Porażka w debiucie Vidina. Śląsk gorszy w Orbicie od Startu Lublin

Michał Hamburger, PLK | Utworzono: 2019-12-01 20:08
A|A|A

fot. Śląsk Wrocław

Wrocławianie dobrze weszli w ten mecz i po trójce Mathieu Wojciechowskiego prowadzili już 5:0. Aktywny był też Torin Dorn, ale Start krok po kroku odrabiał straty. Dzięki akcji Mateusza Dziemby goście zdobywali minimalną przewagę. To trwało jednak tylko chwilę - kontry pozwoliły gospodarzom wygrywać po 10 minutach 19:16.

W drugiej kwarcie lublinianie mieli już nawet serię 7:0 i dzięki Bryntonowi Lemarowi ponownie wychodzili na prowadzenie. WKS Śląsk nie chciał pozwolić na więcej, a sprawy w swoje ręce brał przede wszystkim Dorn. Ostatecznie dzięki trafieniu Michaela Humphreya pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 34:33.

W trzeciej kwarcie po trafieniu Jimmie Taylora zespół trenera Davida Dedka uciekł nawet na pięć punktów. Straty znowu odrabiali Humphrey i Łączyński, a spotkanie ponownie się wyrównało. Dzięki kolejnym rzutom Aleksandra Dziewy i Danny’ego Gibsona po 30 minutach wrocławianie prowadzili 60:56.

W czwartej kwarcie szybko był remis. Akcje Lemara i Borowskiego sprawiały, że to Start miał inicjatywę w ataku, a w końcówce niezwykle ważny rzut trafił też Tweety Carter. Ostatecznie lublinianie zwyciężyli 78:70.

Najlepszym graczem gości był Brynton Lemar, który zdobył 20 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst. W ekipie gospodarzy 19 punktów i 6 zbiórek zanotował Torin Dorn.

Śląsk Wrocław - Start Lublin 70:78 (19:16, 15:17, 26:23, 10:22)

Śląsk Wrocław: Torin Dorn 19, Michael Humphrey 13, Danny Gibson 8, Maciej Wojciechowski 10, Kamil Łączyński 8, Aleksander Dziewa 8, Michał Gabiński 4, Andrew Chrabascz 0, Jakub Musiał 0, Tomasz Żeleźniak 0.

Start Lublin: Brynton Lemar 20, Tweety Carter 15, Kacper Borowski 13, Mateusz Dziemba 11, Jimmie Taylor 6, Roman Szymański 6, Jacek Jarecki 5, Damian Jeszke 2, Bartłomiej Pelczar 0, Grzegorz Grochowski 0.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~koszMAN
2019-12-02 00:43:44
z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ocena: 0
Mam wrażenie, że w drużynie nie ma chemii...A ilość popełnianych prostych błędów można byłoby obdzielić kilka meczy...No i obrona...Zresztą o czym my mówimy - jaka obrona, skoro jej nie ma...No i ten pasywny pressing, jak w meczu Polska - Japonia na mundialu w Rosji...10 miejsce...kiepsko to wygląda. No nic - dajmy popracować nowemu trenerowi (nomen-omen Mistrz Europy z drużyną do 16 lat).
Reklama