Problem z dzikami w Świeradowie-Zdroju. Zwierzęta opanowały miasto, ich obecność budzi obawy mieszkańców

Dziki opanowały Świeradów-Zdrój. Wdzierają się do ogrodów, na szkolne boisko i wędrują ulicami miasta. Kuszone łatwością zdobycia jedzenia znajdowanego w śmietnikach, zagościły w uzdrowisku na dobre i nie zamierzają go opuścić. Ich obecność budzi realne obawy o bezpieczeństwo zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów mówi burmistrz miasta Edyta Wilczacka:
- Mamy bardzo duży problem z dzikami. Przez to, że jesteśmy otoczeni lasami, dziki zaczęły traktować nasze miasto, jako swój teren, swój las.
- Poniszczyły nam nasze skwery, pole do minigolfa, stadion dwukrotnie nam zryły tak, że można było by ziemniaki kopać, nasze parki są poniszczone, oczywiście mnóstwo prywatnych posesji – wylicza zastępca burmistrza Świeradowa – Dorota Marek.
Odstrzał dzików w granicach miasta nie jest możliwy, a próby wywożenia ich do pobliskich lasów okazują się nieskuteczne, ponieważ zwierzęta szybko wracają.
Sprawie dokładnie przyjrzał się reporter Radia Wrocław, Jakub Thauer:
Ważne: Brak konkretów i frustracja rodziców. Kontrowersyjne spotkanie w sprawie ataku na 14-letniego ucznia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

