Dominik Hładun wrócił do treningów

Robert Skrzyński, inf. prasowa | Utworzono: 2019-12-12 07:45
A|A|A

fot. zaglebie.com

Hładun doznał urazu mięśnia przywodziciela podczas listopadowego spotkania ekstraklasy z Rakowem Częstochowa. Pierwsze diagnozy mówiły o dłuższej przerwie w grze, ale ostatecznie skończyło się na specjalnej rehabilitacji w Warszawie.

W Warszawie byłem przez dwa tygodnie.Ten czas spożytkowałem bardzo dobrze. Trenowałem codziennie, za każdym razem po kilka godzin. Tak naprawdę spędzałem w klinice czas od rana do późnego popołudnia. Zaczynaliśmy od tzw. „manualki”, czyli ugniatania uszkodzonego mięśnia, a następnie przechodziliśmy do ćwiczeń. Staraliśmy się wzmocnić zarówno dolne, jak i górne partie – powiedział bramkarz KGHM Zagłębia.

Podczas dwutygodniowego pobytu w Warszawie Hładun mógł liczyć na wsparcie rodziny, ale także kolegi z drużyny, Dawida Pakulskiego.

Przez pierwszy tydzień byłem na miejscu razem z „Paką”. Zajęcia mieliśmy jednak tak ustawione, że ciężko było się złapać. Bywało tak, że przez cały dzień widzieliśmy się tylko na wieczór w hotelu. W drugim tygodniu dołączyła do mnie narzeczona wraz z synem Aleksandrem, więc na pewno było to dla mnie duże wsparcie - mówi Hładun.

Zawodnik KGHM Zagłębia Lubin wrócił już do Lubina i wraz z klubowym fizjoterapeutom Dariuszem Puchalskim przygotowuje się do powrotu na boisko.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama