Nie przeszukali Maksymiliana F., który zabił dwóch policjantów. W Oleśnicy ruszył proces byłych funkcjonariuszy

Nie przeszukali zatrzymanego Maksymiliana F. i nie znaleźli przy nim 30-centymetrowego pistoletu, który ten trzymał w kaburze pod pachą - o to oskarżeni są trzej byli już policjanci z Wrocławia. Do zdarzenia doszło w grudniu 2023 roku. Podczas transportu mężczyzna śmiertelnie postrzelił dwóch innych mundurowych. W środę, 16 kwietnia, w sądzie w Oleśnicy ruszył proces byłych mundurowych - informowaliśmy o tym na portalu Radia Wrocław.
Prokurator Tomasz Krzesiewicz, autor aktu oskarżenia, wyliczył zarzuty stawiane oskarżonym:
- Nieprawidłowe sprawdzenie prewencyjne, które doprowadziło do tego, że nie ujawniono między innymi jednostki broni, którą miał przy sobie zatrzymywany w grudniu 2023 roku Maksymilian F. Skutek był między innymi taki, że doszło do podwójnego zabójstwa przy wykorzystaniu tej właśnie broni.
Przeczytaj: Prezenter TVN24 usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Został zatrzymany przez CBA
Byli policjanci nie przyznają się do winy
Jak powiedział w sądzie Sławomir Szołucha, adwokat jednego z byłych policjantów, jego klient nie przyznaje się do tak stawianych zarzutów:
- Nie przyznaje się do tak stawianych mu zarzutów. Nie zgadzamy się z ich treścią. Jest to kwestia ustaleń dowodowych. Tak jak jest to przedstawione w zarzutach, tak to nie miało miejsca. Sąd wydał decyzję o utajnieniu tego postępowania ze względu na interes pokrzywdzonych, jak i oskarżonych.
Pozostali oskarżeni także nie przyznają się do winy. Mężczyznom grozi do 3 lat więzienia. W sprawie Maksymiliana F. śledczy nadal czekają na kolejne opinie biegłych.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

