Rowerzyści je uwielbiają, nadleśnictwa stawiają veto. Trwa batalia o nielegalne single tracki w Złotoryi i Jaworze - Radio Wrocław

Rowerzyści je uwielbiają, nadleśnictwa stawiają veto. Trwa batalia o nielegalne single tracki w Złotoryi i Jaworze

Karolina Bieniek
Karolina Bieniek, PL
| Roku temu, 2025-06-17, 14:28
Rowerzyści je uwielbiają, nadleśnictwa stawiają veto. Trwa batalia o nielegalne single tracki w Złotoryi i Jaworze – Nadleśnictwa zamykają trasy, które zostały stworzone nielegalnie. Fot: Nadleśnictwo Złotoryja
Nadleśnictwa zamykają trasy, które zostały stworzone nielegalnie. Fot: Nadleśnictwo Złotoryja

Stworzył nielegalne ścieżki rowerowe w lasach. Nadleśnictwo otaśmowało zjazdy i grozi grzywną. - Próbowaliśmy po dobroci, ale to nic nie dało - tłumaczą leśnicy. Pan Mirosław, prezes Stowarzyszenia Kaczawska Ekipa Extreme od czterech lat tworzy na terenie dwóch nadleśnictw Złotoryja i Jawor trasy rowerowe pod nazwą Bazaltowe Single Trails. Sam je wytycza i dba o ich utrzymanie. Cieszą się one wielkim zainteresowaniem rowerzystów, jednak nadleśnictwa podkreślają, że to nielegalny proceder, który musi się skończyć. Mimo podjętych prób, stronom nie udało się porozumieć, a nowe ścieżki bez wiedzy i zgody nadleśnictwa wciąż powstają. Twórca ścieżek przekonuje, że chce je zalegalizować, ale jak twierdzi, nie ma woli współpracy ze strony nadleśnictw:

- Wszyscy dokładnie o tym wiedzą, że są to trasy nielegalne, mimo że są oznakowane, bo je oznaczyłem, bo się wiele osób gubiło w terenie. Moim zamysłem było zalegalizowanie ich, bo nie robię tego dla siebie tylko dla ludzi, którzy tu przyjeżdżają. Takich tras tu brakuje, najbliższe są w Srebrnej Górze.

W regionie: Mimo kosztów, Wałbrzych nie rezygnuje z wodoru. Rusza nowy zakup

"Tracą na tym przede wszystkim rowerzyści"

Nadleśnictwo Złotoryja podkreśla, że są otwarci na wszelkiego rodzaju społeczne inicjatywy, czekają jednak na odpowiednio przygotowaną dokumentację czyli konkretny projekt ścieżek, do którego będą mogli się odnieść. Spór trwa, sezon rowerowy w pełni i jak podkreśla pan Robert, tracą na tym przede wszystkim rowerzyści:

- Będę miał nieprzyjemności z racji tego, że jeżdżę po drodze która jest nielegalne wykonana, problem dla zwykłego kowalskiego, który nie powinien w ogóle mieć miejsca. Chcemy jeździć w zgodzie z naturą, z uśmiechem na twarzy i bezpiecznie. Na tym całym sporze tracą rowerzyści mimo, że pomysł jest świetny.

Autor Bazaltowych Single Trails Informuje, że złożył na piśmie propozycje wytyczenia ścieżek, a nawet wnioskował o listę chronionych obszarów, ale oba pisma, jak twierdzi, miały zostać bez odpowiedzi. 

Sprawdź: O krok od tragedii w Strzegomiu. Dziecko stało na parapecie, dwa piętra nad ziemią

"To nie jest tak, że można robić wszystko, wszędzie"

Komendant Straży Leśnej w nadleśnictwie Złotoryja Marek Rybak przyznał, że gdy do nadleśnictwa dotarła informacja, że autor nielegalnych ścieżek zamierza zorganizować zawody rowerowe na trasie przebiegającej przez Park Krajobrazowy Chełmy nie było innego wyjścia, nielegalne trasy zostały otaśmowane:

- Lasy są Państwowe zatem wstęp do lasów jest bezpłatny, natomiast to nie jest tak, że można robić wszystko, wszędzie. Te ścieżki są nielegalne, zostały utworzone przy wyraźnym sprzeciwie zarządcy terenu czyli nadleśnictwa Złotoryja oraz korzystanie z tych ścieżek może się wiązać z konsekwencjami prawnymi.

Jakie kary grożą za korzystanie z nielegalnie wytyczonych tras?

Użytkownicy jednośladów czują się zagubieni, boją się mandatów, liczą na to, że stronom uda się zażegnać konflikt i trasy zostaną choć w części zalegalizowane. Nadleśnictwo Złotoryja podkreśla, że rowerzyści mają do dyspozycji ponad 50 km tras rowerowych, część w ramach Kaczawskich Single Tracków, zapowiedzieli także, że w planach są kolejne kilometry. Nadleśnictwo informuje, że korzystanie z nielegalnie wytyczonych singli to wykroczenie zagrożone karą grzywny do 500 złotych.

Zobacz również: Renata Granowska wyrzucona z Platformy Obywatelskiej. Mamy oświadczenie wiceprezydent: "Autorytarny proces pokazowy"


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Old Tom 2025-06-19 19:44:37 z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Jeździłem na rowerze, ale po tym co teraz robią rowerzyści wstyd mi siadać na rower. Jako pieszy dwa razy byłem potrącony przez rower. Raz na chodniku, raz na przejściu dla pieszych. Zawsze rowerzysta nieustalony. Chamstwo wielu z nich zepsuło opinię wszystkim.
~wowka54r. 2025-06-17 20:28:31 z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Dla pana Mirosława rada taka zorganizuj ciulu ścieżki rowerowe na swoim ogródku i zaproś na pedałowanie swoich równie j..bnietych kolegów. Lasy są państwowe czyli nasze ale to nie oznacza, że wolno nam wszystko. Nadleśnictwo ma rację i nie ma baranie dyskusji.