Żużel - Polacy dominują w Szwecji

PAP | Utworzono: 2007-11-10 08:58 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
Lejonen, który awansował do Eliteserien podpisał kontrakty z Tomaszem Jędrzejczakiem, Danielem Jeleniewskim, Mariuszem Staszewskim, Sebastianem Ułamkiem i Mariuszem Węgrzykiem.

W Piraternie Motala będzie jeździć również pięciu polskich żużlowców. Są to Kamil Brzozowski, Robert Kościecha, Michał Szczepaniak, Zbigniew Suchecki i Grzegorz Walasek.

Smedarna zakontraktowała czterech Polaków. Są to Krzysztof Buczkowski, Wiesław Jaguś, Krzysztof Kasprzak i Robert Liskowiak. Podobnie Vetlanda, w której będą jeździć Jarosław Hampel, Karol Ząbik, Adam Skotnicki i posiadający polskie obywatelstwo Norweg Rune Holta.

W Rospigarna pojadą Janusz Kołodziej i Mateusz Szczepaniak. W Bajen (Hammarby Speedway) Tomasz Gapiński i Krzysztof Jabłoński. W Indianerna Piotr Protasiewicz i Adrian Miedziński. A w Vastervik Tomasz Gollob i Tomasz Chrzanowski

Masarna z Avesta podpisała kontrakt tylko z jednym Polakiem Pawłem Miesiącem, a mistrz Szwecji Dackarna z Malilla nie posiada jak na razie w swoim składzie ani jednego polskiego żużlowca.

Negocjacje prowadzą jeszcze Damian Baliński i Rafał Dobrucki. Zdaniem szwedzkich mediów Baliński prawdopodobnie odejdzie z Piraterny i podpisze kontrakt z Indianerną, a Dobruckim, który w ubiegłym sezonie jeździł w Kaparnie, bardzo poważnie interesuje się Piraterna.

"Gdyby kontrakt został podpisany, klub ten miałby w kładzie aż sześciu polskich żużlowców, a gdyby faworyt miejscowej publiczności Baliński pozostał - to aż siedmiu" - napisał dziennik "Motala och Vadstena Tidning".

Dyrektor sportowy Piraterny Stefan Andersson powiedział, że "sytuacja jest nieco dziwna i chcieliśmy mieć w drużynie więcej szwedzkich zawodników, lecz negocjacje z nimi się nie powiodły. Z drugiej strony zależy nam na Balińskim, który jeździł u nas już sześć sezonów, jak również na Dobruckim. W przyszłym sezonie będziemy mieć polski speedway".

 

Reklama

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.