Nasi piłkarze walczą o Euro!

PAP | Utworzono: 2007-11-17 11:54 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A
"Najlepszą wiadomością jest brak jakichkolwiek informacji. To znaczy, że wszyscy piłkarze są zdrowi, gotowi do gry i pełni wiary w sukces. Rozpiera ich energia, ale to normalne. Czeka ich jutro bardzo ważny mecz i oni mają tego świadomość. Staram się jednak, by nie myśleli o stawce spotkania, tylko skupili się na grze. Wszystko, co będzie później, także w razie zwycięstwa, nie powinno im teraz zaprzątać głowy" - powiedział podczas konferencji prasowej Leo Beenhakker, trener polskiej reprezentacji.

Holenderski szkoleniowiec zapewnił, że stara się spokojnie podchodzić do meczu z Belgią. "Oczywiście, podobnie jak piłkarze, zdaję sobie sprawę ze stawki meczu. Ale kilka podobnych spotkań już przeżyłem. Zresztą dla trenera każdy najbliższy mecz jest najważniejszy, niezależnie od stawki czy momentu, w którym jest rozgrywany. Dlatego staram się studzić nastroje, panować nad emocjami i skupić wyłącznie na grze" - dodał.

Beenhakker poinformował, że polscy piłkarze na temat sobotnich rywali "wiedzą wszystko, co niezbędne".

"Oglądaliśmy fragmenty meczów Belgów, analizowaliśmy ich grę i przybliżyliśmy piłkarzom taktykę rywali. Jednak bez przesady... To nie jest najważniejsze. Zawsze podkreślam, że sukces w 90 procentach zależy od przygotowania i postawy własnej drużyny, a tylko w 10 od wiedzy na temat przeciwnika. Zwycięstwo jest w naszych rękach i zależy od nas. Poza tym, zgodnie z moją filozofią, to nie polscy piłkarze mają się dostosowywać do rywali, ale rywal do nich" - stwierdził Beenhakker.

Informacje o kontuzjach kilku podstawowych piłkarzy reprezentacji Belgii dotarły jednak do niego. "Wiemy o problemach rywali, co jednak nie zmienia naszego nastawienia. Tak samo szanujemy wszystkich przeciwników. Niezależnie od składu w jakim zagrają Belgowie, czeka nas jutro trudny mecz" -zaznaczył.

"Biało-czerwoni" pod wodzą Beenhakkera po raz drugi zagrają na Stadionie Śląskim. Poprzednio pokonali 2:1 Portugalię i rozegrali, w opinii ekspertów, jeden z najlepszych meczów w ostatnim czasie.

"Oczywiście bardzo byśmy chcieli powtórki z tamtego spotkania. Ale tego nie mogę zagwarantować, choć zapewniam, że zrobimy wszystko, co możliwe. W futbolu jednak nie ma gwarancji, a każdy mecz jest inny" - powiedział trener polskiej reprezentacji.

W piątek o godz. 19.00 Polacy rozpoczęli ostatni trening przed meczem z Belgią. Na murawie towarzyszył im stukot łopat, którymi żołnierze i strażacy odśnieżali trybuny Stadionu Śląskiego.

Niemal cała ekipa wyszła na boisko w dresach, kurtkach i czapkach. Tylko trzech odważnych pojawiło się w krótkich spodenkach. Byli to Mariusz Lewandowski, Grzegorz Rasiak i Marek Saganowski.

"Śnieg wokół boiska i zimowa aura, to dla polskiego piłkarza nic nowego. Myślę, że bardziej zdziwieni takim widokiem powinni być Belgowie" - powiedział Saganowski, którzy przyznał, że przed sobotnim meczem czuje ... lekki dreszczyk.

"I to nie z zimna, a z emocji. Wiemy o co gramy. O występie w takim spotkaniu marzy każdy. Ja także o tym, by zdobyć gola. Najlepiej na wagę zwycięstwa i awansu" - dodał napastnik FC Southampton.

Optymizmem tryskał też kapitan zespołu Maciej Żurawski. "Nie bierzemy pod uwagę innego rozwiązania jak zwycięstwo" -zapewnił.

Po 15 minutach rozgrzewki sztab kadry poprosił obserwujących zajęcia dziennikarzy o opuszczenie bieżni wokół boiska. Operacja "Belgia" weszła w decydującą fazę...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama