Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej i fala dezinformacji. Sprawdzamy, co działo się dzień po dniu

Nieprecyzyjne komunikaty policji dotyczące zdarzeń w Bystrzycy Kłodzkiej mogły wprowadzać w błąd. Tym bardzie, że po piątkowej strzelaninie zawrzało nie tylko wśród mieszkańców, ale i internautów. Pojawiające się kolejne teorie na temat przebiegu zdarzeń, publikowanie filmów, na których mężczyźni zamieszani w strzelaninę mieli znęcać się nad innymi mieszkańcami dolnośląskiego miasteczka, a nieprecyzyjne komunikaty policji wprowadziły informacyjny chaos, w którym trudno odnaleźć prawdę. Postanowiliśmy wyjaśnić wątpliwości i zrelacjonować dzień po dniu, co działo się w Bystrzycy Kłodzkiej.
10 kwietnia - piątek
Około godz. 22.30 na Osiedlu Szkolnym doszło do strzelaniny, o czym informowaliśmy na portalu Radia Wrocław. Jak się później okazało 27-letni Borys B. zastrzelił 26-letniego Krzysztofa L. W zdarzeniu brali udział jeszcze dwaj koledzy ofiary. Jak się później okazało, między uczestnikami strzelaniny doszło wcześniej do kłótni, po której według relacji prokuratora, Borys B. wrócił do domu po broń i ponownie wyszedł na zewnątrz, gdzie ponownie skonfrontował się z trzema mężczyznami. W pewnym momencie wyciągnął broń i strzelił do jednego z mężczyzn. Jak ustalili śledczy, Borys. B. zadzwonił do znajomego policjanta, a następnie udał się do domu. To tam, spakowanego na podróż, zastali go funkcjonariusze, o czym informowaliśmy na portalu Radia Wrocław. Koledzy ofiary uciekli z miejsca zbrodni, ale później wrócili i mieli reanimować swojego znajomego. Ten jednak zmarł na miejscu.
Przeczytaj również: Bystrzyca Kłodzka: Są wyniki sekcji zwłok postrzelonego 26-latka. Wiemy jakie są ustalenia śledczych
11 kwietnia - sobota
Policja przesłuchała świadków - dwóch mężczyzn, którzy brali udział w strzelaninie. Zostali oni jednak zwolnieni do domu.
12 kwietnia - niedziela
Prokuratura postawiła Borysowi B. zarzut zabójstwa, bowiem uznała że działał on z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Krzysztofa L. Tego samego dnia w sieci opublikowano film, na którym 29-letni mężczyzna nawołuje do zemsty na Borysie B.
13 kwietnia - poniedziałek
W poniedziałek Komenda Powiatowa Policji w Kłodzku poinformowała o zatrzymaniu 29-letniego mężczyzny, który nawoływał do zemsty na Borysie B. Tego samego dnia prokuratura podała szczegóły piątkowego zdarzenia, m.in. to, że Borys B. wrócił do domu po broń. W sądzie w Kłodzku odbyło się posiedzenie aresztowe, na którym sąd zastosował wobec Borysa B. dwumiesięczny areszt.
14 kwietnia - wtorek
We wtorek 14 kwietnia pojawił się w sieci film przedstawiający wystraszonego mężczyznę, nad którym znęcali się sprawcy. Wieczorem komenda Powiatowa Policji wydała komunikat: "Policjanci z powiatu kłodzkiego, mając na uwadze materiał wideo, który pojawił się w sieci, niezwłocznie przystąpili do działania i sprawą zajęli się z urzędu.”
15 kwietnia - środa
W sieci pojawił się kolejny film, na który przedstawiał bójkę w Bystrzycy Kłodzkiej z 2025 roku. Wobec policji pojawiły się oskarżenia o bierność. Wieczorem Komenda Powiatowa Policji w Kłodzku wydała komunikat o dezinformacji. - Materiał wideo, który krąży w sieci, obrazuje sytuację, która miała miejsce w kwietniu 2025 r. i nie jest zdarzeniem bieżącym. Policjantom jest doskonale znana, więc nie może być mowy o braku reakcji służb lub niechęci do podejmowania działań na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców - napisali przedstawiciele KPP w Kłodzku.
W komunikacie zabrakło doprecyzowania o jaki dokładnie film chodzi. Wtedy wkradła się jeszcze większa dezinformacja i oskarżenia, że policja wiedziała o zdarzeniu [z września 2025 roku - przyp. red.] w którym grupa znęcała się nad młodym człowiekiem - co było błędnie odbierane - bo to był dowód, jaki policja pozyskała z sieci. Jeszcze tego samego dnia wydano kolejny komunikat, w którym w KPP w Kłodzku poinformowała o zatrzymaniu czterech osób:
- Policjanci z Bystrzycy Kłodzkiej zatrzymali dzisiaj cztery osoby mogące mieć związek z brutalnym zdarzeniem, w trakcie którego pokrzywdzonym został młody mężczyzna, a bulwersujące nagranie tej sytuacji od wczoraj krąży w przestrzeni internetowej - napisali policjanci z KPP w Kłodzku. Według nieoficjalnych doniesień, jedną ze znęcających się osób miał być 26-latek, który został zastrzelony w piątek. Pomimo komunikatu policji - w licznych komentarzach utarła się już narracja, że służby wiedziała o tych zdarzeniach już wcześniej - a mimo to - nie podejmowały działań.
Policja: "Sytuacja jest dynamiczna"
Jak tłumaczy Radiu Wrocław komisarz Przemysław Ratajczyk z sekcji prasowej Komendy Wojewódzkiej. sytuacja jest dynamiczna, a pojawiające komunikaty odnoszą się do sytuacji w danym momencie. Policja postara się je bardziej precyzować. - Sytuacja jest na tyle dynamiczna, że te wpisy, w których odnosimy się do konkretnych informacji pojawiających się w przestrzeni medialnej, gdy na przykład ta informacja zostaje usunięta, wtedy może być to nieczytelne. Autor uświadamia sobie, że jednak zrobił źle. Będziemy się starać, staramy się to robić jak najbardziej czytelnie - tłumaczy policjant z rozmowie z Radiem Wrocław. Jak potwierdził Przemysław Ratajczyk, wobec czterech zatrzymanych osób będzie prowadzone postępowanie pod nadzorem prokuratora.
16 kwietnia - czwartek
Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu poinformowała, że zatrzymane osoby podejrzane o udział w brutalnym zdarzeniu usłyszały dziś zarzuty: bezprawnego pozbawienie wolności, naruszenia nietykalności cielesnej i udziału w bójce lub pobiciu. Jedna z osób usłyszała również zarzut posiadania narkotyków.
Przeczytaj: Wołów: "Łowcy Cieni" z CBŚP zatrzymali 43-latka. Jest poszukiwany przez amerykańskie organy ścigania
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

