Nie ma planów wysadzenia zabytkowej przeprawy kolejowej na Dolnym Śląsku

Piotr Słowiński, PP | Utworzono: 2020-03-20 16:50 | Zmodyfikowano: 2020-03-20 16:50
A|A|A

fot. Wikipedia

- Nie ma planów wysadzenia w powietrze mostu w Pilchowicach - poinformował Mirosław Siemieniec z PKP PLK. Jak podkreślił, "PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. nie zamierzają likwidować mostu kolejowego nad Jeziorem Pilchowickim na Linii Jelenia Góra – Lwówek Śląski. Nie ma planów, by zmieniła się jego funkcja. Mostem interesuje się ekipa filmowa zainteresowana realizacją zdjęć. Jej przedstawiciele oceniają obiekt pod względem wykorzystania w filmie. Jakiekolwiek dalsze korzystanie z obiektu musi być poprzedzone zawarciem odpowiedniej umowy oraz zgodne z obowiązującymi prawem i przepisami".

Miłośnicy kolei opublikowali dziś informację, że filmowcy chcą wysadzić most w powietrze i że potwierdził im to burmistrz Wlenia Artur Zych. Ten jednak przyznaje jedynie, że dotarły do niego takie plotki, których nie jest w stanie ani potwierdzić, ani im zaprzeczyć:

Maciej Mądry z muzeum kolejnictwa w Jaworzynie powiedział Radiu Wrocław, że miłośnicy kolei brali udział w spotkaniach z producentami filmowymi, którzy informowali o pomyśle wysadzenia mostu. Dlatego podjęli działania, by wpisać obiekt na listę zabytków, co obecnie stało się faktem.

Na moście znalazły się konstrukcje, trapy, których wcześniej nie było. Nie wiadomo, czy to dzieło filmowców. Sprawa trafiła do nadzoru budowlanego.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wsiocławiak wszawiak
2020-07-07 05:09:28
z adresu IP: (147.192.xxx.xxx)
Ocena: 17
Wsiocław nie potrzebuje pociągów. Ludzie są tu zbyt biedni, a Dolny Śląsk nie będzie ciągle finansował im promocji do wszystkich okolicznych wioch. A tabor przerzucić na linie turystyczne do Lwówka, Karpacza, Kowar czy Świeradowa, gdzie jest mnóstwo bogatych turystów, zaś mieszkańcom też powodzi się dużo lepiej.
~sołtys Sobótki
2020-07-07 05:09:14
z adresu IP: (147.192.xxx.xxx)
Ocena: 16
Bierzcie przykład z Sobótki. Zburzyć wszystkie dworce kolejowe we Wrocławiu, żeby wrocławianie żyli w spokoju i bez kłótni, czego szczerze wszystkim mieszkańcom Wrocławia życzę.
~mechanik KD
2020-07-07 05:09:03
z adresu IP: (147.192.xxx.xxx)
Ocena: 15
Wbijcie sobie do łba tępe gówniarze, że żadnej kolejki do Sobótki nie będzie. Mieszkańcy Dolnego Śląska nie będą finansować kolejnych bieda promocji dla kmiotów z Wsiocławia, których nie stać na bilety kolejowe. Natomiast zostanie wyremontowana linia kolejowa do Lwówka Śląskiego, bo potrzebują jej mieszkańcy i jest dużo atrakcyjniejsza turystycznie niż jakaś linia do Wsiobudki po krzakach. Zajarzyłeś tępoto? To przestań spamować wszystkie portale swoją zasraną Sobótką!
~Krystyna kasjerka PKP
2020-04-07 19:27:18
z adresu IP: (77.111.xxx.xxx)
Ocena: -18
Bardzo dobra wiadomość!
~ MK
2020-03-31 14:43:53
z adresu IP: (178.175.xxx.xxx)
Ocena: 11
Taki wpis znalazłem na jednym z portali. "Żaden most nie zostanie wysadzony, Rachwalski celowo rozpuszcza takie plotki, żeby nie dopuścić do remontu linii 283 Jelenia Góra - Lwówek Śląski. "Gazeta Wyborcza - Wrocław" dotarła do informacji u źródła, tj. od producentów filmu. Czytamy tam m.in.: "Udało nam się porozmawiać z polskim producentem wykonawczym hollywoodzkiego filmu - firmą Alex Stern. Anna Pipin, kierownik produkcji filmu w Polsce: - Z całą pewnością nigdy nie ma planów wyrządzenia trwałych i nieodwracalnych szkód na polskim mieniu, zabytkowym czy współczesnym. Na to nie zdecydowałaby się ani strona amerykańska, ani polska nie wydałaby zgody. Wtóruje jej Robert Golba, prezes Alex Stern: - Studio amerykańskie, z którym współpracujemy, działa wedle zasady, że obiekty po zdjęciach zostawia zawsze w lepszym stanie, niż je zastaje na początku. Częścią szerszego planu jest więc pełna rewitalizacja linii kolejowej 283 - łączącej Jelenią Górę z Lwówkiem Śląskim, z Zebrzydową i Ławszową, która prowadzi przez most we Wleniu - oraz samego mostu. Gmina Wleń i region wyłącznie zyskają na tej produkcji. Obecnie linia kolejowa jest w tragicznym stanie i nie nadaje się do eksploatacji, a most nawet bezpiecznego przechodzenia po nim" (Agata Saraczyńska - "Most we Wleniu przetrwa", Gazeta Wyborcza - Wrocław z dn. 25 marca 2020, screen artykułu: zapodaj(kropka)net/b01ff06a9859d(kropka)jpg(kropka)html ). W podobnym tonie wypowiedziały się wcześniej PLK - właściciel linii kolejowych w Polsce. Że jest niemożliwe, żeby ktoś przyszedł i ot tak sobie wysadził w powietrze jeden z największych w Polsce mostów kolejowych. O co więc chodzi Rachwalskiemu? Żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie, trzeba cofnąć się do czasów gdy był on prezesem Kolei Dolnośląskich. Linia 283 Jelenia Góra - Lwówek Śląski nigdy nie cieszyła się jego sympatią. Wręcz można powiedzieć, że była dla niego solą w oku. Ot, taki pekapistyczny nawyk (a może z czasów, gdy sam prowadził na Pomorzu komercyjną firmą busiarską?) - koszty uruchamiania pociągów są wyższe niż zyski z biletów, więc połączenie trzeba zaorać. Względy społeczne, turystyczne itd. się nie liczą. Dlatego będąc prezesem KD zaczął zamiast szynobusów nagminnie puszczać na linii małego busika, bez żadnej informacji w rozkładzie, żeby wygasić frekwencję na tej pięknej trasie i dać powód organizatorowi przewozów (czyli UMWD), żeby połączenie zlikwidować. Pasażerowie, zamiast podziwiać z okna pociągu niepowtarzalne widoki (np. z wiaduktu na zalew Pilchowicki), zmuszeni byli tłuc się w jadącym drogą, omijającym najpiękniejsze miejsca, ciasnym, wiecznie spóźnionym busiku. Oczywiście pod warunkiem, że ten w ogóle przyjechał. O dojeździe do takich stacyjek jak np. Pilchowice Zapora można było zapomnieć, bo bus je omijał. O perfidii postępowania Rachwalskiego świadczyć może np. pociąg "Dolina Bobru" (weekendowy pociąg uruchomiony dla mieszkańców Wrocławia do Jeleniej Góry przez Zebrzydową, Lwówek i Wleń dla poznania uroków Kolei Doliny Bobru - jednej z najpiękniejszych linii kolejowych w Polsce, po zlikwidowaniu pociągów Jelenia Góra - Lwówek), który często do Zebrzydowej jechał na Impulsie, a na dalszy, czyli najpiękniejszy odcinek wzdłuż Bobru (Zebrzydowa - Lwówek - Wleń - Jelenia Góra) był podstawiany... mały busik. Wbrew nazwie, mało komu udało się z tego pociągu obejrzeć Dolinę Bobru, w tym słynny most nad Jeziorem Pilchowickim. To nie wystarczyło, więc w pewnym momencie Rachwalski całkowicie zlikwidował wszystkie pociągi i w rozkładzie pojawiła się już wyłącznie komunikacja zastępcza w postaci dwóch weekendowych autobusów Jelenia Góra - Lwówek Śląski. Wtedy jeszcze dało się jeździć szynobusem po torach, Rachwalski oficjalnie zarzekał się w mediach, że pociągi będą jeździć do kiedy się tylko da, ale okazało się, że to była tylko tania medialna propaganda. Jak widać zrobił inaczej. Od tej pory linia była zdana już tylko na pastwę złomiarzy (którzy szybko zaczęli ją rozkradać). Nawiasem mówiąc, komunikację zastępczą też szybko cichaczem zlikwidował. Miłośnicy kolei jednak nie przestawali walczyć o powrót pociągów na linię do Lwówka, nie dając zapomnieć o konieczności jej remontu. Pojawiły się więc hejty pisane anonimowo na różnych portalach na tę linię (i tylko tę), a nawet obrażające obrońców pociągów do Lwówka i podszywające się pod znanych działaczy zaangażowanych w walkę o utrzymanie tej linii. Przypadek? Nie sądzę. Po sieci krążą screeny, jak Rachwalski obficie produkuje się w godzinach swojej pracy na różnych portalach i forach internetowych o tematyce kolejowej. Gdy Rachwalski stracił stołek prezesa KD, nie zakończyło to dalszego hejtowania tej linii. Na profilu facebookowym Rachwalskiego "Piotr Rachwalski - komunikacja zastępcza" i anonimowo na różnych portalach pojawiły się np. spreparowane "dla żartu" rozkłady jazdy ośmieszające linię do Lwówka, w których elementem pociągowym pojazdów jest nie lokomotywa, tylko... koń. Ewidentnie zrobił je kolejarz, bowiem wykorzystano do tego celu szablony tabel do tworzenia rozkładów jazdy na kolei niedostępne osobom spoza środowiska kolejarskiego. Upłynęło zaledwie kilka dni od tego "świetnego dowcipu" i mamy już kolejną "zabawę" Rachwalskiego, teraz znacznie poważniejszą - właśnie rozsiewanie fake newsów o rzekomym wysadzeniu mostu w Pilchowicach. Wszystko po to, żeby wykurzyć producenta znanej hollywoodzkiej produkcji filmowej "Mission: Impossible" i przekreślić jego zamiary remontu linii kolejowej. Jak zajrzycie na wspomniany profil facebookowy Rachwalskiego to zauważycie, że w ciągu ostatnich kilku dni naprodukował już z pięć takich "newsów", pod którymi toczą się żywe dyskusje z udziałem mikoli sympatyzujących z Rachwalskim. Opinie odmienne, sceptyczne, krytyczne czy prostujące są usuwane. W każdym retoryka Rachwalskiego zawsze ta sama - nie mam żadnych dowodów, ale macie wierzyć mi a nie informacjom zaczerpniętym bezpośrednio u źródła (PLK, producenci filmu itd.). Rachwalski nawet przezornie "zabezpieczył się" na okoliczność późniejszego prostowania jego bzdur - od samego początku powtarza nieskończoną ilość razy frazesy typu "W tej chwili trwa gorączkowe fabrykowanie papierów i uzasadnień do prac na moście". Czyli cokolwiek ktoś teraz powie innego, będzie to "kłamstwem", bowiem Rachwalski to "przewidział". Czy Rachwalski na to też potrafi przedstawić jakieś dowody? Oczywiście nie. W ten sposób można by ogłosić światu każdą, nawet najbardziej irracjonalną bzdurę i teorię spiskową, np. że koronawirus to nie jest naturalna pandemia, tylko broń biologiczna zastosowana przez Chińczyków wobec mieszkańców konkurencyjnej gospodarczo Europy i Ameryki (nie mam dowodów, ale słyszałem z wiarygodnych źródeł), a w oświadczenia Chińczyków ani nikogo innego nie wierzcie, bo papiery zostały już sfabrykowane (to są zawodowcy, a w grę wchodzą miliardy dolarów). Niech każdy sobie sam teraz odpowie na pytanie: komu wierzyć - sfrustrowanemu byłemu prezesowi Kolei Dolnośląskich, który wyleciał ze stołka i w ogóle z KD i rozsiewa fake newsy bez żadnych dowodów, czy poważnym instutucjom z Polski i zagranicy, przedstawiającym oficjalne stanowiska i tłumaczącym wykonywane prace? Po to przedstawiłem historię sabotowania przez Rachwalskiego linii lwóweckiej - żeby każdy wiedział, że nie jest to pierwsza i jednorazowa akcja tego człowieka. Najbardziej smutne jest w tym wszystkim to, że przez takich szkodników najbardziej ucierpi gmina i region - nie będzie ani filmu (i wielkiej promocji regionu na całym świecie), ani pociągów. Bo UMWD sam nie wyremontuje tej linii, gdyż nie widzi takiej potrzeby - linia jest daleko od Wrocławia, a przecież w pociągach i tak "była mała frekwencja" (podziękujcie Rachwalskiemu, który wcześniej ją wygasił). Gdyby naprawdę UMWD zależało na remoncie tej trasy, to już dawno by go zrobił, pieniądze są (np. na właśnie remontowane linie do Sobótki i Jedliny idzie ok. 500 mln zł, podczas gdy obecny koszt remontu całej linii do Lwówka to tylko ułamek tej kwoty - ok. 40-60 mln). Za kilka lat ten koszt wzrośnie kilkakrotnie, gdy infrastruktura zostanie rozkradziona albo popadnie w ruinę. Jaka będzie kolejna akcja Rachwalskiego przeciwko linii lwóweckiej? Może sam podłoży się z ładunkami wybuchowymi pod mostem pilchowickim? Jakby dalej coś złego działo się z tą linią (a jest to bardziej niż pewne, że Rachwalski wymyśli kolejne akcje) to już wiecie, kto jest tu najbardziej podejrzany. I jeszcze jedno. Pewnie odpowiedzią Rachwalskiego na ten wpis demaskujący motywy jego postępowania będzie to, że to ja produkuję kłamstwa i bzdury oraz obrzucanie epitetami typu "troll lwówecki" (w ten dziecinny sposób Rachwalski obraża wszystkich, z którymi nie zgadza się w poglądach). Nie wierzcie temu! W ogóle nie wierzcie plotkom! Podstawowa zasada dotarcia do prawdy - zawsze wierzcie dowodom, ewentualnie oficjalnym oświadczeniom poważnych instytucji, a nie plotkarzom, którzy na dodatek mają wiele za uszami."
~KODLKPM
2020-03-31 14:42:09
z adresu IP: (103.107.xxx.xxx)
Ocena: 12
UWAGA!!! JEDNA Z NAJWAŻNIEJSZYCH AKTUALIZACJI CZARNEJ LISTY DOLNOŚLĄSKICH MIKOLI!!! Uwaga! Podajemy listę mikoli zidentyfikowanych z imienia i nazwiska aktywnie hejtujących na portalach internetowych starania o reaktywację niektórych lokalnych linii kolejowych na Dolnym Śląsku, gdzie także zniesławiają oraz wulgarnie obrażają różne osoby. Trolle te szczególnie upodobały sobie linię kolejową Jelenia Góra - Lwówek Śląski, gdzie Koleje Dolnośląskie niedawno zlikwidowały wszystkie pociągi a lokalne społeczności aktualnie walczą o ich przywrócenie. Paweł Kukurowski alias "Leuthen" Bezrobotny historyk z Wrocławia, naczelny troll stale hejtujący Lwówek na wszystkich portalach, który nienawidzi za to, że są tam historycy, którzy publikują więcej książek od niego i których uważa za konkurencję. Wcześniej oczerniał tych historyków w internecie. Posuwa się nawet do podszywania pod różne znane osoby, np. byłego sołtysa Marczowa. Także nagminnie zniesławia regionalnego historyka Szymona Wrzesińskiego. Troll wreszcie został zidentyfikowany z imienia i nazwiska na stronie Polskiego Radia Wrocław: radiowroclaw(kropka)pl/articles/view/91891/Samorzad-wojewodztwa-dolnoslaskiego-przejmuje-od-PKP-100-km-linii-kolejowych Piotr Rachwalski Mikol z Wągrowca, który publikuje na Facebooku wpisy ośmieszające kolej do Lwówka Śląskiego i miasto. Wcześniej jako prezes Kolei Dolnośląskich zlikwidował wszystkie pociągi do Lwówka i wygasił frekwencję na tej linii. Obecnie zatrudniony w Parku Wodnym Aqua-Zdrój w Wałbrzychu, gdzie zamiast pracować dzień w dzień spamuje internet głupimi wpisami o tematyce kolejowej. Kamil Styrna Krzysztof Czarnecki Maciej Miłosz Wiktor Lis Michał Dadеłło Pięć trolli ze Świdnicy obrażających mieszkańców Lwówka Śląskiego na dolnośląskich portalach i hejtujących pociągi do Lwówka. Pierwszy z wymienionych użytkowników znany jest również z portalu "Rynek Kolejowy", gdzie zakłada dziesiątki fakekont. Radosław Miśta Grzegorz Jóźwicki Adolf Warski Rafał Skrzatek Marek Świtalski Jakub Adamczyk Dariusz Wojciechowski Tomasz Warszawski Adam Mikołaj Maćkowiak Bartosz Jewsiewicki Damian Chrustowski Maciej Gorzechowski Robert Mitura Jacek Kaźmierczak Jacek Wielgus Emil Sawicki Tomek Janiszewski Jarosław Lizak Kamil Oroń Andrzej Sosna Kamil Cywicki Michał Dadеłło Marek Robert Hejduk Mikole głównie z Wrocławia i okolic, zidentyfikowane z imienia i nazwiska na podstawie komentarzy na Facebooku oraz kolejowych forach, piszące anonimowo też na innych portalach. Wywołują kłótnie i obrażają mieszkańców z okolic Jeleniej Góry i Lwówka Śląskiego. Grzegorz Oleś "Światowid" Troll z Przesieki, przewodniczący Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych (KODLK), który zamiast ratować lokalne linie kolejowe wywołuje albo podsyca w internecie kłótnie mające na celu torpedowanie remontów tych tras. Jakub Madrjas Michał Szymajda Kamila Bielawska Redaktorzy i moderatorka "Rynku Kolejowego", którzy z fikcyjnych kont na "Rynku Kolejowym" rozpowszechniają nieprawdę, sabotują wysiłki o ratowanie niektórych linii kolejowych na Dolnym Śląsku, obrażają różne osoby, publikują zniesławienia osób zaangażowanych w działalność na rzecz ratowania lokalnych linii kolejowych oraz wykorzystując swoje uprawnienia moderatorskie preparują dyskusje usuwając z portalu komentarze niezgodne z ich poglądami lub odpowiedzi do swoich wpisów, aby nadać dyskusjom określony wydźwięk. Podobna aktywność też na Facebooku i prawdopodobnie też innych portalach. Marcin Medyk Adwokat z Kluczborka (zam. Kluczbork, ul. Krakowska 22), który zamiast dbać o przestrzeganie prawa obraża na różnych portalach osoby, z którymi nie zgadza się w poglądach, nęka te osoby oraz spamuje portale hejtem i wyzwiskami. Michał Nadolski Agnieszka Szymkiewicz Pseudodziennikarze świdnickiego szmatławca Swidnica24. pl, którzy odpowiadają za obelżywe wyzwiska pod adresem mieszkańców Lwówka Śląskiego pojawiające się na tym portalu przy artykułach o tematyce kolejowej. Powyższa lista ma charakter informacyjny i ma na celu ostrzeżenie czytelników, miłośników kolei i osoby z branży kolejowej przed trollami, spamerami i hejterami notorycznie wywołującymi kłótnie i publikującymi kłamliwe komentarze, w związku z nasileniem się w ostatnim czasie takich działań w internecie pod artykułami o kolei na Dolnym Śląsku. Lista będzie na bieżąco aktualizowana i publikowana. Rozpowszechnianie dozwolone, a nawet wskazane. Kоmitet Obrоny Dolnоśląskich Linii Kоlejowych Przed Mikоlami (KODLKPM)
~Wiktoria Piracka
2020-03-31 14:40:26
z adresu IP: (185.107.xxx.xxx)
Ocena: 9
Na szczęście u nas ten koszmar z koleją nie istnieje. Wiem, co mówię, bo jestem z Sobótki. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tylko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1987 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech inni się mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Wrocław ze Ślężą. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Biedni turyści z Wrocławia, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, bo na pociąg i tak ich nie stać.
~Wiktoria Piracka
2020-03-31 10:21:10
z adresu IP: (77.111.xxx.xxx)
Ocena: -12
Artykuł porusza ważny temat. Na szczęście u nas ten koszmar się skończył. Wiem co mówię, bo jestem z Pilchowic. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tylko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1984 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech się inni mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Jelenią Górę z Zebrzydową. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Bogaci turyści z Niemiec, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, że u nas zlikwidowano pociągi. Jeszcze tylko stary most szpeci widok na jezioro, ale sprawa jest na dobrej drodze.
~ MK
2020-03-29 16:46:12
z adresu IP: (175.177.xxx.xxx)
Ocena: 10
Taki wpis znalazłem na jednym z portali. "Żaden most nie zostanie wysadzony, Rachwalski celowo rozpuszcza takie plotki, żeby nie dopuścić do remontu linii 283 Jelenia Góra - Lwówek Śląski. "Gazeta Wyborcza - Wrocław" dotarła do informacji u źródła, tj. od producentów filmu. Czytamy tam m.in.: "Udało nam się porozmawiać z polskim producentem wykonawczym hollywoodzkiego filmu - firmą Alex Stern. Anna Pipin, kierownik produkcji filmu w Polsce: - Z całą pewnością nigdy nie ma planów wyrządzenia trwałych i nieodwracalnych szkód na polskim mieniu, zabytkowym czy współczesnym. Na to nie zdecydowałaby się ani strona amerykańska, ani polska nie wydałaby zgody. Wtóruje jej Robert Golba, prezes Alex Stern: - Studio amerykańskie, z którym współpracujemy, działa wedle zasady, że obiekty po zdjęciach zostawia zawsze w lepszym stanie, niż je zastaje na początku. Częścią szerszego planu jest więc pełna rewitalizacja linii kolejowej 283 - łączącej Jelenią Górę z Lwówkiem Śląskim, z Zebrzydową i Ławszową, która prowadzi przez most we Wleniu - oraz samego mostu. Gmina Wleń i region wyłącznie zyskają na tej produkcji. Obecnie linia kolejowa jest w tragicznym stanie i nie nadaje się do eksploatacji, a most nawet bezpiecznego przechodzenia po nim" (Agata Saraczyńska - "Most we Wleniu przetrwa", Gazeta Wyborcza - Wrocław z dn. 25 marca 2020, screen artykułu: zapodaj(kropka)net/b01ff06a9859d(kropka)jpg(kropka)html ). W podobnym tonie wypowiedziały się wcześniej PLK - właściciel linii kolejowych w Polsce. Że jest niemożliwe, żeby ktoś przyszedł i ot tak sobie wysadził w powietrze jeden z największych w Polsce mostów kolejowych. O co więc chodzi Rachwalskiemu? Żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie, trzeba cofnąć się do czasów gdy był on prezesem Kolei Dolnośląskich. Linia 283 Jelenia Góra - Lwówek Śląski nigdy nie cieszyła się jego sympatią. Wręcz można powiedzieć, że była dla niego solą w oku. Ot, taki pekapistyczny nawyk (a może z czasów, gdy sam prowadził na Pomorzu komercyjną firmą busiarską?) - koszty uruchamiania pociągów są wyższe niż zyski z biletów, więc połączenie trzeba zaorać. Względy społeczne, turystyczne itd. się nie liczą. Dlatego będąc prezesem KD zaczął zamiast szynobusów nagminnie puszczać na linii małego busika, bez żadnej informacji w rozkładzie, żeby wygasić frekwencję na tej pięknej trasie i dać powód organizatorowi przewozów (czyli UMWD), żeby połączenie zlikwidować. Pasażerowie, zamiast podziwiać z okna pociągu niepowtarzalne widoki (np. z wiaduktu na zalew Pilchowicki), zmuszeni byli tłuc się w jadącym drogą, omijającym najpiękniejsze miejsca, ciasnym, wiecznie spóźnionym busiku. Oczywiście pod warunkiem, że ten w ogóle przyjechał. O dojeździe do takich stacyjek jak np. Pilchowice Zapora można było zapomnieć, bo bus je omijał. O perfidii postępowania Rachwalskiego świadczyć może np. pociąg "Dolina Bobru" (weekendowy pociąg uruchomiony dla mieszkańców Wrocławia do Jeleniej Góry przez Zebrzydową, Lwówek i Wleń dla poznania uroków Kolei Doliny Bobru - jednej z najpiękniejszych linii kolejowych w Polsce, po zlikwidowaniu pociągów Jelenia Góra - Lwówek), który często do Zebrzydowej jechał na Impulsie, a na dalszy, czyli najpiękniejszy odcinek wzdłuż Bobru (Zebrzydowa - Lwówek - Wleń - Jelenia Góra) był podstawiany... mały busik. Wbrew nazwie, mało komu udało się z tego pociągu obejrzeć Dolinę Bobru, w tym słynny most nad Jeziorem Pilchowickim. To nie wystarczyło, więc w pewnym momencie Rachwalski całkowicie zlikwidował wszystkie pociągi i w rozkładzie pojawiła się już wyłącznie komunikacja zastępcza w postaci dwóch weekendowych autobusów Jelenia Góra - Lwówek Śląski. Wtedy jeszcze dało się jeździć szynobusem po torach, Rachwalski oficjalnie zarzekał się w mediach, że pociągi będą jeździć do kiedy się tylko da, ale okazało się, że to była tylko tania medialna propaganda. Jak widać zrobił inaczej. Od tej pory linia była zdana już tylko na pastwę złomiarzy (którzy szybko zaczęli ją rozkradać). Nawiasem mówiąc, komunikację zastępczą też szybko cichaczem zlikwidował. Miłośnicy kolei jednak nie przestawali walczyć o powrót pociągów na linię do Lwówka, nie dając zapomnieć o konieczności jej remontu. Pojawiły się więc hejty pisane anonimowo na różnych portalach na tę linię (i tylko tę), a nawet obrażające obrońców pociągów do Lwówka i podszywające się pod znanych działaczy zaangażowanych w walkę o utrzymanie tej linii. Przypadek? Nie sądzę. Po sieci krążą screeny, jak Rachwalski obficie produkuje się w godzinach swojej pracy na różnych portalach i forach internetowych o tematyce kolejowej. Gdy Rachwalski stracił stołek prezesa KD, nie zakończyło to dalszego hejtowania tej linii. Na profilu facebookowym Rachwalskiego "Piotr Rachwalski - komunikacja zastępcza" i anonimowo na różnych portalach pojawiły się np. spreparowane "dla żartu" rozkłady jazdy ośmieszające linię do Lwówka, w których elementem pociągowym pojazdów jest nie lokomotywa, tylko... koń. Ewidentnie zrobił je kolejarz, bowiem wykorzystano do tego celu szablony tabel do tworzenia rozkładów jazdy na kolei niedostępne osobom spoza środowiska kolejarskiego. Upłynęło zaledwie kilka dni od tego "świetnego dowcipu" i mamy już kolejną "zabawę" Rachwalskiego, teraz znacznie poważniejszą - właśnie rozsiewanie fake newsów o rzekomym wysadzeniu mostu w Pilchowicach. Wszystko po to, żeby wykurzyć producenta znanej hollywoodzkiej produkcji filmowej "Mission: Impossible" i przekreślić jego zamiary remontu linii kolejowej. Jak zajrzycie na wspomniany profil facebookowy Rachwalskiego to zauważycie, że w ciągu ostatnich kilku dni naprodukował już z pięć takich "newsów", pod którymi toczą się żywe dyskusje z udziałem mikoli sympatyzujących z Rachwalskim. Opinie odmienne, sceptyczne, krytyczne czy prostujące są usuwane. W każdym retoryka Rachwalskiego zawsze ta sama - nie mam żadnych dowodów, ale macie wierzyć mi a nie informacjom zaczerpniętym bezpośrednio u źródła (PLK, producenci filmu itd.). Rachwalski nawet przezornie "zabezpieczył się" na okoliczność późniejszego prostowania jego bzdur - od samego początku powtarza nieskończoną ilość razy frazesy typu "W tej chwili trwa gorączkowe fabrykowanie papierów i uzasadnień do prac na moście". Czyli cokolwiek ktoś teraz powie innego, będzie to "kłamstwem", bowiem Rachwalski to "przewidział". Czy Rachwalski na to też potrafi przedstawić jakieś dowody? Oczywiście nie. W ten sposób można by ogłosić światu każdą, nawet najbardziej irracjonalną bzdurę i teorię spiskową, np. że koronawirus to nie jest naturalna pandemia, tylko broń biologiczna zastosowana przez Chińczyków wobec mieszkańców konkurencyjnej gospodarczo Europy i Ameryki (nie mam dowodów, ale słyszałem z wiarygodnych źródeł), a w oświadczenia Chińczyków ani nikogo innego nie wierzcie, bo papiery zostały już sfabrykowane (to są zawodowcy, a w grę wchodzą miliardy dolarów). Niech każdy sobie sam teraz odpowie na pytanie: komu wierzyć - sfrustrowanemu byłemu prezesowi Kolei Dolnośląskich, który wyleciał ze stołka i w ogóle z KD i rozsiewa fake newsy bez żadnych dowodów, czy poważnym instutucjom z Polski i zagranicy, przedstawiającym oficjalne stanowiska i tłumaczącym wykonywane prace? Po to przedstawiłem historię sabotowania przez Rachwalskiego linii lwóweckiej - żeby każdy wiedział, że nie jest to pierwsza i jednorazowa akcja tego człowieka. Najbardziej smutne jest w tym wszystkim to, że przez takich szkodników najbardziej ucierpi gmina i region - nie będzie ani filmu (i wielkiej promocji regionu na całym świecie), ani pociągów. Bo UMWD sam nie wyremontuje tej linii, gdyż nie widzi takiej potrzeby - linia jest daleko od Wrocławia, a przecież w pociągach i tak "była mała frekwencja" (podziękujcie Rachwalskiemu, który wcześniej ją wygasił). Gdyby naprawdę UMWD zależało na remoncie tej trasy, to już dawno by go zrobił, pieniądze są (np. na właśnie remontowane linie do Sobótki i Jedliny idzie ok. 500 mln zł, podczas gdy obecny koszt remontu całej linii do Lwówka to tylko ułamek tej kwoty - ok. 40-60 mln). Za kilka lat ten koszt wzrośnie kilkakrotnie, gdy infrastruktura zostanie rozkradziona albo popadnie w ruinę. Jaka będzie kolejna akcja Rachwalskiego przeciwko linii lwóweckiej? Może sam podłoży się z ładunkami wybuchowymi pod mostem pilchowickim? Jakby dalej coś złego działo się z tą linią (a jest to bardziej niż pewne, że Rachwalski wymyśli kolejne akcje) to już wiecie, kto jest tu najbardziej podejrzany. I jeszcze jedno. Pewnie odpowiedzią Rachwalskiego na ten wpis demaskujący motywy jego postępowania będzie to, że to ja produkuję kłamstwa i bzdury oraz obrzucanie epitetami typu "troll lwówecki" (w ten dziecinny sposób Rachwalski obraża wszystkich, z którymi nie zgadza się w poglądach). Nie wierzcie temu! W ogóle nie wierzcie plotkom! Podstawowa zasada dotarcia do prawdy - zawsze wierzcie dowodom, ewentualnie oficjalnym oświadczeniom poważnych instytucji, a nie plotkarzom, którzy na dodatek mają wiele za uszami."
~ MK
2020-03-29 16:45:57
z adresu IP: (175.177.xxx.xxx)
Ocena: 11
Taki wpis znalazłem na jednym z portali. "Żaden most nie zostanie wysadzony, Rachwalski celowo rozpuszcza takie plotki, żeby nie dopuścić do remontu linii 283 Jelenia Góra - Lwówek Śląski. "Gazeta Wyborcza - Wrocław" dotarła do informacji u źródła, tj. od producentów filmu. Czytamy tam m.in.: "Udało nam się porozmawiać z polskim producentem wykonawczym hollywoodzkiego filmu - firmą Alex Stern. Anna Pipin, kierownik produkcji filmu w Polsce: - Z całą pewnością nigdy nie ma planów wyrządzenia trwałych i nieodwracalnych szkód na polskim mieniu, zabytkowym czy współczesnym. Na to nie zdecydowałaby się ani strona amerykańska, ani polska nie wydałaby zgody. Wtóruje jej Robert Golba, prezes Alex Stern: - Studio amerykańskie, z którym współpracujemy, działa wedle zasady, że obiekty po zdjęciach zostawia zawsze w lepszym stanie, niż je zastaje na początku. Częścią szerszego planu jest więc pełna rewitalizacja linii kolejowej 283 - łączącej Jelenią Górę z Lwówkiem Śląskim, z Zebrzydową i Ławszową, która prowadzi przez most we Wleniu - oraz samego mostu. Gmina Wleń i region wyłącznie zyskają na tej produkcji. Obecnie linia kolejowa jest w tragicznym stanie i nie nadaje się do eksploatacji, a most nawet bezpiecznego przechodzenia po nim" (Agata Saraczyńska - "Most we Wleniu przetrwa", Gazeta Wyborcza - Wrocław z dn. 25 marca 2020, screen artykułu: zapodaj(kropka)net/b01ff06a9859d(kropka)jpg(kropka)html ). W podobnym tonie wypowiedziały się wcześniej PLK - właściciel linii kolejowych w Polsce. Że jest niemożliwe, żeby ktoś przyszedł i ot tak sobie wysadził w powietrze jeden z największych w Polsce mostów kolejowych. O co więc chodzi Rachwalskiemu? Żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie, trzeba cofnąć się do czasów gdy był on prezesem Kolei Dolnośląskich. Linia 283 Jelenia Góra - Lwówek Śląski nigdy nie cieszyła się jego sympatią. Wręcz można powiedzieć, że była dla niego solą w oku. Ot, taki pekapistyczny nawyk (a może z czasów, gdy sam prowadził na Pomorzu komercyjną firmą busiarską?) - koszty uruchamiania pociągów są wyższe niż zyski z biletów, więc połączenie trzeba zaorać. Względy społeczne, turystyczne itd. się nie liczą. Dlatego będąc prezesem KD zaczął zamiast szynobusów nagminnie puszczać na linii małego busika, bez żadnej informacji w rozkładzie, żeby wygasić frekwencję na tej pięknej trasie i dać powód organizatorowi przewozów (czyli UMWD), żeby połączenie zlikwidować. Pasażerowie, zamiast podziwiać z okna pociągu niepowtarzalne widoki (np. z wiaduktu na zalew Pilchowicki), zmuszeni byli tłuc się w jadącym drogą, omijającym najpiękniejsze miejsca, ciasnym, wiecznie spóźnionym busiku. Oczywiście pod warunkiem, że ten w ogóle przyjechał. O dojeździe do takich stacyjek jak np. Pilchowice Zapora można było zapomnieć, bo bus je omijał. O perfidii postępowania Rachwalskiego świadczyć może np. pociąg "Dolina Bobru" (weekendowy pociąg uruchomiony dla mieszkańców Wrocławia do Jeleniej Góry przez Zebrzydową, Lwówek i Wleń dla poznania uroków Kolei Doliny Bobru - jednej z najpiękniejszych linii kolejowych w Polsce, po zlikwidowaniu pociągów Jelenia Góra - Lwówek), który często do Zebrzydowej jechał na Impulsie, a na dalszy, czyli najpiękniejszy odcinek wzdłuż Bobru (Zebrzydowa - Lwówek - Wleń - Jelenia Góra) był podstawiany... mały busik. Wbrew nazwie, mało komu udało się z tego pociągu obejrzeć Dolinę Bobru, w tym słynny most nad Jeziorem Pilchowickim. To nie wystarczyło, więc w pewnym momencie Rachwalski całkowicie zlikwidował wszystkie pociągi i w rozkładzie pojawiła się już wyłącznie komunikacja zastępcza w postaci dwóch weekendowych autobusów Jelenia Góra - Lwówek Śląski. Wtedy jeszcze dało się jeździć szynobusem po torach, Rachwalski oficjalnie zarzekał się w mediach, że pociągi będą jeździć do kiedy się tylko da, ale okazało się, że to była tylko tania medialna propaganda. Jak widać zrobił inaczej. Od tej pory linia była zdana już tylko na pastwę złomiarzy (którzy szybko zaczęli ją rozkradać). Nawiasem mówiąc, komunikację zastępczą też szybko cichaczem zlikwidował. Miłośnicy kolei jednak nie przestawali walczyć o powrót pociągów na linię do Lwówka, nie dając zapomnieć o konieczności jej remontu. Pojawiły się więc hejty pisane anonimowo na różnych portalach na tę linię (i tylko tę), a nawet obrażające obrońców pociągów do Lwówka i podszywające się pod znanych działaczy zaangażowanych w walkę o utrzymanie tej linii. Przypadek? Nie sądzę. Po sieci krążą screeny, jak Rachwalski obficie produkuje się w godzinach swojej pracy na różnych portalach i forach internetowych o tematyce kolejowej. Gdy Rachwalski stracił stołek prezesa KD, nie zakończyło to dalszego hejtowania tej linii. Na profilu facebookowym Rachwalskiego "Piotr Rachwalski - komunikacja zastępcza" i anonimowo na różnych portalach pojawiły się np. spreparowane "dla żartu" rozkłady jazdy ośmieszające linię do Lwówka, w których elementem pociągowym pojazdów jest nie lokomotywa, tylko... koń. Ewidentnie zrobił je kolejarz, bowiem wykorzystano do tego celu szablony tabel do tworzenia rozkładów jazdy na kolei niedostępne osobom spoza środowiska kolejarskiego. Upłynęło zaledwie kilka dni od tego "świetnego dowcipu" i mamy już kolejną "zabawę" Rachwalskiego, teraz znacznie poważniejszą - właśnie rozsiewanie fake newsów o rzekomym wysadzeniu mostu w Pilchowicach. Wszystko po to, żeby wykurzyć producenta znanej hollywoodzkiej produkcji filmowej "Mission: Impossible" i przekreślić jego zamiary remontu linii kolejowej. Jak zajrzycie na wspomniany profil facebookowy Rachwalskiego to zauważycie, że w ciągu ostatnich kilku dni naprodukował już z pięć takich "newsów", pod którymi toczą się żywe dyskusje z udziałem mikoli sympatyzujących z Rachwalskim. Opinie odmienne, sceptyczne, krytyczne czy prostujące są usuwane. W każdym retoryka Rachwalskiego zawsze ta sama - nie mam żadnych dowodów, ale macie wierzyć mi a nie informacjom zaczerpniętym bezpośrednio u źródła (PLK, producenci filmu itd.). Rachwalski nawet przezornie "zabezpieczył się" na okoliczność późniejszego prostowania jego bzdur - od samego początku powtarza nieskończoną ilość razy frazesy typu "W tej chwili trwa gorączkowe fabrykowanie papierów i uzasadnień do prac na moście". Czyli cokolwiek ktoś teraz powie innego, będzie to "kłamstwem", bowiem Rachwalski to "przewidział". Czy Rachwalski na to też potrafi przedstawić jakieś dowody? Oczywiście nie. W ten sposób można by ogłosić światu każdą, nawet najbardziej irracjonalną bzdurę i teorię spiskową, np. że koronawirus to nie jest naturalna pandemia, tylko broń biologiczna zastosowana przez Chińczyków wobec mieszkańców konkurencyjnej gospodarczo Europy i Ameryki (nie mam dowodów, ale słyszałem z wiarygodnych źródeł), a w oświadczenia Chińczyków ani nikogo innego nie wierzcie, bo papiery zostały już sfabrykowane (to są zawodowcy, a w grę wchodzą miliardy dolarów). Niech każdy sobie sam teraz odpowie na pytanie: komu wierzyć - sfrustrowanemu byłemu prezesowi Kolei Dolnośląskich, który wyleciał ze stołka i w ogóle z KD i rozsiewa fake newsy bez żadnych dowodów, czy poważnym instutucjom z Polski i zagranicy, przedstawiającym oficjalne stanowiska i tłumaczącym wykonywane prace? Po to przedstawiłem historię sabotowania przez Rachwalskiego linii lwóweckiej - żeby każdy wiedział, że nie jest to pierwsza i jednorazowa akcja tego człowieka. Najbardziej smutne jest w tym wszystkim to, że przez takich szkodników najbardziej ucierpi gmina i region - nie będzie ani filmu (i wielkiej promocji regionu na całym świecie), ani pociągów. Bo UMWD sam nie wyremontuje tej linii, gdyż nie widzi takiej potrzeby - linia jest daleko od Wrocławia, a przecież w pociągach i tak "była mała frekwencja" (podziękujcie Rachwalskiemu, który wcześniej ją wygasił). Gdyby naprawdę UMWD zależało na remoncie tej trasy, to już dawno by go zrobił, pieniądze są (np. na właśnie remontowane linie do Sobótki i Jedliny idzie ok. 500 mln zł, podczas gdy obecny koszt remontu całej linii do Lwówka to tylko ułamek tej kwoty - ok. 40-60 mln). Za kilka lat ten koszt wzrośnie kilkakrotnie, gdy infrastruktura zostanie rozkradziona albo popadnie w ruinę. Jaka będzie kolejna akcja Rachwalskiego przeciwko linii lwóweckiej? Może sam podłoży się z ładunkami wybuchowymi pod mostem pilchowickim? Jakby dalej coś złego działo się z tą linią (a jest to bardziej niż pewne, że Rachwalski wymyśli kolejne akcje) to już wiecie, kto jest tu najbardziej podejrzany. I jeszcze jedno. Pewnie odpowiedzią Rachwalskiego na ten wpis demaskujący motywy jego postępowania będzie to, że to ja produkuję kłamstwa i bzdury oraz obrzucanie epitetami typu "troll lwówecki" (w ten dziecinny sposób Rachwalski obraża wszystkich, z którymi nie zgadza się w poglądach). Nie wierzcie temu! W ogóle nie wierzcie plotkom! Podstawowa zasada dotarcia do prawdy - zawsze wierzcie dowodom, ewentualnie oficjalnym oświadczeniom poważnych instytucji, a nie plotkarzom, którzy na dodatek mają wiele za uszami."
~Noema
2020-03-24 13:12:28
z adresu IP: (146.185.xxx.xxx)
Ocena: 9
Szanowny Pan Prezes Piotr Rachwalski (były Prezes Kolei Dolnośląskich) tylko w jednej kwestii miał całkowitą rację. Oto co Szanowny Pan Prezes Piotr Rachwalski (były Prezes Kolei Dolnośląskich) sądzi o forum Infokolej. pl: "Równocześnie informuję że był to mój ostatni post na tym forum - nie będę ani ja ani nikt z KD brał udział w dyskusjach do czasu zmiany języka i zakończenia obrażania, grożenia itp. Nie mam zamiaru brać udziału i uwiarygadniać wypowiedzi niemerytorycznych, obrażających - chamstwa i prostactwa tak jest za dużo jest w internecie i w realu. Nie trzeba tego jeszcze przelewać na fora kolejowe. Chętnie podyskutuję, wyjaśnię ale merytorycznie. Póki co - dziękuję i do zobaczenia!" infokolej(kropka)pl/viewtopic.php?p=372046#372046
~KONRAD
2020-03-24 12:49:09
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: -3
KONRAD SIERSKIERSKI
~słuchacz Radia Wrocław
2020-03-22 13:56:35
z adresu IP: (185.236.xxx.xxx)
Ocena: 13
Moderator! Gdzie ty kurka jesteś? Usuń głupie komentarze i zablokuj wieśków z Wsiocławia, którzy notorycznie piszą spamowe antylwóweckie komentarze, zamiast pucować dryndę i kunia, bo jutro będzie znowu wstyd jechać na szaberplac na Wsiebodzkim sprzedać ukradzione szyny z linii do Sobótki, brudne majtki teściowej albo kupić obierki od ziemniaków do śmierdzącej knyszy z koronawirusem.
~Grzegorz Jóźwicki
2020-03-22 13:55:16
z adresu IP: (217.138.xxx.xxx)
Ocena: 14
Słyszeliście najnowszy dowcip o koronawirusie? Wchodzi Wrocławski Mikol do pociągu a tam wszystkie miejsca zajęte. Pociąg dosłownie nabity ludźmi - jak to w Kolejach Dolnośląskich. Ani jednego miejsca siedzącego. Jazda w ścisku, na stojąco nie uśmiecha się Wrocławskimu Mikolowi. Biletu nie ma (nie stać go), ale wypadałoby jednak jechać w miarę godnie. Co zrobić? Nagle wpada na genialny pomysł. Staje koło najfajniejszego fotela (tego na wózku wagonu) i mówi: - Hej, mam koronawirusa. Cisza, nikt nie reaguje, nikt nie ustępuje miejsca, nawet nikt się nie odwrócił i nie spojrzał. Wrocławski Mikol zdziwiony, myśli, że nikt nie usłyszał. Krzyczy na cały wagon: - Ludzie, mam koronawirusa! Dalej nic, żadnej reakcji, ludzie jak gapili się w okna tak nadal gapią i nawet nie odwrócili głów. "Ciemna masa, pewnie nie wiedzą co to jest" - myśli sobie Wrocławski Mikol. - Ludzie, mam koronawirusa!!! To taki wirus z Chin, jak się zarazicie to szybko umrzecie!!! - krzyczy przeraźliwie Wrocławski Mikol ile sił w płucach, kasłając po każdym słowie. Wtem gdzieś z tyłu odzywa się dziadek: - Panie, tu wszyscy zarażeni. A nawet jak ktoś nie jest, to tylko myśli, że nie jest. Daj pan w spokoju jechać i nie drzyj ryja co chwilę. Wrocławski Mikol zmartwiony, chciał sobie usiąść a tu będzie stał całą drogę. Wyciąga knyszę z plecaka, którą mama dała mu na drogę. "Cóż, przynajmniej zjem coś sobie" - myśli. Ledwo wyciągnął, w całym pociągu panika. Ludzie zerwali się z siedzeń, krzyczą przerażeni, uciekają jak najdalej, niektórzy otworzyli okna i wyskakują przez nie z pędzącego pociągu. Potworny zabużański smród w mig rozniósł się na cały skład. Ktoś zaciągnął ręczny hamulec bezpieczeństwa. Pociąg momentalnie opustoszał. Wrocławski Mikol zadowolony rozwala się na dwóch siedzeniach, buciory kładzie na dwóch kolejnych naprzeciwko, a plecak na sąsiedniej "czwórce". "Tak to można jechać" - mamrocze do siebie pod nosem szelmowsko się uśmiechając. I nawet biletu nie musiał kupować, bo konduktor nie przyszedł ich sprawdzić... Pewnie też uciekł z pociągu...
~Wiktoria Piracka
2020-03-22 13:53:05
z adresu IP: (95.174.xxx.xxx)
Ocena: 12
Na szczęście u nas ten koszmar z koleją nie istnieje. Wiem, co mówię, bo jestem z Sobótki. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tylko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1987 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech inni się mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Wrocław ze Ślężą. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Biedni turyści z Wrocławia, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, bo na pociąg i tak ich nie stać.
~Wiktoria Piracka
2020-03-22 06:45:55
z adresu IP: (77.111.xxx.xxx)
Ocena: -13
Artykuł porusza ważny temat. Na szczęście u nas ten koszmar się skończył. Wiem co mówię, bo jestem z Marczowa. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tylko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1984 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech się inni mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Jelenią Górę z Zebrzydową. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Bogaci turyści z Niemiec, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, że u nas zlikwidowano pociągi.
~MK z Waszawy
2020-03-21 23:05:26
z adresu IP: (185.76.xxx.xxx)
Ocena: 9
A co na to marszałek? Pewnie dowiedział się jako ostatni. Zainteresowany w ogóle losem zabytkowego wiaduktu czy też udaje, że to nie jego sprawa? Swoją drogą obok popada w ruinę piękny, zabytkowy budynek stacyjki Pilchowice Zapora często wykorzystywanej przy kręceniu różnych filmów. O nim jakoś cicho, a też stan jego jest tragiczny. Czy też trzeba jakiejś katastrofy, żeby wszyscy się obudzili? A co do wiaduktu to wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że to hejterzy tej linii z Wrocławia postanowili go wysadzić w powietrze albo dali cynka producentom filmowym. Po środowisku wrocławskich mikoli wszystkiego można się spodziewać - ale niestety głównie tego najgorszego.
~KOLEJOWE PROSTACTWO
2020-03-21 22:22:52
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -6
Obrażają innych chwaląc się, jak to się jeździło lokomotywami spalinowymi i elektrycznymi. Nic nie mają do powiedzenia więcej. Nie mają nawet zielonego pojęcia o budowie mostów. Jak się sracz psuje w nowych składach, to nie mają pojęcia jak go naprawić i zamykają kibel na czas podróży a pasażerowie srają w gacie. Nikt nawet z nich nie pomyślał, że WC nie powinna być elektroniczna tylko mechaniczna.
~Krzychu
2020-03-21 22:12:44
z adresu IP: (61.78.xxx.xxx)
Ocena: 11
Co robi Piotr Rachwalski w godzinach pracy? Produkuje fake newsy o linii do Lwówka, spamuje fora i z prywatnego konta na fejsie toczy dyskusje "akademickie". Sprawdźcie sami: zapodaj(kropka)net/cb627ee144f8c(kropka)png(kropka)html Praca się zmieniła (z poprzedniej w KD Rachwalskiego wywalono) ale nawyki pozostały te same. Mieszkańcy Wałbrzycha dziękują prezydentowi Szełemejowi za sprowadzenie do miasta pasożyta z Wągrowca.
~Marek Robert Hejduk
2020-03-21 22:04:33
z adresu IP: (107.152.xxx.xxx)
Ocena: 8
Rachwalski to niestety przypadek psychiatryczny. Nic innego o nim nie można napisać.
~Śląsk
2020-03-21 21:50:03
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: -8
Ludzie Kolei na Dolnym Śląsku mają jakiś problem ze Lwówkiem Śląskim. Zaznaczam śląskim, a nie dolnośląskim, co nie zmienia faktu, że mamy problem, bo przeciętny Ślązak z Dolnego Śląska zupełnie nie wie o co chodzi w tych sporach internetowych. Że niby Lwówek walczy z Wrocławiem czy jak...ludzie, dajcie innym żyć. jak WArszawa zaopatruje się na ten konflikt. ja obserwuje go na forach od 2 lat i ni w ząb nie wiem o co chodzi i nie zamierzam się dowiadywać. Szanuję swoje zdrowie psychiczne albowiem.
~KODLKPM
2020-03-21 20:48:15
z adresu IP: (107.152.xxx.xxx)
Ocena: 12
UWAGA!!! JEDNA Z NAJWAŻNIEJSZYCH AKTUALIZACJI CZARNEJ LISTY DOLNOŚLĄSKICH MIKOLI!!! Uwaga! Podajemy listę mikoli zidentyfikowanych z imienia i nazwiska aktywnie hejtujących na portalach internetowych starania o reaktywację niektórych lokalnych linii kolejowych na Dolnym Śląsku, gdzie także zniesławiają oraz wulgarnie obrażają różne osoby. Trolle te szczególnie upodobały sobie linię kolejową Jelenia Góra - Lwówek Śląski, gdzie Koleje Dolnośląskie niedawno zlikwidowały wszystkie pociągi a lokalne społeczności aktualnie walczą o ich przywrócenie. Paweł Kukurowski alias "Leuthen" Bezrobotny historyk z Wrocławia, naczelny troll stale hejtujący Lwówek na wszystkich portalach, który nienawidzi za to, że są tam historycy, którzy publikują więcej książek od niego i których uważa za konkurencję. Wcześniej oczerniał tych historyków w internecie. Posuwa się nawet do podszywania pod różne znane osoby, np. byłego sołtysa Marczowa. Także nagminnie zniesławia regionalnego historyka Szymona Wrzesińskiego. Troll wreszcie został zidentyfikowany z imienia i nazwiska na stronie Polskiego Radia Wrocław: radiowroclaw(kropka)pl/articles/view/91891/Samorzad-wojewodztwa-dolnoslaskiego-przejmuje-od-PKP-100-km-linii-kolejowych Piotr Rachwalski Mikol z Wągrowca, który publikuje na Facebooku wpisy ośmieszające kolej do Lwówka Śląskiego i miasto. Wcześniej jako prezes Kolei Dolnośląskich zlikwidował wszystkie pociągi do Lwówka i wygasił frekwencję na tej linii. Obecnie zatrudniony w Parku Wodnym Aqua-Zdrój w Wałbrzychu, gdzie zamiast pracować dzień w dzień spamuje internet głupimi wpisami o tematyce kolejowej. Kamil Styrna Krzysztof Czarnecki Maciej Miłosz Wiktor Lis Michał Dadеłło Pięć trolli ze Świdnicy obrażających mieszkańców Lwówka Śląskiego na dolnośląskich portalach i hejtujących pociągi do Lwówka. Pierwszy z wymienionych użytkowników znany jest również z portalu "Rynek Kolejowy", gdzie zakłada dziesiątki fakekont. Radosław Miśta Grzegorz Jóźwicki Adolf Warski Rafał Skrzatek Marek Świtalski Jakub Adamczyk Dariusz Wojciechowski Tomasz Warszawski Adam Mikołaj Maćkowiak Bartosz Jewsiewicki Damian Chrustowski Maciej Gorzechowski Robert Mitura Jacek Kaźmierczak Jacek Wielgus Emil Sawicki Tomek Janiszewski Jarosław Lizak Kamil Oroń Andrzej Sosna Kamil Cywicki Michał Dadеłło Mikole głównie z Wrocławia i okolic, zidentyfikowane z imienia i nazwiska na podstawie komentarzy na Facebooku oraz kolejowych forach, piszące anonimowo też na innych portalach. Wywołują kłótnie i obrażają mieszkańców z okolic Jeleniej Góry i Lwówka Śląskiego. Grzegorz Oleś "Światowid" Troll z Przesieki, przewodniczący Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych (KODLK), który zamiast ratować lokalne linie kolejowe wywołuje albo podsyca w internecie kłótnie mające na celu torpedowanie remontów tych tras. Jakub Madrjas Michał Szymajda Kamila Bielawska Redaktorzy i moderatorka "Rynku Kolejowego", którzy z fikcyjnych kont na "Rynku Kolejowym" rozpowszechniają nieprawdę, sabotują wysiłki o ratowanie niektórych linii kolejowych na Dolnym Śląsku, obrażają różne osoby, publikują zniesławienia osób zaangażowanych w działalność na rzecz ratowania lokalnych linii kolejowych oraz wykorzystując swoje uprawnienia moderatorskie preparują dyskusje usuwając z portalu komentarze niezgodne z ich poglądami lub odpowiedzi do swoich wpisów, aby nadać dyskusjom określony wydźwięk. Podobna aktywność też na Facebooku i prawdopodobnie też innych portalach. Marcin Medyk Adwokat z Kluczborka (zam. Kluczbork, ul. Krakowska 22), który zamiast dbać o przestrzeganie prawa obraża na różnych portalach osoby, z którymi nie zgadza się w poglądach, nęka te osoby oraz spamuje portale hejtem i wyzwiskami. Michał Nadolski Agnieszka Szymkiewicz Pseudodziennikarze świdnickiego szmatławca Swidnica24. pl, którzy odpowiadają za obelżywe wyzwiska pod adresem mieszkańców Lwówka Śląskiego pojawiające się na tym portalu przy artykułach o tematyce kolejowej. Powyższa lista ma charakter informacyjny i ma na celu ostrzeżenie czytelników, miłośników kolei i osoby z branży kolejowej przed trollami, spamerami i hejterami notorycznie wywołującymi kłótnie i publikującymi kłamliwe komentarze, w związku z nasileniem się w ostatnim czasie takich działań w internecie pod artykułami o kolei na Dolnym Śląsku. Lista będzie na bieżąco aktualizowana i publikowana. Rozpowszechnianie dozwolone, a nawet wskazane. Kоmitet Obrоny Dolnоśląskich Linii Kоlejowych Przed Mikоlami (KODLKPM)
~konduktor KD
2020-03-21 20:40:53
z adresu IP: (85.159.xxx.xxx)
Ocena: 8
Całe szczęście, że wywalono Rachwalskiego z KD. Teraz zostaje mu już tylko Facebook i anonimowe fora tam wylewa frustracje nt. linii Lwóweckiej.
~Tomek Janiszewski
2020-03-21 20:39:42
z adresu IP: (157.157.xxx.xxx)
Ocena: 12
Cha, cha, troll Rachwalski już nawet nie kryje się ze swoim hejtem linii lwóweckiej. Widać produkowanie spamu z setek anonimowych nicków już mu nie wystarcza.
~rozpirzyć ten złom
2020-03-21 18:47:45
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -15
na kawałki. A brudasy kolejowe morda w kubeł !!!
~kolejarz
2020-03-21 16:44:50
z adresu IP: (14.52.xxx.xxx)
Ocena: 11
Lepszym pomysłem byłoby wysadzenie Rachwalskiego ze stołka bo widać że bardzo nudzi się w pracy.
~Krzychu
2020-03-21 16:42:36
z adresu IP: (183.98.xxx.xxx)
Ocena: 13
Ta informacja jest prawdziwa!!! Hejter z Wągrowca sam podłoży się z ładunkami wybuchowymi pod mostem! Winę swoim zwyczajem zwali na kogoś innego (jak nie PLK to studio filmowe). Skoro mikole z Wrocławia mogą sabotować kolej podkładając się pod pociągi, to troll z Wągrowca też pokaże co potrafi, haha.
~Jan
2020-03-21 16:37:52
z adresu IP: (185.169.xxx.xxx)
Ocena: 13
Niektórym ludziom w domach odbija na kwarantannie. Nie ma pracy, nie mają co robić w domach, to zabawiają się produkowaniem fake nawsów takich jak te od Rachwalskiego. Smutne.
~NIECH ZBURZĄ - CHĘTNIE
2020-03-21 15:55:22
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -15
POPATRZYMY
~z torów PLK
2020-03-21 15:11:56
z adresu IP: (185.38.xxx.xxx)
Ocena: 9
Miłośnicy kolei z sianem zamiast mózgów na czele ze swoim guru Rachwalskim. Dosłownie krynica wiedzy i kompetencji. Nie bez powodu w KD podziękowano mu za współpracę.
~Marek z Wałbrzycha
2020-03-21 15:05:35
z adresu IP: (196.240.xxx.xxx)
Ocena: 11
Co robi Piotr Rachwalski w godzinach pracy? Produkuje fake newsy o linii do Lwówka, spamuje fora i z prywatnego konta na fejsie toczy dyskusje "akademickie". Sprawdźcie sami: zapodaj{kropka}net/cb627ee144f8c{kropka}png{kropka}html . Praca się zmieniła (z poprzedniej w KD Rachwalskiego wywalono) ale nawyki pozostały te same. Mieszkańcy Wałbrzycha dziękują prezydentowi Szełemejowi za sprowadzenie do miasta pasożyta z Wągrowca.
~Krzysztof Czarnecki
2020-03-21 15:03:52
z adresu IP: (185.216.xxx.xxx)
Ocena: 10
To pewnie sam Rachwalski, były prezes Kolei Dolnośląskich i znany hejter linii lwóweckiej, którego wywalono 2 lata temu ze stołka za niszczenie kolei na Dolnym Śląsku, planuje podłożyć się z ładunkami wybuchowymi pod wiadukt nad jeziorem Pilchowickim na linii kolejowej z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego. Poinformował o tym w zaowalowanym komunikacie na swoim profilu facebookowym. Jak widać wygaszenie frekwencji i zlikwidowanie pociągów na tej pięknej linii mu nie wystarczyło, teraz postanowił przejść do bardziej konkretnych czynów. Co na to CBŚ, Policja i inne służby???
~wałbrzyszanin
2020-03-21 15:02:11
z adresu IP: (45.248.xxx.xxx)
Ocena: 12
Czym zajmuje się prezes wałbrzyskiego Aquaparku Piotr Rachwalski w godzinach swojej pracy? Zamieszcza na swoim profilu facebookowym wpisy ośmieszające linię z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego (podsycając tym samym kłótnie między mikolami). Wcześniej na tej właśnie linii Piotr Rachwalski (jeszcze jako prezes Kolei Dolnośląskich) zlikwidował wszystkie pociągi a zanim je zlikwidował, dążył wszelkimi możliwymi sposobami do wygaszenia frekwencji, zastępując np. szynobusy busami. A tu dowód - screen z profilu FB: zapodaj(kropka)net/e9411d7f59d11(kropka)png(kropka)html . Jak zajrzycie na wspomniany profil to zauważycie, że pan Rachwalski ma bardzo dużo do powiedzenia na temat kolei i produkuje dziesiątki wpisów i komentarzy, głównie w godzinach pracy urzędów. Musi bardzo nudzić się w swojej nowej pracy, skoro w ten sposób zabawia się w internecie. Czy prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej wie jaką czarną owcę sprowadził do Wałbrzycha i płaci jej, zapewne niemałą, pensję z naszych podatków? Może czas, żeby podatnicy rozliczyć pana prezydenta i jego podwładnego z internetowych burd i skandali, które nie powinny mieć miejsca!
~bystrzak2000
2020-03-21 15:00:13
z adresu IP: (5.253.xxx.xxx)
Ocena: 11
Wpiszcie w Google "Gazeta Wrocławska" i "Filmowcy wysadzą zabytkowy most na Dolnym śląsku". Tam cała prawda o Rachwalskim.
~Paweł
2020-03-21 14:58:25
z adresu IP: (131.255.xxx.xxx)
Ocena: 10
Kolejny portal który powiela fake newsy za trollem z Wągrowca, który nudzi się w pracy i produkuje spam i fejki na temat linii do Lwówka...
~hanke
2020-03-21 14:55:49
z adresu IP: (91.207.xxx.xxx)
Ocena: 13
No tak, wsiocławski psychol już przylazł i zasrał całe forum czterech nicków.
~KOGO OBCHODZI JAKIŚ MOST?
2020-03-21 12:49:58
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -17
Co za bzdury powielacie po wrocławskich i regionalnych gazetkach. Kogo dziś obchodzi jakiś zasrany złom historyczny? Może napiszcie, że noclegownia dla bezdomnych nie była remontowana od lat 90., czyli od początku istnienia. Tam zimą mieszka po 120 osób - jest problem? Jest, gdzie są dziennikarze?
~113
2020-03-21 09:35:05
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -15
Tematyka kolejowa. Zaraz się zacznie. Ten debil z Lwówka, będzie zaraz 1000 wpisów.
~konrad
2020-03-21 09:25:40
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: -7
konrad
~Zbyszek
2020-03-21 09:09:02
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -13
Ale coś na rzeczy było. Odsyłam do materiałów: facebook Piotr-Rachwalski-Komunikacja-Zastępcza
Reklama