"To wymysł, który ma utrudnić życie." Głogowscy radni przegłosowali uchwałę w sprawie Strefy Czystego Transportu

Pomysł wprowadzenia strefy czystego transportu w Głogowie budzi emocje. Na ostatniej sesji radni przegłosowali uchwałę intencyjną w tej sprawie. Nie zyskała ona jednak poparcia całej rady. Radny Krzysztof Sarzyński podarł projekt uchwały przekonując, że Strefa Czystego Transportu nie jest głogowianom do życia potrzebna:
- Nie wiem czy wprowadzanie kolejnych zakazów polepszy nam jakość powietrza. To wymysł, który ma utrudnić życie głogowian. Czy ktoś dopłaca użytkownikowi starego samochodu, żeby sobie wymienił na lepszy? Nie, do elektryków dopłacają, a ile mamy miejsc do załadowania elektryków, jedno na starym mieście.
Ważne: Nowe tablice rejestracyjne na Dolnym Śląsku? Wiemy, kiedy zaczną się pojawiać
"Pozwólmy mieszkańcom zdecydować"
Jak zapewnia prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz, przegłosowanie uchwały nie oznacza, że Strefa Czystego Transportu powstanie. To otwiera drogę do przeprowadzenia konsultacji społecznych w tej sprawie:
- To mieszkańcy określą czy, w jakim zakresie, na jakich zasadach chcą strefy czystego transportu. Powoli będą wchodzić przepisy które mówią, że nie wolno truć starymi, 20, 30-letnimi dieslami, które nie dość że trują, to zostawiają plamy oleju na chodnikach, parkingach. Pozwólmy mieszkańcom zadecydować.
Przez pierwsze 3 lata zakaz nie będzie dotyczył także innych aut spełniających normę emisji spalin co najmniej EURO 4 w przypadku diesla lub EURO 3 jeśli chodzi o samochody benzynowe. Wyłączone na ten czas będą także taksówki, pojazdy komunalne w tym komunikacji miejskiej. Wjechać będą mogli także mieszkańcy z wykupionym abonamentem w strefie płatnego parkowania. Do strefy będą mogli także wjechać przedsiębiorcy prowadzący działalność na jej terenie.
Sprawdź również: Jelenia Góra chce pozyskać dziesiątki milionów złotych. Miasto planuje wymienić dwa tysiące lamp ulicznych
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

