Boją się poparzeń barszczem. Palący problem w Karkonoszach

Piotr Słowiński, PP | Utworzono: 2020-07-05 13:30 | Zmodyfikowano: 2020-07-05 13:30
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Gmina próbowała zainteresować tym właścicielkę - bez skutku. Kobieta próbowała wprowadzić uchwałę o roślinach inwazyjnych, ale zakwestionował ją wojewoda. Wójt Mirosław Kalata nakazał skoszenie roślin na prywatnej ziemi, by ograniczyć ich rozrastanie się, ale jak sam przyznaje, to problemu nie załatwi:

Mieszkańcy boją się o zdrowie swoich dzieci. Nawet otarcie się o barszcz przy słonecznej pogodzie może doprowadzić do poważnych poparzeń:

Wójt gminy Podgórzyn Mirosław Kalata mówi, że parzące i inwazyjne rośliny zajmują kolejne obszary w Sosnówce i sąsiednich miejscowościach. Niebezpieczny barszcz Sosnowskiego rośnie też w sąsiednim Głębocku, w Szklarskiej Porębie, Piechowicach, Podgórzynie i Borowicach. Szybko zajmuje kolejne obszary.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~////
2020-07-06 09:13:16
z adresu IP: (178.36.xxx.xxx)
Ocena: 2
jaki prezes prw rozgłośni takie publikacje
~Amba
2020-07-06 07:48:29
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 1
Kobieta próbowała wprowadzić uchwałę? Czytacie to co publikujecie? Najbardziej opiniotwórcza rozgłośnio? Wstyd!
~Derta
2020-07-05 22:21:30
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 2
Dlaczego nie usuwają kwiatostanów, zanim pojawią się nasiona ?
Reklama