Amerykańskie cła uderzają w ceramikę z Bolesławca. Firmy szukają innych rynków zbytu

Małe i duże firmy z Bolesławca z obawami patrzą w przyszłość. Część produkcji z 3 dużych fabryk i 40 małych firm przeznaczonych jest również na rynek w Stanach Zjednoczonych. Wprowadzenie cła w wysokości 20% przez prezydenta Donalda Trumpa może mieć duży wpływ na„Ceramikę Artystyczną”, mówi jej prezes, Helena Smoleńska:
- Na rynek amerykański w dekoracjach barwnych, kwiatowych, unikatowych. Przez wiele, wiele lat eksport spółdzielni do Stanów Zjednoczonych wynosi 50% całej produkcji. Rocznie to 1 milion 500 tysięcy sztuk wyrobów rocznie.
Sprawdź też: Aktywiści Greenpeace zakończyli protest w kopalni Turów. Siedemnaście osób oddało się w ręce policji
Firmy z Bolesławca w dużej niepewności
Zmniejszona ilość produkcji może zależeć również od Unii Europejskiej i od rozpoczęcia negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi. Firmy z Bolesławca mogą funkcjonować w niepewności przez najbliższe tygodnie lub miesiące. O niemałych obawach mówi Andrzej Stefańczyk, współwłaściciel rodzinnej firmy. Wysyła on 80% produkcji do USA.
- Cła zawsze oznaczają podwyżkę cen z drugiej strony. To też wyrażają nasi dystrybutorzy w Stanach Zjednoczonych. Boją się tego, że liczba klientów znacząco spadnie. Ludzie tego po prostu nie będą kupować, ponieważ nie będzie ich na to stać, a należy dodać, że ceramika bolesławiecka na świecie jest towarem premium.
Cła mogą obniżyć zapłatę za lokalny i ceniony produkt z Bolesławca w przeciągu tygodni lub miesięcy. Producenci już szukają innych rynków zbytu.
Posłuchaj Rozmowy Dnia: Piotr Bielski o trwającej wojnie handlowej i rozchwianej giełdzie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

