Co na talerzach mają Polacy? Kontrola, także Dolnego Śląska, nie wypadła najlepiej

Beata Makowska, mh | Utworzono: 2020-07-14 07:22 | Zmodyfikowano: 2020-07-14 07:23
Co na talerzach mają Polacy? Kontrola, także Dolnego Śląska, nie wypadła najlepiej - fot. Patrycja Dzwonkowska
fot. Patrycja Dzwonkowska

Niewłaściwa organizacja badań laboratoryjnych próbek żywności spowodowała, że niemożliwe było wykrycie części pestycydów uwzględnionych w krajowych programach kontroli i w programach kontroli koordynowanych przez UE.

Taka sytuacja może powodować, że nieuczciwi hurtownicy mogą chcieć bezkarnie upłynniać żywność skażoną chemicznie w sklepach jako zdrową, a nawet bio. Piotr Deutschman z sieci sklepów ze zdrową żywnością ma nadzieję, że takie cwaniactwo jest w zaniku:

- Średnio dopiero po 36 dniach dowiadujemy się co było na przykład w marchewce, czy owocach które trafiły do naszego menu - mówi prezes NIK Marian Banaś:

Jednym z pokontrolnych wniosków jest nakaz dla wojewodów aby unowocześnili laboratoria wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych i uzupełnili ich wyposażenie w sprzęt do badania pozostałości pestycydów w żywności.


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Karol2020-07-15 00:58:02 z adresu IP: (86.45.xxx.xxx)
Z chemią w żywności, już kilka dobrych lat temu dogoniliśmy tzw. Europę Zachodną
~Antułan2020-07-15 06:00:20 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Gdyby chodziło tylko o chemię, w znaczeniu konserwantów lub pestycydów.... A zwykłe ordynarne oszustwa, bezkarne w naszym kraju, jak sól drogowa albo padlina?
~Bester2020-07-14 08:33:22 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
To tak a’propos mitów o „zdrowej polskiej żywności”...