Śląsk Wrocław - GKS Bełchatów 2:1

| Utworzono: 2008-09-13 20:18 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

W Śląsku nie zagrali kontuzjowany Krzysztof Wołczek oraz wracający do formy po urazie Marek Gancarczyk. W składzie zabrakło także miejsca dla Petra Pokornego i Zbigniewa Wójcika.

Do linii obronnej został przesunięty Dariusz Sztylka, a w środku pola przed wrocławską publicznością debiutował Antoni Łukasiewicz. Absolutny debiut w ekstraklasie zaliczył Sebastian Dudek.

W ekipie z Bełchatowa też nie brakowało problemów. Po przesunięciu do zespołu Młodej Ekstraklasy Janusza Dziedzica i Tomasza Wróbla na prawej pomocy wystąpił Piotr Kuklis, a na lewą stronę boiska został przesunięty Łukasz Garguła.

W pierwszym kwadransie więcej z gry miał GKS. Najbliżej zdobycia bramki bełchatowianie byli w 12. minucie, gdy po dośrodkowaniu Garguły Costly strzelił głową tuż nad bramką Kaczmarka. Później gra się wyrównała, ale pierwszy celny strzał na bramkę gości Śląsk oddał dopiero w 38. minucie. Z dystansu uderzał Dudek, ale pewnie interweniował Kozik.

Trzy minuty później było już 1:0 dla Śląska. Mila podał piłkę do Janusza Gancarczyka, ten minął obrońcę GKS i z lewej strony dokładnie dośrodkował przed bramkę. Tam precyzyjnym strzałem głową popisał się Tomasz Szewczuk. Napastnik Śląska zmienił kontuzjowanego w 25. minucie Vuka Sotirovicia.

Po przerwie znów trwała zacięta walka o każdy metr boiska na dobrym ekstraklasowym poziomie. Z biegiem czasu coraz więcej okazji stwarzali sobie zawodnicy z Bełchatowa. Wreszcie w 69. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Garguły niepilnowany Drzymont wyrównał stan meczu.

Śląsk po kilku minutach ospałej gry zdecydowanie się przebudził. Akcje wrocławian nabrały tempa i stawały się coraz groźniejsze. W 83. minucie po podaniu Szewczuka i odegraniu piłki przez Dudka w wybornej sytuacji znalazł się Gancarczyk, ale jego strzał świetnie obronił Kozik.

Rozstrzygnięcie zapadło w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Śląsk wywalczył rzut wolny niemal z linii pola karnego. Strzał Ostrowskiego trafił co prawda w mur, ale do piłki dopadł Szewczuk i precyzyjnym strzałem nie dał szans na obronę rozpaczliwie interweniującemu Kozikowi.

W kolejnym meczu ekstraklasy Śląsk zagra w piątek w Zabrzu z Górnikiem.


5. kolejka piłkarskiej ekstraklasy:

Śląsk Wrocław - GKS Bełchatów 2:1 (1:0)
Szewczuk 41, 90+4 - Drzymont 69.

Śląsk: Kaczmarek - Socha, Celeban, Sztylka, Cap (64' Pawelec) - Ostrowski, Dudek, Łukasiewicz, Mila (76' Ulatowski), J. Gancarczyk - Sotirović (25' Szewczuk).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~sluchacz
2008-09-14 16:32:02
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
Zróbice coś, bo nie można słuchać PRW przez Internet!
~sluchacz
2008-09-14 16:31:32
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
Zróbice coś, bo nie można słuchać PRW przez Internet!
Reklama