Rowerzysta, który popchnął seniorkę nie przyznał się do winy. Grożą mu 3 lata więzienia

Mężczyźnie postawiono zarzut narażenia na utratę zdrowia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi do 3 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Twierdzi, że nie popchnął kobiety celowo. Według niego jechał rowerem po ścieżce, a starsza pani, mimo że użył dzwonka, miała wtargnąć mu pod koła.
Na nagraniu widać jednak wyraźnie, że starsza pani przechodzi, a rowerzysta zatrzymuje się. Po krótkiej wymianę zdań brutalnie popycha seniorkę i odjeżdża, mimo że kobieta wywraca się na ziemię, mówi Aleksandra Freus oficer prasowy wrocławskiej policji:
- Stawił się z pełnomocnikiem w Komisariacie Policji Wrocław Fabryczna. Usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu, a także narażenia na utratę życia zdrowia bądź spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 42-latek złożył w tej sprawie wyjaśnienia i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Do zdarzenia doszło 11 maja. Zajście zarejestrowały kamery przejeżdżającego ulicą Pilczycką samochodu. Na nagraniu widać wyraźnie jak starsza pani przechodzi, rowerzysta zatrzymuje się. Po krótkiej wymianę zdań brutalnie popycha seniorkę i odjeżdża, mimo że kobieta wywraca się na ziemię.
Wizerunek mężczyzny został opublikowany, on jednak zgłosił się dopiero, kiedy policja wpadła na jego trop i jasne było, że zatrzymanie jest kwestią czasu.
ZOBACZ TEŻ: Smród z wysypiska pod Karkonoszami. Mieszkańcy nie mogą go znieść, a zarządca odpowiada, że nie jest tak źle
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

