Wałbrzyskie autobusy wodorowe wracają na ulice po awarii. Kto zapłaci za naprawy?

6 wałbrzyskich autobusów wodorowych, które zostały unieruchomione na blisko miesiąc przez paliwo o niewłaściwych parametrach, wraca na ulice miasta. Ostatnie pojazdy przekroczyły rogatki Wałbrzycha, przyjeżdżając w piątek (4 kwietnia) na własnych kołach z serwisu producenta. Błąd zgłaszany przez ogniwa usunięto poprzez przeczyszczenie instalacji wodorowych w pojazdach. Niestety nie było to możliwe na miejscu i 6 autobusów musiało pojechać do producenta na lawetach, podsumowuje Kamil Orpel, prezes Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych:
- Niestety ze względu na to, że to trzeba przepłukać azotem, a w Bolechowie są odpowiednie instalacje, które odciągają ten wodór, było konieczne zawiezienie tych autobusów do producenta i tam na miejscu zostały one przeczyszczone. Cała szóstka już do nas wróciła, normalnie mogą już kursować po wałbrzyskich i nie tylko drogach.
Przeczytaj: Schronisko Andrzejówka i wymiana prawie 100-letnich okien. Koszt inwestycji to co najmniej 700 tys. zł!
Koszty napraw to ponad 100 tysięcy złotych
Dostawca paliwa, firma Orlen, sprawdziła swoje zakłady produkcyjne i zapewniła, że podobne błędy nie powinny mieć miejsca w przyszłości. Tymczasem producent autobusów wystawi miastu fakturę za naprawę. Kto ją pokryje? Zapytaliśmy Kamila Orpla:
- Faktura przyjdzie do Wałbrzycha, natomiast mamy też oficjalną informację od Orlenu, który wskazuje, że wszystkie te koszty - jak im przedstawimy - będzie analizował oczywiście, czy są zasadne, czy niezasadne, oraz, że te koszty zostaną pokryte, a więc poczuwają się do odpowiedzialności i konsekwencji unieruchomienia tych pojazdów.
Spółka Orlen zapytana przez Radio Wrocław o to, czy pokryje koszty naprawy, odpowiedziała: "Kwestie wzajemnej współpracy reguluje umowa zawarta przez ORLEN z odbiorcą paliwa, która uwzględnia szereg okoliczności i zobowiązań stron. Jesteśmy w stałym kontakcie z MPK Poznań i MZUK Wałbrzych, a prowadzone rozmowy odbywają się w dobrej atmosferze i zmierzają do wypracowania satysfakcjonującego rozwiązania."
Koszt czyszczenia instalacji jednego autobusu to około 20 tysięcy złotych. Do tego trzeba doliczyć koszt lawety w jedną stronę. Do Wałbrzycha autobusy wróciły na własnych kołach. Nie ma gwarancji, że zanieczyszczone paliwo nie wpłynęło na żywotność ogniwa wodorowego w pojazdach - przyznał w rozmowie z Radiem Wrocław przedstawiciel firmy Solaris, producenta pojazdów.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
