Nikt nie usłyszy zarzutów za tragiczny kurs nurkowania w nieczynnej kopalni w Sobótce

fot. Policja
- Wprawdzie śledczy ustalili, że odpowiedzialność za wypadek ponosi prowadzący kurs instruktor, ale nie można mu postawić zarzutów, bo on też zginął podczas nurkowania - tłumaczy rzecznik Prokuratury Okręgowej Małgorzata Dziewońska:
Według opinii biegłych instruktor wybrał na szkolenie miejsce w którym nie było poręczówek, co jest niezgodne z regulaminem, wyznaczone zadania przekraczały umiejętności kursantów. Dodatkowo jak tłumaczy rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Dziewońska nie podjął decyzji o wypłynięciu w momencie, kiedy doszło do zamącenia wody.
Do tragedii doszło w październiku ubiegłego roku. Trzech z sześciu mężczyzn nurkujących w zalanej kopalni w Sobótce nie wypłynęło na powierzchnię.
Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Zobacz także
Popularne
Reklama
Polecamy

