Miał złamaną nogę i był niedożywiony. Zobacz, jak leśniczy i Ekostraż uratowali rannego bielika
Ma pięć lat i prawdopodobnie przegrał walkę o samicę w swoich pierwszych tokach. W środę, 2 kwietnia, bielika znalazł podleśniczy Jakub z Nadleśnictwa Żmigród. Ptak leżał i nie mógł się wzbić z powodu złamanej nogi. Był także wychudzony.
Jak opisuje Nadleśnictwo Żmigród, "Kuba postanowił wezwać wsparcie – niezastąpionego zaklinacza dzikich zwierząt, Darka, który ratuje wszystko, co potrzebuje pomocy. Darek, wykorzystując swoją sprawdzoną technikę rodem z indiańskiego plemienia, szybko i sprawnie pomógł schwytać bielika oraz bezpiecznie dostarczyć go do Ekostraży" - możecie zobaczyć to w materiale wideo znajdującym się na końcu artykułu.
Przeczytaj: Akcja Czysta Odra zainaugurowana we Wrocławiu. Kilkadziesiąt osób zbierało śmieci nad rzeką
Bielik przejdzie skomplikowaną operację
- Być może były to jego pierwsze toki. Jest to sytuacja, w której ptaki mogą się popisywać, toczyć walki między sobą o samicę. Podczas walki z drugim samcem ta kończyna została uszkodzona, doszło do złamania i ptak nie mógł odlecieć. Prawdopodobnie też kilka dni już głodował. Zwierzę było lekko wychudzone - mówi Katarzyna Szakowska z wrocławskiej Ekostraży.
Bielika czeka skomplikowana operacja, a po niej rehabilitacja. Złożenia nogi ptaka podjął się dr Tomasz Piasecki, chirurg i specjalista od ptaków. Po operacji bielikiem będzie opiekował się certyfikowany opiekun ptaków drapieżnych, wolontariusz Ekostraży.
- Zwierzę przejdzie rehabilitację i zostanie wypuszczone na wolność opatrzone systemem GPS - dodaje Katarzyna Szakowska.
Bielik jest największym ptakiem żyjącym w Polsce. W Parku Krajobrazowym Doliny Baryczy jest 20-30 par lęgowych i do 100 sztuk bielików, które tu żerują. Bielik jest pod ochroną ścisłą.
Zobacz, jak leśniczy i Ekostraż pomogli rannemu bielikowi:
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

