Pies do śmieci albo do schroniska. To pomysły dzieci na niegrzeczne zwierzęta - Radio Wrocław

Pies do śmieci albo do schroniska. To pomysły dzieci na niegrzeczne zwierzęta

Beata Makowska
Beata Makowska, WK
| 2 lata temu, 2024-04-16, 07:10
Pies do śmieci albo do schroniska. To pomysły dzieci na niegrzeczne zwierzęta - fot. archiwum Radio Wrocław
fot. archiwum Radio Wrocław

Szkolenia z edukacji humanitarnej to nowa oferta wrocławskiej Ekostraży. Skierowana jest do wrocławskich nauczycieli. Właśnie ruszyły zapisy. Czego nauczyciele będą się uczyć? O tym Katarzyna Szakowska z wrocławskiej Ekostraży:

- Obchodzenia się ze zwierzętami, przebywania ze zwierzętami, życia z dzikimi zwierzętami razem w mieście, a przede wszystkim tego jak pokazać wrocławskim uczniom świat zwierząt. Jak sprawić, aby ci uczniowie w przyszłości nie byli sprawcami znęcania się nad zwierzętami.

Obecnie przedstawiciele organizacji sami spotykają się z uczniami na specjalnych lekcjach. Jednak to może być za mało. Warto, aby dzieci otrzymywały tę wiedzę bezpośrednio od swoich nauczycieli, mówi Katarzyna Szakowska:

- Zdarza nam się słyszeć bardzo przykre słowa od dzieci. Na pytanie co zrobić z niegrzecznym psem, który sprawia nam kłopoty, gryzie nas i niszczy przedmioty, słyszymy: wyrzucić na śmietnik dla psów, wywieźć do cioci na wieś. Oddać do schroniska.

Szkolenie ruszy 16 maja we wrocławskim centrum szkolenia nauczycieli.


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Nick 2025-12-15 18:52:49 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Okrutne, ale prawdziwe. Na krajowych prowincjach (miastach i wsiach) widać to doskonale jak dzieci nowobogackich w eleganckich nowych domach, bawią się, śmieją, skaczą po drogich placach zabaw na każdym prywatnym podwórku, a obok siedzi piesek zamknięty w kojcu, bo taki kojec to szczyt prowincjalnego szpanu, i płacze, najpierw gryzie kratę i kaleczy o nią łapy, bo chce bawić się z dziećmi, ale dzieci go nie widzą, nie martwią się nim, bo mama i tata pokazują, że zwierzę jest jak rzecz. Nie głaska się go, nie bawi się z nim. Nie rozczula się nad jego losem. Potem piesek gdy dorośnie już nie skacze, nie kwili, leży osowiały, zobojętniały, nie prosi nawet o miłe słowo i miskę wody. Czeka na lepsze życie po drugiej stronie. Marzy o spotkaniu dobrego człowieka, który zabierze go do schroniska, gdzie przynajmniej ktoś by do niego czasem przyszedł i może by nawet wyszczotkował, zabrał na spacer raz czy dwa. Marzenia psa, które dzieci mają gdzieś, ale to nie wina dzieci, tylko ich rodziców. Znieczulica to zaraźliwa i nieuleczalna choroba, przenoszona z rodziców na dzieci, która powinna być karalna. Karać dorosłych, a dzieci uświadamiać, że zwierzę to nie rzecz, bez względu na to czy to pies, kot, świnia, czy krowa.
~PaJacek 2024-04-16 09:53:56 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Spokojnie, te dzieci też znajdą się kiedyś na śmietniku, śmietniku historii...
~@PaJacek 2024-10-29 19:34:12 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
a wcześniej rodzice tych dzieci.