Policjanci uratowali psy zamknięte w mieszkaniu, ich opiekunce grozi do 3 lat więzienia

WK, PAP | Utworzono: 2020-08-14 19:04
A|A|A

fot. Patrycja Dzwonkowska

O niepokojącym głośnym szczekaniu, dochodzącym od kilku dni z jednego z mieszkań przy ulicy Braniborskiej we Wrocławiu, policję powiadomili sąsiedzi.

Jak przekazał sierż. szt. Krzysztof Marcjan z biura prasowego wrocławskiej policji, kiedy policjanci przyjechali na miejsce, dowiedzieli się, że od pewnego czasu nikt z sąsiadów nie widział osób, które mieszkają razem ze zwierzętami. Mieszkańcy klatki schodowej twierdzili również, że nie widzieli, aby ktoś wyprowadzał psy.

 - Interweniujący funkcjonariusze wezwali na miejsce strażaków, aby z ich pomocą dostać się do lokalu, z którego nikt nie odpowiadał na pukanie i prośby o otwarcie drzwi. Mieli uzasadnione podejrzenie, że w środku ktoś może potrzebować pomocy. Kiedy drzwi do mieszkania zostały wyważone, policjanci od razu wyczuli bardzo silny zapach psich odchodów, a w jednym z pokoi zastali dwa czworonogi, które były bardzo apatyczne i wystraszone - relacjonował sierż. szt. Marcjan.

Dodał, że mieszkaniu uchylone było tylko jedno małe okno, w lokalu było bardzo duszno i gorąco.

Psami zaopiekowali się funkcjonariusze, którzy dali im wodę i wyprowadzili na świeże powietrze. Później czworonogi trafiły pod opiekę specjalistów ze schroniska dla zwierząt.

Marcjan dodał, że policjantom udało się ustalić osobę, która miała opiekować się psami.

 - Policjanci już podjęli wobec niej czynności, ponieważ jest ona podejrzewana o przestępstwo z zakresu Ustawy o Ochronie Zwierząt. O dalszym losie wrocławianki prawdopodobnie zadecyduje sąd - przekazał.

Za znęcanie się nad zwierzętami może jej grozić do trzech lat więzienia.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama