Marek Dyduch: Jest zmęczenie władzą PiS-owską. Oni są politycznie nachalni

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2023-10-10 09:32 | Zmodyfikowano: 2023-10-10 09:32

Panie pośle, zacznijmy od debaty. Wczoraj ta rozgrzała emocje wielu wyborców, wielu komentatorów. Zresztą te emocje były ogromne, jeszcze na wiele, wiele dni przed samym wydarzeniem. Na pewno pan śledził. Jak pan ocenia?

Więcej emocji było przed debatą i po debacie, niż na samej debacie. Tam wydaje mi się nic, co miałoby zmienić obraz na parę dni przed wyborami poszczególnych partii, się nie wydarzyło. Jak zwykle była uszczypliwość dwóch premierów w stosunku do siebie. Miałem wrażenie, że szczerze się nie lubią. A to trochę wypatrzyło tę debatę merytoryczną, programową. Bardziej właśnie docinano sobie w swoich wypowiedziach, niż mówiono jak tę Polskę urządzić. To był minus. Natomiast pozostali trzymali się swojego. Po prostu pan Bosak zaatakował świadczenia dla Ukraińców. Trzecia Droga próbowała udowodnić, że jest trzecią drogą, a Lewica wyartykułowała swoje postulaty socjalne, głównie chodzi o rentę wdowią, podwyżki dla administracji i również prawa kobiet. To wszystko wybrzmiało, czyli każdy stał na swoich stanowiskach.

Dlaczego Joanna Scheuring-Wielgus, a nie na przykład Włodzimierz Czarzasty.

No chcieliśmy podkreślić, jak tak dużo się mówi o prawach kobiet, że w polityce one powinny współdecydować o rzeczywistości. W zasadzie byliśmy jedynym ugrupowaniem, które wystawiło do tego boju kobietę. To też ma symbol, bo jak się dużo mówi, wszyscy o tym dużo mówią, że kobiety, kobiety, kobiety, no to one muszą brać czynny udział w tej debacie programowej, publicznej. No i stąd ta nasza decyzja.

No i jak poradziła sobie pani poseł?

No w jednym punkcie mi się bardzo podobała, jeżeli chodzi o właśnie wyeksponowanie tych czytelnych w sumie postulatów Lewicy, jeżeli chodzi o sprawy socjalne. Ja przypomnę, że wcześniej wszyscy mówili PiS wam zabrał wszystkie socjalne postulaty. Otóż nie zabrał nam. To wszystko, co proponujemy, jest realne, ma wyliczenia. Mało tego, podkreślamy to, że jeżeli będziemy w koalicji powyborczej, rządzącej, to dopilnujemy, żeby one zostały zrealizowane.

Kto po tym spotkaniu może myśleć o tym, że po 15 października będzie konstruować rząd.

Pamięta pan redaktor, jak mnie pytał, jak bym stawiał parę miesięcy temu, kto wygra wybory, to mówiłem 50x50.

Pamiętam też, że powiedział pan wtedy, że opozycja nie jest gotowa do rządzenia.

Tak jest. Ale się dużo wydarzyło. Jest przyspieszenie. Po pierwsze, te dwa marsze, które zorganizował Donald Tusk, mówią, że jest zapotrzebowanie na zmianę władzy. Po drugie, jest zmęczenie władzą PiS-owską, dlatego że oni są, bym powiedział, politycznie nachalni. Wszystko, co się rusza, to PiS musi omówić, powiedzieć, skrytykować i powiedzieć, że tylko najlepiej rządzi. To denerwuje ludzi i myślę, że od pierwszego października ten trend zaczął się wyraźnie zmieniać. Ja też, jak jestem gdzieś w terenie, jak roznoszę ulotki, czy spotykam się, to ta przychylność do opozycji wzrosła. Datego ja jestem w tej chwili bardziej optymistyczny i uważam, że PiS wygra wybory, natomiast nie stworzy rządu, a opozycja będzie miała wystarczającą liczbę mandatów w parlamencie, żeby stworzyć rząd.

Jak to wtedy może wyglądać w praktyce, panie pośle?

Normalnie. W takich sytuacjach się negocjuje najważniejsze sprawy na najbliższe miesiące. Później kwestie tego, co trzeba zbilansować, co my tam mamy. Przecież od dłuższego czasu partie opozycyjne w parlamencie podkreślają, że nie wiemy, ile jest pieniążków poza budżetem, bo gdzieś są ukryte. Nie wiemy, czy jest luka budżetowa, bo robi się na przykład zakupy wojskowe na miliardy i nie wiemy, jak te umowy wyglądają, Więc to trzeba zbilansować, żeby powiedzieć, co dalej będzie priorytetem tej koalicji. Na to jest mało czasu, bo powinniśmy to zrobić w 2-3 miesiące.

A czysto hipotetycznie, jeśli na przykład będzie tak, że wygra Zjednoczona Prawica i to oni będą szukali koalicjanta, to czy Lewica, myśląc o wyższym dobrze państwa i o pewnych takich idealistycznych postulatach, romantycznych na swój sposób, bylibyście skłonni na jakiś techniczny rząd?

Nie. Dlatego, że patrząc na wyższe ideały, nie możemy iść do koalicji z PiS-em, bo zepsulibyśmy państwo.

Ale w sprawie KPO było porozumienie.

Nie, nie było żadnego porozumienia. Poza tym, że oficjalnie chcieliśmy pokazać, że nie pod stołem, nie za stołki, nie wiadomo za jakie fundusze, na przykład na organizacje społeczne, to załatwiamy. Dlatego usiedliśmy do stołu, żeby powiedzieć, że to jest czytelna decyzja, istotna dla Polski, jeżeli chodzi o pozyskanie środków z KPO, bo one trafią do Polski, do Polaków.

To po 15. października też ktoś może powiedzieć dokładnie w ten sam sposób.

Nie. Różnimy się za bardzo w filozofii podejścia do państwa, do tego, jak rozumiemy demokrację, do tego, jak rozumiemy samorząd, do tego, jak rozumiemy niektóre kwestie społeczne i jak urządzić państwo polskie. No nie można instytucji, które mają być gwarantem niezawisłości, na przykład Trybunał Konstytucyjny, no po prostu upolityczniać. Dlatego Lewica absolutnie nie jest skłonna do jakiejkolwiek kooperacji z PiS-em.

Opozycja często podnosi ten argument, o którym pan powiedział w tej chwili, czyli między innymi Trybunał Konstytucyjnym. Jest kilka takich odcinków, które mają swoją kadencję. Już też o to pytałem w zeszłym tygodniu swoich gości, które bez względu na to, jak się wybory ułożą, no to w ramach obowiązujących przepisów trudno będzie o jakiekolwiek zmiany. W jaki sposób poseł Marek Dyduch chciałby ewentualnie, gdyby opozycja wygrała, takie zmiany przeprowadzić?

No przede wszystkim zgodnie z konstytucją. Jak jest kadencyjność, to nie możemy powiedzieć, że jest to zły organ, tylko poczekać. No tam co jakiś czas wymieniają się...

Czyli szanowalibyście konstytucję?

Jeżeli ktoś nie szanuje konstytucji, to jest takim preludium do zamachu na państwo, na wiarygodność państwa. W tej chwili to jest jeden z największych problemów. To jest wiarygodność instytucji państwa. Polacy zaczynają się w swoim państwie źle czuć, bo wszystko jest naciągane politycznie. Te ingerencja, ten podział władzy, nie powinien być związany z ingerencją polityczną.

Ale gdyby trzymać się tej tezy, którą pan teraz referuje, no to pewnie sondaże też inaczej by wyglądały.

Pamiętajmy jeszcze, wracając na przykład do początku naszej rozmowy, do debaty, ona zostanie z tyłu głowy.

Myśli pan, że zostanie z tyłu głowy?

Zostanie. Ona będzie komentowana przez te ostatnie dni. Oczywiście wszyscy będą naciągać na swoją pozycję, że tu dobrze, tam źle. Ja staram się popatrzeć na to obiektywnie, to jakąś refleksję to wywoła. To nie będzie refleksja przełomowa, ale dzisiaj jest taka sytuacja, że pół procent w tą, czy w tamtą, dla któregoś ugrupowania, będzie miało znaczenie.

Jeśli mówił pan o tej wymianie ciosów pomiędzy premierami Morawieckim i Tuskiem, to kto tutaj wyszedł obronną ręką? Czy na przykład, nie wiem, stawiałby pan na remis?

No ja mam w tej sprawie obiektywnie niedosyt, że właśnie za dużo było tych uszczypliwości, a za mało takiej wizji Polski, bo to zderzenie było najważniejsze. Jak nie Polska PiS-owska, to jaka? No to też ludzie muszą ocenić. Ja myślę, że ani jeden, ani drugi nie przegrał z kretesem, ale też nie wygrał zdecydowanie tej potyczki. Tutaj widać takim gołym okiem, czuje się to, że to trochę rozczarowuje ludzi.

(...)

Posłuchaj całej rozmowy:

Reklama

Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wro2023-10-11 08:23:34 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
zmęczeni to są alte kameraden, pampersa, tabletkę i lulu
~Wieslaw 2023-10-10 12:55:42 z adresu IP: (185.27.xxx.xxx)
TYLKO ZJEDNOCZONA PRAWICA JEST GWARANTEM ROZWOJU POLSKI I POLAKÓW TOTALNA OGÓRKOWO ROBACZANA ROWEROWA POLSZEWIA POST KOMUNISTYCZNE POPLUCZYNY PASZOŁ WON BOLSZEWICKA SWOLOCZ
~Pkwu2023-10-11 08:13:24 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ten idiotyczny wpis zrealizowano w ramach płatnej kampanii Paranoi i Schizofrenii
~wowka54r.2023-10-10 13:07:33 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Wiesiu idziesz do lamusa! W πzdu pokrako!