Mecz pełen zwrotów akcji i zwycięstwo Śląska na wyjeździe

Wojciech Klich | Utworzono: 2021-07-22 16:52 | Zmodyfikowano: 2021-07-22 19:10
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl/ Krystyna Pączkowska (zdjęcie ilustracyjne)

Od pierwszych minut Śląsk miał problemy, by skonstruować akcję na połowie rywala. To Ararat dłużej utrzymywał się przy piłce i kontrolował sytuację na boisku. Wrocławianie starali się grać szybkimi, prostopadłymi piłkami bezpośrednio do Fabiana Piaseckiego lub do Erika Exposito. Ci jednak mieli problemy z utrzymaniem się przy piłce.

Ararat starał się tworzyć akcje na połowie wrocławian, szczególnie groźni byli Serges Déblé oraz Mory Kone. Duet z Wybrzeża Kości Słoniowej kilka razy był blisko zagrożenia bramce Michała Szromnika, ale zespołowi z Armenii brakowało w decydujących momentach precyzji.

W końcu przebudził się Śląsk. Najpierw, po zamieszaniu w polu karnym, w świetnej sytuacji znalazł się Robert Pich. Uderzenie Słowaka obronił jednak Vsevolod Ermakov. Rosyjski bramkarz nie miał już jednak nic do powiedzenia w 20. minucie. To wtedy precyzyjnie z rzutu rożnego dośrodkował Krzysztof Mączyński, a podanie wykorzystał głową Wojciech Golla.

Ararat już 5 minut później mógł wyrównać, ale mocny strzał Kone obronił Szromnik. Śląsk przejął jednak kontrolę nad spotkaniem i odważniej wymieniał już piłkę na połowie rywali. W 28. minucie z przewrotki próbował uderzać Exposito, ale jego strzał był mocno niecelny. Lepszą sytuację, a nawet dwie, miał cztery minuty później Piasecki. Oba strzały napastnika obronił jednak Ermakov. Pod koniec pierwszej połowy to znów gospodarze zaczęli grać groźniej. Obrona Śląska jednak albo umiejętnie blokowała przeciwników, albo to zawodnicy Araratu nie potrafili celnym strzałem zakończyć akcji.

Drugą połowę zdecydowanie lepiej zaczęli gospodarze. Już w 49 minucie rzut rożny zamienił na bramkę Juan Bravo. Błąd przy tej sytuacji popełnił bramkarz wrocławian, Michał Szromnik. Śląsk odpowiedział jednak najlepiej jak mógł. Już minutę później po dryblingu Exposito wrzucił piłkę za kołnierz bramkarzowi, a dośrodkowanie zamknął Piasecki.

W następnych minutach to Śląsk miał kontrolę nad spotkaniem, swoich okazji szukali Patryk Janasik i Krzysztof Mączyński. Ararat również starał się odpowiadać - najlepszą sytuację miał Kone, ale napastnika rywali w ostatniej chwili dogonił Golla i wybił mu piłkę spod nóg.

Wreszcie w 70 minucie błysnął Pich. Słowak ograł dwóch obrońców zespołu z Armenii i jeszcze na wślizgu ubiegł bramkarza Araratu. Piłka wpadła do siatki idealnie przy słupku.

Śląsk od tego momentu przejął już zupełnie kontrolę nad spotkaniem, ale urazy pokrzyżowały plany podopiecznym Jacka Magiery. Z boiska musieli zejść Janasik i Mączyński. Zmiany nie wpłynęły dobrze na wrocławian, a wykorzystał to w 84 minucie Razmik Hakobyan. Napastnik Araratu uderzył mocno z dystansu, a Szromnik nie miał szans.

Śląsk w ostatnich minutach pokazał jednak, która drużyna tego wieczoru była lepsza. Exposito znów urwał się obrońcom, następnie precyzyjnie dośrodkował do Picha. Słowak "szczupakiem" zakończył akcję i podwyższył prowadzenie Śląska na 4:2.

Po spotkaniu pełnym zwrotów akcji Śląsk pokonał Ararat na wyjeździe 4:2. Dwubramkową zaliczkę wrocławianie będą bronić już za tydzień.

Ararat Erywań – Śląsk Wrocław 2:4 (0:1).

Bramki:
dla Araratu Erywań - Juan Bravo (49-głową), Razmik Hakobjan (84); dla Śląska Wrocław - Wojciech Golla (20-głową), Fabian Piasecki (50-głową), Robert Pich (70, 90-głową).

Żółta kartka
– Ararat Erywań: Mory Kone, Serges Deble, Edgar Malakjan, Juan Bravo; Śląsk Wrocław: Szymon Lewkot, Dino Stiglec, Michał Szromnik, Wojciech Golla.

Sędzia
: Nikoła Popow (Bułgaria).
Widzów: około 2000.

Ararat Erywań:
Wsiewołod Jermakow – Juan Bravo (82. Robert Hakobjan), Marko Prljevic, Hrair Mkojan, Zirajr Margarjan - Dimitije Pobulic (71. Igor Stanojevic), Karen Muradjan, Alik Arakeljan (62. Dawid Manojan), Edgar Malakjan (62. Razmik Hakobjan). - Serges Deble (71. Yacouba Silue), Mory Kone.

Śląsk Wrocław:
Michał Szromnik – Patryk Janasik (72. Bartłomiej Pawłowski), Szymon Lewkot, Wojciech Golla, Dino Stiglec – Robert Pich, Krzysztof Mączyński (80. Petr Schwarz), Rafał Makowski, Victor Garcia – Erik Exposito, Fabian Piasecki (65. Waldemar Sobota).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~SUDECIAK
2021-07-22 19:15:33
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: 1
Jak na taki daleki wyjazd w pucharach to wynik extra.Śląsk z meczu na mecz coraz lepszy,choć są jeszcze błędy do poprawienia w szczególności w defensywie.No i WKS nie dał się zgrilować Araratowi tak jak Węgrzy w I rundzie.Za tydzień we Wrocławiu niech przypieczętują awans do III rundy :-)
Reklama