Szczęście w nieszczęściu. Auto zapaliło się pod siedzibą straży

fot. zdjęcie ilustracyjne archiwum radiowroclaw.pl
Kierowca wysiadając z płonącego samochodu nie wiedział, że zaparkował tuż przed siedzibą strażaków. Zanim mężczyzna zdołał wezwać jakąkolwiek pomoc, Dyżurny, który widział całą sytuację przez okno już postawił na nogi całą jednostkę. Gdy kierowca się obrócił - za nim byli już strażacy w pełni gotowi, by ugasić płonący samochód. Strażacy przystąpili do działań gaśniczych w kilkanaście sekund, co uchroniło pojazd przed całkowitym spaleniem.
Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Szacunek
2020-02-12 18:08:56 z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Odpowiedz
dla ludzi na tych stanowiskach pracy :) Pozdrawiam!
zgłoś do moderacji
~////
2020-02-11 22:55:25 z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
I taka jest ta służba. Nic dziwnego, że jest wzorem dla wielu. Reguły opuszczenia remizy są tylko o bodajże o 20 sekund mniejsze niż dla Pogotowia Górniczego KGHM. Tam kto nie znajdzie się w 20 sekund na stanowisku traci pracę. Bolt w tym czasie przebiega około 200 metrów. Oni muszą być w gotowości przez całą dobę.
Zobacz także
Popularne
Reklama
Polecamy

