Nie ma kto uczyć, więc przy tablicy chcą stawać... rodzice

Justyna Kościelna, WK | Utworzono: 2021-09-22 13:29 | Zmodyfikowano: 2021-09-22 13:30
A|A|A

fot. Patrycja Dzwonkowska

- Kiedyś dyrektor przebierał w ofertach, teraz cieszy się, że ktoś chce u niego pracować - mówi Dorota Wójcik-Hetman ze Stowarzyszenia Dyrektorów Wrocławskich Szkół Podstawowych dodając, że młodzi pedagodzy mają dziś też inne nastawienie do pracy:

Część dyrektorów o pomoc w znalezieniu nauczyciela prosi szkolną społeczność. Tak było m.in. w przypadku SP 34 we Wrocławiu, gdzie - na pięć dni przed pierwszym dzwonkiem - z pracy zrezygnował anglista. - Ósmoklasiści, którzy mają w tym roku ważny egzamin, zostali bez wsparcia - mówili kilka dni temu rodzice:

Pojawił się nawet pomysł, by - do czasu znalezienia nauczyciela - uczniów do testów przygotowywała jedna z mam. Ale już nie ma takiej konieczności - pedagoga, dzięki wsparciu rodziców, udało się znaleźć - mówi dyrektorka szkoły Halina Godlewska:

Na stronie Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty jest w tej chwili około 600 ofert pracy, z czego aż 350 we Wrocławiu. Najwięcej wakatów jest w przedszkolach, ale potrzebni są nauczyciele wszystkich przedmiotów.

POSŁUCHAJ WIĘCEJ:

cz. 1

cz. 2

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Boss
2021-09-23 09:54:31
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -1
Braki kadrowe w edukacji były co roku. Nie ma o co robić rabanu skoro w SP 34 szukano jednego nauczyciela i szybklo się znalazł.
~greek
2021-09-23 07:05:06
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 3
...i bardzo dobrze, tak ma być. Mądre dziecko, to w niedalekiej przyszłości niebezpieczny obywatel. Myślący obywatel zadaje pytania, analizuje i wyciąga wnioski. Nie myśleć, konsumować, głosować! Bądź durny jak wiadro gwoździ, a bonusy same przyjdą do Ciebie, nawet nie będziesz musiał wyciągać ręki...
Reklama