Miał pilnować bezpieczeństwa podróżnych, a tymczasem... sam złamał prawo

fot. ilustracyjna / Radio Wrocław
Prokuratura potwierdziła dziś, że nadzoruje policyjne śledztwo w tej sprawie. Oświadczenie jest lakoniczne - wynika z niego jedynie, że chodzi o funkcjonariusza który ukrywał ostrą amunicję i nie miał pozwolenia na jej posiadanie. Nieoficjalnie, jak ustaliło Radio Wrocław, teraz śledczy badają, w jaki sposób ochroniarz zdobył naboje oraz czy jakąś ich część zdążył wykorzystać przed ujawnieniem, bo wiadomo, że miał dostęp do służbowej broni. Na tę chwilę nie da się wykluczyć, że przynajmniej część zabezpieczonych pocisków mogła być od lat pojedynczo wynoszona z magazynów komendy SOK-u.
Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Janek
2023-09-05 12:53:39 z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Odpowiedz
10 pocisków to już można rewolucje rozpocząć - prawo w Polsce jest dla polityków, adwokatów i celebrytów reszta ma na nich tyrać
zgłoś do moderacji
~Celebryta
2023-11-10 07:58:04 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
A jak robi wały za dwa miliony ?
To dać mu dozór elektroniczny. Przecież to raki dobry człowiek
Zobacz także
Popularne
Reklama
Polecamy

