Kłótnia o imigrantów na sesji Rady Miejskiej. Apel radnych PiS-u wzbudził dużo emocji

Radni klubu PiS apelują do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, aby podjął działania, które mają uchronić Wrocław przed potencjalnymi negatywnymi skutkami migracji. Był to kolejny zapalny moment 16. sesji Rady Miejskiej Wrocławia.
Przygotowanie czy stygmatyzacja?
Radni Prawa i Sprawiedliwości obawiają się, że Wrocław zaleje fala uchodźców z krajów muzułmańskich, którzy nie tylko nie zasymilują się z mieszkańcami, ale będą też stanowić dla nich zagrożenie. Projekt uchwały miałby spowodować przygotowanie się do sytuacji, której jeszcze nie ma, ale może do niej dojść.
- To jest apel do tego, aby się ewentualnie przygotować. Wiemy, co się dzieje w Niemczech. Wiemy, co się dzieje we Francji. Rosnąca przestępczość. Migranci nie asymilują się wcale. Widzimy, że tam problem jest - powiedział Łukasz Kasztelowicz, wnioskodawca uchwały.
Projekt wzbudził dużo emocji. Radni komentowali, że jest to działanie polityczne, podyktowane kampanią wyborczą, które uderza w prawa człowieka i podsyca niechęci społeczne. Robert Suligowski z klubu Zielonych wprost nazwał projekt stygmatyzacją:
- Państwo, podnosząc tego rodzaju apel, jednocześnie stygmatyzujecie część tych społeczności, która żyje tu od lat, jest zintegrowana, pracuje, a dzieci, które chodzą do szkół z naszymi dziećmi, są wytykane palcami, ponieważ ten przekaz wykluczający i wyłączający czyni krzywdę wszystkim tym osobom.
Ostatecznie projekt przepadł. Za wprowadzeniem głosowało tylko 3 radnych, a przeciw 25.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

