W rejonie Bogatyni powstaje największa w Polsce farma fotowoltaiczna

Piotr Słowiński, WK | Utworzono: 2020-05-25 16:05 | Zmodyfikowano: 2020-05-25 16:00
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Farma zajmuje już 150 hektarów, a docelowo ma zająć 2 tysiące. By mogła funkcjonować, elektrownie solarne zostały podłączone do stacji transformatorowej wybudowanej przez Zgorzelecki Klaster Energii Odnawialnej, czyli Z Klaster.

Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu i pełnomocnik rządu do spraw odnawialnych źródeł energii mówi, że już w tej chwili na zgorzeleckiej farmie jest zainstalowane 70 megawatów mocy, a to dopiero początek:

Wiceminister dodał też, że Polska stara się o pieniądze na zmianę systemu energetycznego i odejście od węgla. Jego zdaniem nie zabraknie pieniędzy na wsparcie inwestycji prosumenckich, rozproszonych, na budynkach jednorodzinnych, jak też tych dużych. Nie ucierpią na tym także odbiorcy energii, dla których ceny z powodu takich inwestycji nie powinny wzrosnąć:

Elektrownie słoneczne nie są konkurencją dla elektrowni i kopalni Turów. Mają jednak uzupełniać ich produkcje. Mówi o tym Albert Gryszczuk, prezes klastra:

Gryszczuk przekonuje też, że już obecne 150 hektarów wystarczy na oświetlenie miasta powiatowego:

Budowa farmy fotowoltaicznej pozwoli na wykorzystanie istniejącej infrastruktury energetycznej do przesyłu prądu. Nie jest jednak w stanie wchłonąć zatrudnienia. Farma potrzebuje nie kilku tysięcy, a zaledwie około 150 pracowników.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tambylec karkonoski
2020-05-28 09:00:40
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 7
Gdzie maseczki?? Panowie tworzą zagrożenia!!!!!!! Gdzie władza, gdzie surowe kary za łamanie prawa??
~.arcin
2020-05-27 16:11:38
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 4
Po co to na dachu i wszystko
~Leo
2020-05-27 09:27:36
z adresu IP: (185.24.xxx.xxx)
Ocena: 6
na co to potrzebne zżera 4 razy tyle energii
~Lloczek
2020-05-26 19:36:56
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 4
Kraje zachodnie odchodzą od woltaniki bo jest nie daje zadowalające rezultatu .A w Polsce się to powiela
~////
2020-05-26 00:14:08
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 3
Czy aby panowie nie powinni nosić kasków czerwonych lub szarych?
~bolo
2020-05-25 23:37:54
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 6
wg gramwzielone Najnowsza analiza przeprowadzona przez Michała Raczkiewicza z Agencji Rynku Energii . Przeanalizował on modelową elektrownię o mocy do 1 MW, ulokowaną w okolicach Rzeszowa. Według założeń, elektrownia słoneczna z pełną mocą znamionową działa 118 godzin w roku. W pozostałych okresach jej produkcja znacząco spada i przez prawie połowę roku równa jest zeru. Roczna produkcja energii elektrycznej nie przekracza 1 106,4 MWh - ocenia analiza. Co może być najciekawsze dla potencjalnego inwestora - całkowite nakłady inwestycyjne przyjęto na poziomie 4 585 800 zł. Oczywiście, model uwzględnia też koszty pozyskania kapitału, w różnych wariantach zakładając poziom wkładu własnego, wspierania się dotacjami i kredytem. Ostateczna cena sprzedaży energii elektrycznej z aukcji (cena skorygowana) uzależniona jest od otrzymanego wstępnego dofinansowania do projektu. Przy braku dodatkowego wsparcia inwestycyjnego, cena ta jest równa cenie oferowanej na aukcji, którą to przyjęto na poziomie ceny referencyjnej, tj. 420 zł/MWh. Wniosek? Przy zadanej wysokości ceny referencyjnej (420 zł/MWh) dla danego koszyka aukcyjnego inwestycja wymaga dodatkowego dofinansowania do nakładów inwestycyjnych w wysokości 30 proc. - ocenia ekspert ARE. Jak dodaje, nawet przy skrajnie optymistycznym wariancie, prosty czas zwrotu z inwestycji (SPBT) wynosi 11 lat. Inwestor ma niewielki, w stosunku do nakładów inwestycyjnych, roczny zysk z tytułu sprzedaży energii elektrycznej, co wynika z jej niskiej produkcji.
Informujemy, ze wydarzenia zaplanowane w Sali Koncertowej Radia Wrocław do końca czerwca 2020 r. nie odbędą się. O zmianach terminów będziemy Państwa informować na bieżąco.
Reklama