Czwartoligowy Stilon Gorzów na drodze KGHM Zagłębia Lubin w Pucharze Polski

Michał Hamburger | Utworzono: 2019-10-29 06:49 | Zmodyfikowano: 2019-10-29 06:50
A|A|A

fot. www.zaglebie.com

Mecz rozpocznie się bardzo wcześnie ze względu na szybko zapadające ciemności. Obiekt Stilonu nie ma sztucznego oświetlenia. Nie najlepsza infrastruktura na stadionie OSiRu powoduje też, że meczu z wysokości trybun nie zobaczą fani miedziowych. Negatywną opinię w tym temacie wydała policja.

- Chcieliśmy grać i w Lubinie o późniejszej godzinie, by umożliwić kibicom obejrzenie tego meczu. Jest nam przykro, bo cały czas mówi się, że będą inwestycje na stadionie, jeśli zespół będzie grał w jakichś meczach prestiżowych. No i mamy puchary, a warunków nie ma. To jest smutne, że w takim mieście jak Gorzów nie możemy zagrać Pucharu Polski, który jest piłkarskim świętem, o normalnej godzinie - podkreśla trener Stilonu Kamil Michniewicz.

Zagłębie zwycięstwo w Gorzowie traktuje jako obowiązek. I ma się co dziwić bo oba zespoły dzieli od siebie kilka klas, i tych organizacyjnych, i tych sportowych.

Pojedynki z zespołem z Gorzowa dobrze pamięta pomocnik Zagłębia - Łukasz Soszyński:

Początek meczu w Gorzowie o 13. Stawką spotkania jest 1/8 finału Pucharu Polski.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama