Rodzinne piekło w Lwówku Śląskim. Są zarzuty za gwałt, próbę zabójstwa i znęcanie nad dziećmi

Jak ustalili śledczy, dramat w rodzinie rozgrywał się przez ponad dwa lata, od 2023 roku do października 2025 roku. Mężczyzna miał wszczynać awantury bez powodu, wyzywać swoją żonę wulgarnymi słowami, grozić jej śmiercią, a także bić, kopać i szarpać. Kiedy ich starsi synowie próbowali stanąć w obronie matki, również stawali się ofiarami jego agresji.
Dzieci żyły w ciągłym strachu
Przemoc dotykała także najmłodsze dzieci, które były świadkami brutalnych scen. Jak podkreśla Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, sprawca znęcał się nad nimi psychicznie, krzycząc, poniżając i wyzywając je. Według śledczych, jego zachowanie wzbudzało w dzieciach ciągły strach i poczucie zagrożenia, a dom stał się miejscem codziennego koszmaru.
Kulminacja przemocy nastąpiła 5 lipca 2025 roku. Wtedy to mężczyzna, gdy jego żona spała, przyłożył jej nóż kuchenny do gardła i próbował ją zabić. Kobieta obudziła się i zaczęła się bronić, co uratowało jej życie. Wówczas napastnik, wykorzystując przewagę fizyczną, zgwałcił ją.
38-latkowi grozi dożywocie
Po zatrzymaniu 38-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim, gdzie usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, gwałtu oraz znęcania się nad rodziną. Przyznał się częściowo do winy i złożył wyjaśnienia. Jak ustalono, wcześniej nie był karany sądownie. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara od 10 lat więzienia do dożywocia.
Sprawdź: Spór o remont ul. Nowowiejskiej we Wrocławiu? Rada osiedla: "Urząd zaprzecza swoim własnym strategiom"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

