Seria bardzo silnych wstrząsów tektonicznych w Zagłębiu Miedziowym

Andrzej Andrzejewski, KM | Utworzono: 2020-07-08 07:50 | Zmodyfikowano: 2020-07-08 08:32
A|A|A

fot. archiwum Radia Wrocław

Wskazówki sejsmografów w przykopalnianych stacjach pokazały 5,1 w skali  Richtera. Biuro prasowe KGHM "Polskiej Miedzi" uspokaja, że nie ma powodów do obaw. Epicentrum pierwszego wstrząsu zlokalizowano w kopalni Lubin. Na szczęście w okolicach oddziału nie były prowadzone żadne  prace wydobywcze. 

Epicentrum najsilniejszego wstrząsu zlokalizowana w - również należącej do KGHM-u - kopalni "Rudna", koło Polkowic.

Podziemne masy skalne - podczas tradycyjnego wydobycia - ulegają  gigantycznym naprężeniom. Gdy górotwór sam próbuje powrócić do równowagi  naturalnej - dochodzi do niekontrolowanych  wstrząsów. I to właśnie one  stanowią  śmiertelne niebezpieczeństwo dla górników. Dlatego co jakiś  czas człowiek - przy pomocy materiałów wybuchowych - stara się  rozładować napięcie drzemiące w skałach. Tak było i dziś. Przy czym po  serii porannych strzałów górotwór pokazał swoją moc.   Oczywiście w zagrożonych rejonach nie było górników. Do momentu uspokojenia górotworu na oddziale 26 kopalni w Polkowicach wstrzymano pracę.

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama