Pijany kierowca proponował łapówkę policjantom, a w jej ramach... zniżkę na wakacje. Potem stwierdził, że tego nie pamięta

W styczniu policjanci z Jeleniej Góry otrzymali zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego kierowcy poruszającego się samochodem po ulicy Wolności. Po zatrzymaniu do kontroli okazało się, że siedzący za kierownicą 46-latek miał we krwi aż 2,5 promila alkoholu. Gdy funkcjonariusze przewozili go na komisariat, otrzymali nietypową propozycję łapówki w zamian za puszczenie pijanego kierowcy wolno.
Mężczyzna proponował policjantom 10 tysięcy złotych oraz... zniżkę na wczasy w Tajlandii. Pomimo ostrzeżeń ze strony mundurowych, swoją korupcyjną propozycję powtórzył kilkukrotnie.
Później mieszkaniec powiatu złotoryjskiego przyznał się, że kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Zaprzeczył z kolei, by składał policjantom propozycję łapówki. Wytłumaczenie? Dość wiarygodne. Stwierdził, że był pijany i nie pamięta takiej sytuacji.
Teraz 46-latkowi grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności, musi liczyć się także z dozorem policji i możliwą utratą samochodu - a jego mercedes wart jest aż 140 tysięcy złotych.
Sprawdź też: Sprzedawali marihuanę i inne narkotyki przez internet. Odbierali i wysyłali je... paczkomatem
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

