Wrocławianin żyjący z HIV upokorzony przez pielęgniarkę? "Demonstracyjnie dezynfekowała miejsca, których dotykał"

Pacjent jednego z wrocławskich laboratoriów, należących do ogólnopolskiej sieci ALAB, poskarżył się na traktowanie przez personel medyczny. Jak opowiedział Radiu Wrocław, zgłosił się do placówki przy ulicy św. Wincentego na pobranie krwi. Po tym, jak pielęgniarka zauważyła w systemie, że jest osobą żyjącą z HIV, jej zachowanie stało się upokarzające i stygmatyzujące:
- Po sprawdzeniu w systemie moich danych pielęgniarka rzuciła we mnie dokumentem gdzie mam odebrać sobie wynik, poszła po maseczkę, po pobraniu krwi poszła od razu po płyn dezynfekujący, a później było widać, że następną osobę przyjęła i ściągnęła maseczkę.
Przeczytaj również: Tarczyński Arena zmieni nazwę? Na fasadzie stadionu zasłonięto logo sponsora tytularnego. Mamy komentarz spółki
"Takie zachowanie jest dyskryminujące". Sprawa trafiła do Rzecznika Praw Pacjenta
Ekspert ds. leczenia HIV podkreśla, że osoby żyjące z HIV, które są odpowiednio leczone nie stanowią zagrożenia dla otoczenia, a tym bardziej nakładanie maseczki nie ma sensu, bo ta choroba nie przenosi się drogą oddechową. Zdaniem dr Piotra Karnieja, konsultanta ds. HIV/AIDS Fundacji Trzy Końce w Katowicach, takie zachowanie jest dyskryminujące i przenosi nas do lat 90. ubiegłego wieku:
- Wydawało się wtedy, że komary przenoszą zakażenie, gdzie używanie wspólnych noży, widelców, łyżek przenosi zakażenie. To są absolutne mity, więc jeżeli ktoś, a szczególnie z personelu medycznego zatrzymał się w tych czasach, no to mówiąc całkiem szczerze w ogóle nie nadaje się do tego zawodu, a już szczególnie do opieki nad pacjentami.
Placówka zdawkowo przeprosiła pacjenta informując, że skarga została przekazana do odpowiedniego działu. Sprawą zainteresował się także Rzecznik Praw Pacjenta, który zwrócił się do laboratorium o wyjaśnienia.
Posłuchaj: Lekarze i pielęgniarki szukają domów dla dzieci pozostawionych w szpitalu. "Są (gdzieś) takie rodziny" [REPORTAŻ]
Komentarz firmy ALAB Laboratoria
W odpowiedzi na nasze pytania otrzymaliśmy komentarz od zespołu ALAB Laboratoria. Prezentujemy go poniżej:
Stanowczo i kategorycznie zaprzeczamy, jakoby ktokolwiek z pacjentów i pacjentek ALAB traktowany był w sposób dyskryminujący.
Opisana powyżej sytuacja nie miała miejsca. Zaznaczam, że badania przeprowadzane są bez udziału osób trzecich, tak więc niezależnie od tego, że przytoczona relacja jest nieprawdziwa, pacjenci nie mają możliwości obserwowania i porównywania zachowania personelu wobec innych pacjentów.
8 maja 2025 roku w punkcie pobrań przy ul. Św. Wincentego we Wrocławiu obsłużono pacjenta, który nie spełniał podstawowych standardów higieny osobistej. Mimo to zespół wykazał się zrozumieniem dla zaistniałem sytuacji oraz empatią zarówno dla wspomnianego pacjenta, jak i innych osób oczekujących na wykonanie badania. Badanie zostało wykonane z poszanowaniem godności i szacunku pacjenta, ale również w trosce o komfort innych pacjentów i personelu medycznego. Zaznaczam wyraźnie: personel nie tylko w żaden sposób nie odmówił wykonania badania (unikając tym samym stygmatyzowania pacjenta), ale dołożył wszelkich starań, aby przeprowadzić je w sposób skuteczny i profesjonalny, co finalnie miało miejsce.
Jest to nieprawda (aby powodem takiego zachowania było zorientowanie się przez pracownicę ALAB Laboratoria, że pacjent jest osobą żyjąca z HIV - przyp. red.), personel podczas rejestracji i wykonania badania nie posiada dostępu do wyników innych badań pacjenta. Dodatkowo podczas wspomnianej wizyty w żaden sposób nie wykorzystywano systemu teleinformatycznego do sprawdzenia zdrowia wspomnianego pacjenta. Wszelkie zarzuty bezpodstawnie sugerujące, że zachowanie naszego personelu jest w jakikolwiek sposób zależne od stanu zdrowia naszych pacjentów, są nieprawdziwe.
Wszystkich pacjentów ALAB traktujemy jednakowo, niezależnie od istoty ich problemów ze zdrowiem czy charakteru wykonywanego badania. Opisane zachowanie nie miało miejsca, nie jest i nie może zatem mieścić się w jakichkolwiek standardach obsługi pacjentów ALAB. Choroba, cierpienie, strach o swoje zdrowie - pacjentów odczuwających jakikolwiek dyskomfort związany z ich stanem zdrowia staramy się zawsze traktować z empatią, czułością i w profesjonalny sposób. Przez nasze punkty pobrań codziennie przewijają się dziesiątki osób chorych - każda z nich może liczyć na życzliwe i profesjonalne traktowanie ze strony naszego personelu.
Ponieważ nie stwierdzono niewłaściwego zachowania naszej pracownicy, w związku z tym nie może być mowy o wyciąganiu jakichkolwiek konsekwencji.
Polecamy również: Pierwsi repatrianci z Kazachstanu i Syberii przyjechali do Wlenia. "Chcę podziękować za to, że nie odmówiliście"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

