Drugi mecz Turowa w Sopocie. Trzeba coś zmienić

| Utworzono: 2009-05-12 01:55 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Trener Turowa Paweł Turkiewicz stanie przed bardzo trudnym zadaniem. W pierwszym spotkaniu jego zespołowi nie wychodziło nic. Nie udało się powstrzymać liderów Prokomu - Qyntela Woodsa i Davida Logana, a pod koszem, gdzie teoretycznie przewagę mają zgorzelczanie, wysocy gracze z Sopotu robili co chcieli. Żeby wygrać trzeba zagrać dużo lepiej.

Skreślać Turów po zaledwie jednym meczu nie wolno. To wciąż bardzo dobra drużyna, ale muszą w to uwierzyć przede wszystkim zawodnicy, którzy w pierwszym meczu nie podjęli nawet walki. Prokom w ćwierćfinale i półfinale długo się męczył z rywalami, co znaczy, że ekipę Tomasa Pacesasa można pokonać.

Turów ma jednak jeden problem. Kontuzjowany Bryan Bailey wrócił do Zgorzelca. W Sopocie pozostał tylko jeden rozgrywający. I choć 36-letni Tyus Edney to niekwestionowany lider zespołu to może zabraknąć mu sił na 40 minut meczu.

Czy Turów zagra lepiej niż w pierwszym meczu przekonamy się wieczorem. Początek spotkania numer dwa o godz. 18.00. Zapraszamy na relację z tego meczu do Radia Wrocław.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama