Marek Sawicki: Ani Morawiecki, ani Kaczyński nie są chyba zainteresowani pieniędzmi unijnymi

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2022-01-13 09:56 | Zmodyfikowano: 2022-01-13 09:58
A|A|A

fot. wikipedia.org (Creative Commons)

Panie pośle, Senat zdecydował o powołaniu Komisji Nadzwyczajnej do spraw wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji, ich wpływu na proces wyborczy w naszym kraju oraz reformy służb specjalnych. Czy ta komisja jest potrzebna i czy cokolwiek ustali?

Otóż panie redaktorze w mojej ocenie, takiej osobistej , to tę komisję powinien powołać Sejm i to najbardziej powołaniem tej komisji powinno być zainteresowane środowisko Prawa i Sprawiedliwości.

Ale nie jest.

No właśnie. Mamy taką dziwną sytuację, otóż przez 3 lata co najmniej, od 2018 roku mieliśmy powtarzające się informacje, że tego systemu w Polsce nie ma, nie używa go się, jest on kompletnie wymyślony przez dziennikarzy i opozycję. I tu mam duży szacunek do służb, że jeśli go pozyskały i korzystały z niego, to były tak sprytne i tak szczelne, że nawet płacący za ten system minister Woś nie wiedział za co płaci. A na 4 lata funkcjonujący premier jeszcze tuż przed Bożym Narodzeniem mówił, że absolutnie to są fake newsy i takich systemów nie stosujemy. Trzeba było wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego, który powiedział: tak, system Pegasus stosujemy, ale nie wobec opozycji. Co bardzo wyraźnie oznaczało, że jeśli nie stosujemy go wobec opozycji, to bądźcie pewni funkcjonariusze obecni państwa rządzący, że jest stosowany wobec was. I nie zawaham się, tak to odebrałem w słowach premiera Kaczyńskiego, jeśli będę go musiał wobec was użyć. Więc dzisiaj, w moje ocenie, ta informacja i ta wiedza, którą mamy na temat tego systemu sprawia, ze obóz Zjednoczonej Prawicy jest jeszcze bardziej zwarty i zdyscyplinowany. No a oczywiście opozycja, jej prawem jest szukanie różnego rodzaju nieprawidłowości, które przy używaniu tego systemu się pojawiły. I ja powiem panu, że służby powinny mieć bardzo zaawansowane metody inwigilacji do zwalczania właśnie różnych przestępczości, nawet jeśli chodzi o kwestie przestępczości kieszonkowej. Ale ten system, wiemy doskonale na tyle na ile wiemy z informacji medialnych, że został stworzony do zwalczania terroryzmu międzynarodowego i do zwalczania międzynarodowej przestępczości. I jeszcze jedno zdanie. Jeśli dostaliśmy informację, że polski certyfikat na ten system został wygaszony, a rządzący mówili, że nie tylko dla Polski, ale też dla ponad 30 innych państw świata, tzn. że ci, którzy nam go sprzedali, uznali w pewnym momencie, że nie używamy tego systemu we właściwy sposób. To mnie najbardziej martwi, bo to może oznaczać, że materiały pozyskane przy użyciu tego systemu nie są w dyspozycji naszych służby, tylko są w dyspozycji służb zewnętrznych.

Kto powinien za to odpowiedzieć, jeżeli faktycznie ktoś gdzieś ustali, że doszło do nieprawidłowości? Jak pan sądzi?

Hierarcha jeżeli chodzi o nadzór służb jest jasna. Koordynatorem służb specjalnych jest minister spraw wewnętrznych i administracji pan Mariusz Kamiński. A czy on realizował te zadania z własnej inicjatywy, czy jego ludzie realizowali to z własnej inicjatywy i on o tym nie wiedział, czy realizował to na polecenie ministra sprawiedliwości, czy być może premiera? To wymaga wyjaśnienia. Jeżeli w tych wszystkich działaniach był zachowany system nadzoru, także sądowego i było to zgodne z prawem, to ja też tu nie widzę jakiegoś wielkiego problemu. Tylko po tych wszystkich wydarzeniach, które mamy w Polsce, a mamy ich w Polsce sporo, bo przypomnę chociażby aferę Milczanowskiego jeszcze z Oleksym, czy późniejsze afery jeszcze z Kamińskim i Wąsikiem, no to wydaje się, że warto przejrzeć funkcjonowanie służb specjalnych i spraw używania tych systemów i ich nadzór, bo być może trzeba wprowadzić jakieś szczególne rozwiązania prawne i szczególny rodzaj nadzoru nad tymi służbami, żeby one funkcjonowały z korzyścią dla obywateli i państwa i jednocześnie nie były używane do różnego rodzaju gier politycznych.

Gdyby było głosowanie za powstaniem komisji śledczej, to PSL podnosi rękę za?

Ale też jasno powiedział to Kosiniak-Kamysz, że jesteśmy za tym o czym również sugeruje, co proponuje Paweł Kukiz, żeby jednak kontrolą objąć wcześniejsze lata i nie tylko od roku 2008, tylko rzeczywiście od roku 2005, a jeśli nie to nawet wcześniejsze, żeby rzeczywiście pokazać, że po drodze też gdzieś jakieś patologie były, a nadzór związany z tym nie był do końca dobry i przeprowadzić taki system i taką kontrolę, i taki nadzór, żeby to później już nie budziło wątpliwości. I wydaję się, że to co proponuje chyba nawet Rzecznik Praw, być może powołanie takie rzecznika zewnętrznego nadzorującego te służby, a nie podległego bezpośrednio premierowi i bieżącym interesom politycznym.

Obiecywał pan na antenie Radia Wrocław, że pieniądze z Komisji Europejskiej na krajowy plan odbudowy będą i nic. I nadal ich nie ma. Dlaczego? Czy Polska sobie poradzi bez tych pieniędzy? No i czy to będzie miało wpływ, a może już ma, na nasze portfele? Będzie jeszcze drożej?

Ja byłem przekonany, że Mateusz Morawiecki i Prawo i Sprawiedliwość są bardziej racjonalne i że nawet jak Ziobro stawia im jakieś warunki dotyczące kwestii czy to klimatycznych, czy to powiązania wypłat z praworządnością, czy tych spraw związanych z poszerzeniem kompetencji Komisji Europejskiej o wspólne podatki, to że jednak dogadają się i tę pożyczkę uruchomią. Wtedy właśnie, jeszcze w październiku, zasugerowałem, że jeśli Ziobro nie jest skłonny wesprzeć w tej sprawie PiS-u, to ja oczywiście jestem gotowy namawiać swoje środowisko, bo uważam, że ta zaliczka Polsce należała się jak psu zupa i powinniśmy byli z niej skorzystać. Ale dziś widzę wyraźnie, że ani Mateusz Morawiecki, ani premier Kaczyński nie są zainteresowani chyba pieniędzmi unijnymi, twierdzą, że poradzą sobie doskonale polskimi środkami wewnętrznymi, bo pierwszych unijnych pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy możemy spodziewać się najwcześniej późną jesienią roku 2022, bo to będą środki już na sfinansowanie zrealizowanych zgłoszonych zadań w ramach tego planu, o ile w ogóle będą. W mojej ocenie widać tu wyraźnie jakąś dziwną grę obozu PiS, który chce pokazać Polsce, że jesteśmy przez kogoś zewnętrznie karani i nie dostajemy tego co nam się oczywiście, słusznie należy, bo skoro płacimy składki, bo skoro wypełniamy wszystkie zobowiązania, to dlaczego mielibyśmy z tych pieniędzy nie skorzystać. Nawet sam prezes Kaczyński, czy premier Morawiecki jeszcze w lipcu, później sierpniu, ale także w październiku powtarzali, że: tak, Izba Dyscyplinarna, w takim kształcie jak jest, zostanie zlikwidowana i to była podstawowa przeszkoda w zakresie uruchomienia Krajowego Planu Odbudowy. I w tej materii nie uczyniono nic, a dziś wydaję się po wypowiedziach pana premiera Morawieckiego, że zainteresowanie tymi środkami jest coraz mniejsze.

Czy pana sąsiedzi i znajomi mieli już jakieś głębsze refleksje po tym, jak dostali wypłaty opodatkowane przez Polski Ład? Ludzie są zachwyceni, wkurzeni, czy w ogóle obojętni? Co wynika z pana obserwacji?

My mamy nawet uruchomioną stronę internetową w PSL-u i jest już w tej chwili kilka tysięcy wpisów na tej stronie i niestety nie są to wpisy korzystne dla Polskiego Ładu. Ale też wydaję mi się, że zabrakło takiej odrobiny refleksji. Ten Polski Ład był przygotowywany co najmniej od kwietnia, maja ubiegłego roku i w momencie kiedy zaczęła pojawiać się inflacja i problemy kryzysowe postcovidowe, to najwyraźniej trzeba było wstrzymać wprowadzanie co najmniej o rok tego Polskiego Ładu i lepiej go przygotować. A dzisiaj mamy sytuację w której mamy nowelizację ustaw wprowadzających Polski Ład i to wygląda mniej więcej tak, jakbyśmy uszyty kubrak ze sparciałego materiału próbowali naprawiać i łatać tym sparciałym materiałem. Z tego nic nie wyjdzie.

A zagłosujecie za tymi łatami?

Będziemy raczej za tym głosować, dlatego, że to, co jest złe, a przynajmniej w części można poprawić, to trzeba poprawiać. Te pomysły dotyczące obniżenia VAT-u, czy obniżenia akcyzy, to składaliśmy w październiku, w listopadzie, kiedy już inflacja się rozkręcała. I często tak jest, jeżeli patrzymy na nasze zdrowie, że jeżeli zapobiegamy, dbamy, lepiej się ubierali, lepiej się odżywiali, to później na leczenie wydajemy mniej. Gdybyśmy tutaj pewne instrumenty zastosowali zapobiegawczo, wyprzedzająco, to z pewnością poziom inflacji byłby mniejszy. Natomiast ja jestem przekonany, że mimo tych tarcz, mimo tych kolejnych działań i ustaw antyinflacyjnych, to inflacja w lutym, marcu będzie inflacją dwucyfrową i tutaj ta 13-tka, która do emerytów już powędrowała, oczywiście została zjedzona.

I co będzie?

Nic nie będzie. Po prostu trzeba będzie po prostu za 2-3 lata przygotowywać jakiś program naprawy gospodarczej, bo nie ruszy się w ogóle gospodarki państwa, jeżeli będą osłabiane inwestycje, a poziom inwestycji w stosunku do PKB zapowiadany chociażby w słynnym programie pana premiera, strategia odpowiedzialnego rozwoju, miało być 25%. A mamy poziom inwestycji 17 w stosunku do PKB. Jeśli nie osiągniemy poziomu 21-23 to niestety z kryzysu gospodarczego i z inflacji nie wyjdziemy.

A PSL ma rozwiązanie tej sytuacji? Może musicie podpowiedzieć coś rządzącym.

My podpowiadamy cały czas. Problem polega na tym, że rządzący tych podpowiedzi nie słuchają.

Czy PSL by wycofał cały Polski Ład?

Z tego Polskiego Ładu trzeba było zostawić kwotę wolną od podatku. Nad pozostałymi popracować, wprowadzić je o wiele dokładniej. Jeżeli dzisiaj mamy ustawę naprawczą i zapowiada się obniżenie stawki VAT czy akcyzy na pół roku, to trzeba już jasno powiedzieć, że nie na pół roku, tylko trzeba na minimum 2-3 lata to wprowadzić, bo to będzie taki czas wychodzenia z kryzysu. Przygotować to długofalowo, żeby przedsiębiorcy widzieli jakąś perspektywę. Natomiast jeżeli to będzie rzeczywiście wprowadzone tylko na 6 miesięcy, to odbicie inflacyjne w czerwcu, lipcu będzie naprawdę dużo większe niż ten poziom inflacji, który zostawiliśmy w roku 2021 roku.

Oczywiście zrobimy sprawdzam za kilka miesięcy. Ale z tego co pan mówi, to strach się bać.

Ja bym tak nie straszył, bo oczywiście bywały lata gorsze jeszcze. Tu armagedonu nie ma, ale nie jest dobrze.

Posłuchaj całej rozmowy: 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tomek
2022-01-13 11:05:30
z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ocena: 0
VAteusz przelicytował w EU. Tak samo jak Kosiniak przelicytował kiedy głosował przeciw temu aby posłowie i senatorowie mogli być sprawdzanie pod kątem szczepienia na C19. Takie to mamy elity w tym kraju. Następny głos w wyborach to Agrounia lub Konfederacja.
Reklama