"Czuję się ofiarą tego systemu". PKW odmawia zarejestrowania Dawida Jackiewicza jako kandydata na prezydenta Polski

PKW odrzuciła prawie połowę ze 140 tysięcy zebranych podpisów zebranych pod kandydaturą Dawida Jackiewicza, byłego Ministra Skarbu w rządzie premier Beaty Szydło. - Kandydaci nie mają żadnej możliwości sprawdzenia, czy dane na listach poparcia są poprawne - mówi Jackiewicz:
- Bardzo mnie to martwi, że od od roku leżący w sejmie projekt ustawy, żeby przejść na narzędzia cyfrowe ciągle nie znalazł poparcia wśród dużych partii, bo im Proszę Pani nie zależy na tym, żeby otworzyć system. Żeby dopuścić ludzi takich jak ja i wielu innych, którzy negują spór pomiędzy PiS-em a Platformą, do wejścia do polityki. Dzisiaj czuję się ofiarą tego systemu.
Trzy tysiące "martwych dusz" na listach poparcia Dawida Jackiewicza
Najwięcej, bo blisko 30 tysięcy podpisów zostało uznane za nieważne z powodu błędów w adresie. Dawid Jackiewicz mówi, że kandydat nie ma możliwości sprawdzenia, kto się podpisuje na listach poparcia:
- Nie wiem, czy to nie miała miejsca przypadkiem prowokacja, bo nie jestem w stanie zweryfikować tego, kto podrzucił, kto dosłał, kto dowiózł tego typu podpisy, które zostały wyeliminowane przez Państwową Komisje Wyborczą. Będę się domagał żeby na etapie działań prokuratury zostało to wyjaśnione, czy nie doszło do jakiejś prowokacji.
Około trzy tysiące podpisów na listach to były tak zwane "martwe dusze", dlatego PKW zdecydowała się o sprawie powiadomić prokuraturę.
Zobacz również: To on może mieć związek z brutalnym atakiem na mężczyznę, który odmówił papierosa grupce osób. Rozpoznajesz go?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

