Przekroczenie uprawnień przez policjantów powodem śmierci 37-latka ze Strzegomia? Prokuratura bada sprawę

Czy podczas weekendowej interwencji w Strzegomiu doszło do przekroczenia uprawnień przez policjantów? - m.in taki wątek będą sprawdzać śledczy. Podczas policyjnej interwencji nocą 31 maja, zmarł 37-letni mężczyzna. Wezwany patrol interweniował z powodu zakłócania spokoju przez osobę, która najprawdopodobniej cierpiała na chorobę psychiczną. - Dlatego wezwano pogotowie - relacjonuje Prokurator Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy:
- W trakcie oczekiwania na przyjazd karetki, ten mężczyzna próbował uciec z mieszkania. Policjanci dogonili go, próbując obezwładnić założyli kajdanki. Nagle ten mężczyzna stracił przytomność. Podjęto akcję reanimacyjną, bo karetka przyjechała. Byli ratownicy na miejscu. Niestety mimo to, nie udało się uratować jego życia.
Przeczytaj: Ciało 73-latka znaleziono we wrocławskim Parku Wschodnim. Mamy komentarz policji
"Zaczął uciekać. Policjanci dogonili go i obezwładnili. Później zaczął tracić funkcje życiowe"
Jak wyjaśnia Komenda Powiatowa Policji w Świdnicy - "Komendant polecił wszcząć czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej sprawy." Z relacji policjantów wynikało, że: "(...) zachowywał się irracjonalnie, dlatego wezwany został zespół pogotowia ratunkowego w celu wykonania konsultacji przez lekarza. Mężczyzna nie wykonywał żadnych poleceń, a w pewnym momencie zaczął uciekać i wybiegł z budynku.". Policjanci dogonili go i obezwładnili. Chwilę później zaczął tracić funkcje życiowe. Mimo interwencji pogotowia, zmarł:
- Prokurator wszczął śledztwo w kierunku artykułu 231 i 155 KK czyli podejrzenia niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez policjantów, oraz nieumyślnego spowodowania śmierci. To jest taka wstępna kwalifikacja, na razie jeszcze w żaden sposób nie mamy dowodów, które by wskazywały, że rzeczywiście doszło do przestępstwa. Będzie to wyjaśniane w toku tego postępowania - mówi Radiu Wrocław Mariusz Pindera - z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Pierwsze kontrole nie wykazały nieprawidłowości. Śledczy z prokuratury czekają na wyniki sekcji zwłok zmarłego, która ma dać odpowiedź co do przyczyny zgonu.
Sprawdź również: Siedem operacji nie uśmierzyło bólu. Pan Sławomir cierpiał 20 lat, pomogli mu dopiero wrocławscy lekarze
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
