Złodziej-romantyk z Jawora. Ukradł gitarę, bo chciał... zagrać serenadę dla byłej partnerki

Dwóch mieszkańców Jawora - 44-latek i 36-latek - włamali się do jednej z piwnic na terenie miasta. Najpierw uszkodzili kłódkę i skobel, a następnie wynieśli z pomieszczenia przedmioty o łącznej wartości tysiąca złotych. Były to telewizor, lodówka turystyczna, hantle do ćwiczeń i... gitara akustyczna.
Sprawcy zostali szybko zidentyfikowani przez policję i zatrzymani. Mężczyźni przyznali się do popełnienia przestępstwa, a swoje zachowanie tłumaczyli tym, że byli nietrzeźwi. 44-latek miał także nietypowy motyw kradzieży gitary. Podczas przesłuchania wyjaśnił, że chciał... zagrać serenadę swojej byłej partnerce. Wierzył, że dzięki temu ta wycofa z sądu pozew o alimenty.
Teraz mężczyźnie zagląda w oczy widmo nie tylko płacenia alimentów, ale także nawet 10 lat pozbawienia wolności za kradzież z włamaniem. Taka sama kara grozi jego wspólnikowi. A gitara wkrótce wróci do rąk swojego właściciela.
Przeczytaj: Jelenia Góra: Horror w ogródku piwnym. Pijany zaatakował nożem nieznajomego
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

