Są zarzuty dla kierowcy, który wjechał w przystanek

Beata Makowska, BT | Utworzono: 2019-11-04 15:45 | Zmodyfikowano: 2019-11-04 15:46
A|A|A

fot. Malwina Gadawa

Mężczyzna został zatrzymany dopiero po kilku godzinach od zdarzenia. 37-latek przyznał się do winy – jednak zapewnia, że podczas zdarzenia nie był pijany – mówi Justyna Pilarczyk rzecznik prasowy wrocławskiej prokuratury okręgowej.

W wyniku kolizji dwoje małych dzieci trafiło do szpitala. Na szczęście nic poważnego im się nie stało.

Mężczyzna usłyszał na razie dwa zarzuty - spowodowania lekkich obrażeń ciała u trzech osób oraz jazdy bez uprawnień. Niewykluczone jednak, że zarzuty zostaną zmienione dodaje Justyna Pilarczyk.

Za spowodowanie kolizji drogowej Sławomirowi P. grożą trzy lata więzienia, a za jazdę bez uprawnień do dwóch lat więzienia.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o areszt tymczasowy. Mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia, więc może próbować nadal unikać odpowiedzialności za swoje przewinienie.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama