W Karkonoszach trwa liczenie zwierząt

Piotr Słowiński, el | Utworzono: 2020-05-09 09:30 | Zmodyfikowano: 2020-05-09 09:35
A|A|A

fot. KPN

W Karkonoszach nie zatrzymał się na dłużej widziany w ubiegłym roku łoś, czyli nadal jeleń zostaje największym gatunkiem tych gór. Nie ma wciąż niedźwiedzi brunatnych, pojawiają się wilki, a w tym roku nie pojawiły się jeszcze rysie - mówi szef działu ochrony przyrody w Karkonoskim Parku Narodowym, Dariusz Kuś:

- Dobrze mają się karkonoskie sowy. Nie wszystkie z nich dają się łatwo policzyć, niektóre po prostu atakują przyrodników - dodaje Dariusz Kuś:

Przyrodnicy określają zagrożenia dla poszczególnych gatunków. Wśród nich presję ludzi. Od kilku lat obserwowane są przelatujące mornele, niezwykle rzadkie górskie ptaki, które kiedyś zasiedlały Karkonosze. Potrzebują otwartych górskich łąk, ale te są odwiedzane przez ludzi, np. miłośników fotografii. - To skutecznie odstrasza te zwierzęta, a ich lęgi nie były stwierdzone od kilkudziesięciu lat - dodaje przyrodnik Roman Rąpała:

W Karkonoszach są trzy, lub cztery pary sokołów wędrownych, które właśnie odbywają lęgi. Są też podróżniczki z ich północnego podgatunku. To najbardziej kolorowe ze słowików.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama