Jelenia Góra: Straciła pensję po godzinie. Oszuści podali się za pracowników banku

Cieszyła się pensją tylko przez godzinę. Mieszkankę Jeleniej Góry okradli oszuści, którzy zadzwonili do niej przedstawiając się jako przedstawiciele banku. Podali identyfikatory i byli bardzo dobrze przygotowani. Zainstalowali aplikację za zgodą oszukanej, otrzymali kod BLIK i wyczyścili jej konto.
- Atmosfera, jaka temu towarzyszy. Człowiek czuje się przerażony, bezsilny. Akurat byłam za granicą. To było tuż przed moim powrotem. To są naprawdę wysokiej klasy specjaliści. Potrafią, korzystając z aplikacji bankowej, pokazywać transakcje, których wcale nie ma - opisuje pokrzywdzona.
- W twojej aplikacji oni pokazują, że te kwoty są zablokowane. Mało tego, żeby być bardziej wiarygodni, jedną z takich transakcji wykonują i ją zwracają. W aplikacji bankowej widnieje, że te środki są zablokowane, więc jako klient banku jesteś przekonany, że nikt nie może się dostać do tych środków - dodaje.
Przeczytaj: 65-latek wszedł z młotkiem do lubińskiej podstawówki. Odważna postawa sekretarki oraz wicedyrektorki szkoły
Oszustwa „na pracownika banku” to codzienność
SMS-y przypominające te z banku czy podobne próby kradzieży to codzienność, mówi podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowy KMP w Jeleniej Górze:
- Najczęściej dzwoni mężczyzna lub kobieta, którzy podają się za pracowników banku. Informują o tym, że nastąpił wyciek danych osobowych bądź ktoś próbował przelać pieniądze z ich konta na inne.
To bardzo częsty proceder i gra na emocjach, dodaje podinsp. Edyta Bagrowska:
- Pracownicy banku nigdy nie proszą o przelanie pieniędzy na jakieś inne konto. Jeżeli mamy taki telefon bądź telefon, który odebraliśmy, wzbudza nasze podejrzenia, nie dajmy się zwieść.
W takim przypadku należy przerwać rozmowę i powiadomić o niej jak najszybciej bank i policję. Zdarzały się oszustwa od kilkuset do nawet kilkuset tysięcy złotych, bez możliwości odzyskania środków. Co ciekawe, ataki nie dotyczą już tylko starszych osób, jak przy sposobie „na wnuczka”, ale oszuści dzwonią niezależnie od wieku.
Posłuchaj materiału Macieja Ryłkiewicza, reportera Radia Wrocław:
Sprawdź: 70-latek udusił żonę we własnym mieszkaniu. Biegli uznali, że miał ograniczoną poczytalność
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

