Na Dolnym Śląsku ma powstać wiele schronów. Potrzeba nie tylko pieniędzy, ale i fachowców

Aby zrealizować postanowienia "ustawy schronowej" trzeba nie tylko pieniędzy, ale i... fachowców, a tych ostatnich brakuje - alarmują dolnośląscy samorządowcy. Przez dziesięciolecia w naszym kraju temat budowy schronów i miejsc doraźnego schronienia traktowany był po macoszemu. Od stycznia niemal wszystkie nowe budynki będą musiały być wyposażone w takie pomieszczenia.
Koszty budowy schronów są bardzo duże
Budowa schronów w gminach to szczególne wyzwanie, tłumaczy Rafał Plezia, wójt Legnickiego Pola:
- Trzeba pamiętać o tym, aby zaplanować te budowle na terenie całej gminy, w każdej wiosce. Obecnie zmieniamy studia kierunku zagospodarowania przestrzennego na plany ogólne i w tych planach powinniśmy uwzględnić również budowle ochronne.
Samorządowcy zgodnie przyznają, że rozbudowa systemu zabezpieczeń jest koniecznością. Wskazują jednak na słabe strony tego projektu: zbyt mała liczba ekspertów od nieruchomości obronnych i koszty takich inwestycji. Na realizację nakazów wynikających z "ustawy schronowej" Legnickie Pole potrzebuje ok. 150 milionów złotych. Roczny budżet gminy jest dwukrotnie mniejszy.
Przeczytaj: Kontenery, SZOT i PSZOK. Jak radzimy sobie z nową ustawą dotyczącą niechcianych ubrań?
Wielu fachowców rozpoczyna specjalizację dotyczącą schronów
Już teraz coraz więcej fachowców rozpoczyna specjalizację z prawa budowlanego obiektów ochronnych. Tak jest też w naszym powiecie, przyznaje Adam Babuśka, starosta legnicki:
- Zarówno powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, jak i też nasi pracownicy - mówię tu o zarządzaniu kryzysowym, wydziale architektury i budownictwa - już są szkoleni. Ale oczywiście jest to pole dla uczelni, które będą musiały uwzględnić to w programach nauczania i przygotowywać fachowców.
W regionie legnickim samorządowcy już wymieniają się swoimi doświadczeniami w zakresie planowania i budowy schronów. Chodzi między innymi o wymianę projektów zarówno pomieszczeń, jak i systemów prądotwórczych, zasilania w wodę czy wentylacji.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

