Przedszkolanki zgubiły dziecko w czasie spaceru. 4-latek błąkał się przy ruchliwej drodze

Do niebezpieczniej sytuacji doszło we wtorek, 29 kwietnia, w gminie Międzylesie. Przed południem policjanci, patrolujący okolice ulicy drogi krajowej numer 33, zauważyli małego chłopca. Dziecko samotnie poruszało się chodnikiem wzdłuż trasy. Po podejściu do chłopca, który sprawiał wrażenie zagubionego i zdezorientowanego, zaczęli z nim rozmawiać. 4-latek potrafił podać swoje imię. Nie był jednak w stanie podać adresu zamieszkania ani żadnych innych informacji, które pomogłyby funkcjonariuszom zidentyfikować opiekunów dziecka.
Przeczytaj: Trasy Singletrack Glacensis nieprzygotowane na majówkę. Nowy operator: "Umowę podpisano zbyt późno"
Grupa 4-latka spacerowała kilkaset metrów dalej
Jeden z funkcjonariuszy podszedł do pobliskiego sklepu, by zapytać klientów o to, czy ktoś rozpoznaje chłopca. Niestety, nikt nie był w stanie pomóc policjantom. Później, funkcjonariusze zabrali chłopca do pobliskiego przedszkola, zakładając że może on chodzić właśnie do tej placówki. Ten pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę.
Po dotarciu na miejsce jedna z wychowawczyń rozpoznała chłopca. Okazało się bowiem, że grupa przedszkolna, do której należał 4-latek, w tym czasie przebywała na spacerze. Dzieci były kilkaset metrów od miejsca, w których policjanci odnaleźli zagubionego 4-latka. Policjanci poinformowali rodziców 4-latka o zaistniałej sytuacji.
- Obecnie komisariat policji w Bystrzycy Kłodzkiej prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności, w jakich doszło do oddalenia się dziecka spod opieki dorosłych. Na szczęście dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji policjantów nie doszło do żadnej tragedii. Cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie - powiedziała Radiu Wrocław podinspektor Wioletta Martuszewska z Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku.
Sprawdź również: Szklarska Poręba: Pies zamknięty w rozgrzanym samochodzie. Przechodzień uratował mu życie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

