Tak rodziła się Solidarność. Obchody 43. rocznicy strajków we wrocławskiej zajezdni autobusowej

Jakub Ciołko, el | Utworzono: 2023-08-27 13:15 | Zmodyfikowano: 2023-08-27 13:50
Tak rodziła się Solidarność. Obchody 43. rocznicy strajków we wrocławskiej zajezdni autobusowej  - fot. mat. prasowe
fot. mat. prasowe

Obok upamiętnienia protestów i ofiar represji, działacze dążą do poszerzenia świadomości młodego pokolenia o wadze tamtych wydarzeń. Temu posłuży podpisanie porozumienia o współpracy między NSZZ „Solidarność”, Ossolineum, wrocławskim oddziałem IPN oraz Ośrodkiem Pamięć i Przyszłość. - Nie chcemy, by w przyszłości składanie kwiatów było pustym gestem. To będzie w pełni ważne, kiedy zadbamy jednocześnie o przekazywanie wiedzy o tym, jak wówczas wyglądała walka o wolność – mówi Radiu Wrocław Kazimierz Kimso, przewodniczący dolnośląskiej „Solidarności”:

Współpraca zakłada prowadzenie szerokich badań i wzajemne wsparcie w poszukiwaniu źródeł i informacji na temat historii dolnośląskiej opozycji w czasach PRL. Ma to pozwolić na zwiększenie przejrzystości i atrakcyjności przekazu o wydarzeniach, które doprowadziły do upadku komunizmu. - Po transformacji ustrojowej skupiano się na bardzo istotnych kwestiach gospodarczych, naprawie państwa, może nieco zaniedbano politykę historyczną, skupiając się na suchych faktach. Cieszy fakt współpracy, mobilizacja działaczy i naukowców – mówi Radiu Wrocław prof. Włodzimierz Suleja, historyk „Solidarności”:

- Obok poszerzania wiedzy mieszkańców regionu o tej najnowszej historii, równie ważne jest popularyzowanie wiedzy także w ramach Unii, do której weszliśmy dzięki temu, co narodziło się w sierpniu 1980 roku – mówi Radiu Wrocław Anna Zalewska, poseł do Parlamentu Europejskiego:

- Musimy podkreślać, że gdyby nie „Solidarność”, nie byłoby potem całej „Jesieni Ludów”, obalenia muru berlińskiego, protestów w czeskiej Pradze, upadku ZSRR – wyjaśnia dr Grzegorz Waligóra, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych wrocławskiego IPN:

Podpisanie umowy zakłada także szeroką współpracę przy wspólnym organizowaniu obchodów upamiętniających rocznice związane z antykomunistyczną opozycją.

Reklama

Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Szkoda2023-08-28 05:47:57 z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Wielka ustawka, na którą dali się nabrać uczciwi ludzie.
~Piosenka dla córki2023-08-28 02:57:36 z adresu IP: (93.105.xxx.xxx)
Właśnie sobie poczytałem, co też wygadywał szef wrocławskiej "Solidarności" Kazimierz Kimso wczoraj (27 sierpnia) pod tablicą poświęconą "Solidarności" przy ul. Grabiszyńskiej, gdzie odbyły się oficjalne obchody 43. rocznicy powstania NSZZ "Solidarność". Facet jest kompletnie oderwany od rzeczywistości i zrobił polityczną agitkę (co potwierdza moje słowa z poniższego komentarza). Wyjątki z mowy Kazika (rodem z anteny TVP Info): "Musimy o tym pamiętać, bo co się dzisiaj dzieje? Odciąga się nas od Kościoła, wprowadzając tematy zastępcze. Czasem bardzo bolesne dla Kościoła, ale nie najistotniejsze w kontekście naszej wiary. Skutek? Odchodzimy od wiary jako społeczeństwo. A przecież tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem." Dalej: "My wiemy jako ludzie "Solidarności", na kogo mamy głosować. Wiemy, kto nam dał, a kto zabrał minimalną płacę. Kto nam przedłużył wiek emerytalny, a kto nam go skrócił. Kto pracę w szczególnych warunkach i szczególnym charakterze przywrócił." I hit: "Szkoda, że nie wszyscy byliście dzisiaj w kościele na mszy, bo zobaczylibyście sytuację, która jest możliwa tylko i wyłącznie we Wrocławiu. Razem z wojewodą, prezydentem Wrocławia, marszałkiem województwa szliśmy z darami do ołtarza" [tak jakby udział we Mszy świadczył o czymkolwiek!]. Na polemikę z poglądami Pana Kimso i komentowaniem wszystkich głupot i jawnie politycznych, propisowskich deklaracji, najzwyczajniej szkoda czasu...
~Piosenka dla córki2023-08-27 20:15:21 z adresu IP: (93.105.xxx.xxx)
A jak obecnie umiera "Solidarność" (cudzysłów wskazany), widzimy codziennie. Kumanie się z PiS-em, przekręty Piotra Dudy, szczucie związkowców. Poza nazwą obecna "S" nie ma nic wspólnego z tamtą z lat 80. Smutne, ale prawdziwe...