Sprzedawali marihuanę i inne narkotyki przez internet. Odbierali i wysyłali je... paczkomatem - Radio Wrocław

Sprzedawali marihuanę i inne narkotyki przez internet. Odbierali i wysyłali je... paczkomatem

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski, DP
| Rok temu, 2025-04-11, 09:38
Sprzedawali marihuanę i inne narkotyki przez internet. Odbierali i wysyłali je... paczkomatem - Dwaj mieszkańcy Dolnego Śląska sprzedawali narkotyki za pośrednictwem paczkomatu. Zdjęcia ilustracyjne. Fot. Mirosława Kuczkowska/Pixabay
Dwaj mieszkańcy Dolnego Śląska sprzedawali narkotyki za pośrednictwem paczkomatu. Zdjęcia ilustracyjne. Fot. Mirosława Kuczkowska/Pixabay

Cieszyli się bardzo dobrą opinią, nigdy nie byli karani, a w wynajętym domu... zorganizowali centrum dystrybucji narkotyków. Śledczy dopiero ustalają, jak długo zajmowali się handlem. Wiadomo jednak, że tylko w ostatnim czasie 25-latek z Lubina i 26-letni mieszkaniec okolic Chocianowa sprzedali marihuanę, metamfetaminę i ekstazy na łączną kwotę ponad 400 tysięcy złotych. A wszystko za pośrednictwem... paczkomatu.

Zatrzymani byli jedynie częścią znacznie większych struktur, tłumaczy Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy:

- Mężczyźni te narkotyki odbierali z paczkomatów, a następnie je przepakowywali - zgodnie z zamówieniami - do odpowiedniej wagi, pakowali je, przyklejali etykiety i również je rozpowszechniali za pośrednictwem automatów paczkowych.

Sprawdź: To on może mieć związek z brutalnym atakiem na mężczyznę, który odmówił papierosa grupce osób. Rozpoznajesz go?

Będą kolejne zatrzymania w tej sprawie?

Policjanci obecnie ustalają nazwiska klientów zatrzymanego duetu. Pierwszy na liście - 31-letni mieszkaniec Lubina - już usłyszał zarzut posiadania niewielkich ilości haszyszu i marihuany. Grozi mu od miesiąca do 3 lat więzienia. Należy się spodziewać kolejnych zatrzymań, wyjaśnia prokurator Liliana Łukasiewicz:

- Był to jakiś punkt pośredni w tym procederze rozpowszechniania narkotyków, ponieważ ci mężczyźni produkcją się nie zajmowali. Na pewno prokuratura i policja będą dążyły do tego, aby ustalić, kto był kolejnym ogniwem - i w jedną, i w drugą stronę - w tej sprawie.

Niewykluczone, że zatrzymani podczas transakcji nie spotykali się osobiście ani ze swoimi zleceniodawcami, ani z klientami.

Przeczytaj: Kłótnia o imigrantów na sesji Rady Miejskiej. Apel radnych PiS-u wzbudził dużo emocji


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.