Emocje w końcówce i wyjazdowa wygrana koszykarzy z Wrocławia

Piotr Pietraszek, inf. prasowa | Utworzono: 2020-09-12 09:15
A|A|A

fot. wks-slask.eu

Po pierwszej remisowej w kwarcie, w drugiej zaczęła się zarysowywać przewaga gości. Wrocławianie lepiej grali na tablicach, a twardą obroną zaczęli wymuszać sporą liczbę błędów w ekipie rywali. Po 20 minutach WKS miał 9 punktów przewagi.

Jeszcze lepiej przyjezdni zaprezentowali się na początku trzeciej kwarty. Kolejny przechwyt i punkty zaliczył Ivan Ramljak, dwie trójki z rzędu trafił Garrett Nevels, a po kolejnym trafieniu Ramljaka w 26. minucie było już 52:32 dla Śląska. 20-punktowa przewaga gości szybko zaczęła jednak topnieć. Zawodnicy Spójni skutecznie wymuszali faule w niemal każdej kolejnej akcji i regularnie punktowali z linii. Na niespełna 3 minuty przed końcem meczu po celnym rzucie Filipa Matczaka był już remis 69:69.

W dramatycznej i emocjonującej końcówce o zwycięstwie WKS-u zadecydowały dwie ostatnie akcje. Najpierw z okolicy linii rzutów wolnych bardzo trudny rzut, dający Śląskowi prowadzenie, oddał Garrett Nevels. Trener Jacek Winnicki poprosił o czas, a stargardzianie mieli jeszcze 18 sekund na przeprowadzenie zwycięskiej akcji. Na jej koniec piłka trafiła pod kosz do Omariego Gudula, który został jednak zablokowany z pomocy przez fantastycznego tego dnia Ivana Ramljaka. Śląsk zwyciężył 74:73.

PGE Spójnia Stargard - Śląsk Wrocław 73:74 (15:15, 12:21, 23:23, 23:15)

PGE Spójnia Stargard: Baylee Steele 20, Filip Matczak 13, Tomasz Śnieg 12, Omari Gudul 11, Wyne Blackshear 9, Kacper Młynarski 6, Ricky Tarrant 2, Szymon Walczak 0, Filip Siewruk 0.

Śląsk Wrocław: Ivan Ramljak 20, Garrett Nevels 13, Strahinja Jovanovic 10, Aleksander Dziewa 10, Akos Keller 8, Michał Gabiński 8, Jakub Musiał 3, Maksymilian Zagórski 2, Elijah Stewart 0, Szymon Tomczak 0.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama