Ulewa nad Wrocławiem paraliżuje ruch w mieście. Zalane drogi i torowiska, skrócone i zmienione trasy [AKTUALIZACJA] - Radio Wrocław

Ulewa nad Wrocławiem paraliżuje ruch w mieście. Zalane drogi i torowiska, skrócone i zmienione trasy [AKTUALIZACJA]

RW
| 4 godziny temu
Ulewa nad Wrocławiem paraliżuje ruch w mieście. Zalane drogi i torowiska, skrócone i zmienione trasy [AKTUALIZACJA] – Ulewa paraliżuje wrocławskie MPK i ruch kierowców w mieście
Ulewa paraliżuje wrocławskie MPK i ruch kierowców w mieście
fot. Tomasz Duda/Krzysztof Milewski/Justyna Kowalska

AKTUALIZACJA 10:50

Na Kozanowie trwa akcja straży pożarnej. Woda zalała garaże przy ulicy Dokerskiej. Według relacji naszego dziennikarza jest w nim wody aż po kolana. Strażacy cały czas wypompowują wodę.

AKTUALIZACJA 10:35

Dziś rano Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego zwołał posiedzenie w sprawie wczorajszej nawałnicy oraz dzisiejszej sytuacji na Dolnym Śląsku.

Największe opady deszczu w województwie dolnośląskim odnotowano w Obornikach Śląskich, gdzie spadło ok. 80 mm deszczu.

Jak wynika z danych KW PSP we Wrocławiu z godz. 7:00, strażacy interweniowali w województwie 425 razy.

Najwięcej zdarzeń było na terenie:

  • powiatu karkonoskiego i Jeleniej Góry– 254,
  • powiatu lwóweckiego – 40,
  • powiatu wrocławskiego i Wrocławia – 38,
  • powiatu trzebnickiego – 25.

Przede wszystkim usuwano powalone drzewa i konary, zabezpieczano uszkodzone budynki oraz udrażniano zablokowane dróg.

W części województwa nadal obowiązują ostrzeżenia przed burzami i silnymi opadami deszczu. Najgroźniejsza strefa ma przesunąć się poza region do godzin wieczornych.

Według prognoz dzisiejsza fala opadów jest ostatnią tak intensywną. W czwartek (16.07) możliwe są jeszcze słabsze opady, głównie na obszarach podgórskich.

Z kolei Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej poinformował, że woda z obszarów o największych opadach dopiero spływa do rzek. Na części stacji odnotowano wzrost poziomu wód do stanów średnich, miejscami wysokich. Zbiorniki retencyjne nie odnotowały niepokojących zmian.

AKTUALIZACJA 10:25

Ulewne deszcze, które rano nawiedziły Wrocław sparaliżowały komunikację miejską. Pasażerowie stali na przystankach i nie wiedzieli czy i kiedy przyjedzie ich tramwaj lub autobus. Niektórzy nie zdążyli do pracy, a inni do lekarza.

Posłuchajcie mieszkańców, z którymi rozmawiali nasi dziennikarze:

Byliśmy tuż obok awarii jednego z pojazdów na ulicy Kosmonautów:

AKTUALIZACJA 10:15

Ruch tramwajowy na Pułaskiego został przywrócony. Tramwaje linii 9 i 15 kursują do pętli Park Południowy. Tramwaje linii 8, 16, 22 wróciły do kursowania do pętli Tarnogaj. 

Tramwaje linii 9, 15, 18, 21 ze względu na zalaną zwrotnice zostały skierowane do pętli Tarnogaj.

Na pętli na Kozanowie również sytuacja została opanowana, a tramwaje 12 i 19 wróciły na swoje trasy.

AKTUALIZACJA 9:10

Ruch tramwajów na ulicy Kosmonautów został przywrócony.

Z kolei na Placu Wróblewskiego doszło do wykolejenia, ale MPK Wrocław bardzo szybko usunęło tramwaj i przywróciło ruch w tym miejscu. Linie 3, 4, 5, 9, 16, 18 mogą jeszcze przez chwilę kursować inaczej.

Natomiast na Kozanowie woda zalała kolejne torowisko, a konkretniej pętle Kozanów. Tramwaje linii 12 i 19 zostały skierowane przez  Milenijną i Lotniczą do pętli Pilczyce.

Woda zalewa też ulicę Piłsudskiego, a kierowcy omijają ją jadąc po torowisku.

AKTUALIZACJA 8:45

Aleja Wielkiej Wyspy została zalana. Kierowcy mogą spodziewać się tam sporych utrudnień.

Z kolei droga pod wiaduktem na Pułaskiego jest na ten moment przejezdna. Ruch na Hubskiej, Dyrekcyjnej i Pułaskiego powoli wraca do normy. Ruszyły też pierwsze tramwaje.

W związku z zalaną drogą pod wiaduktem na ulicy Reymonta zmieniono trasy autobusów.

Autobusy linii K zostały skierowane w obu kierunkach przez Plac Staszica, Dworzec Nadodrze (nawrót), Plac Staszica, Pomorską, Dubois, Popowicką, Milenijną, Osobowicką.

Z kolei autobusy linii 142 zostały skierowane w obu kierunkach przez Plac Staszica, Dworzec Nadodrze, Trzebnicką, Kleczkowską.

Pojawiły się też nowe utrudnienia, tym razem na ulicy Mickiewicza. Woda zalała tam zwrotnice, a  tramwaje linii 17 zostały skierowane od mostu Zwierzynieckiego do pętli ZOO.

Kolejne utrudnienia mamy na ulicy Kosmonautów, woda zalała torowisko oraz doszło do awarii tramwaju. Tramwaje linii 3, 10, 20 zostały skrócone do pętli Pilczyce. Zadysponowano autobusy "za tramwaj" w relacji Leśnica - Pilczyce - Leśnica.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY

IMGW wydało ostrzeżenie I stopnia przed silnymi deszczami dla 10 powiatów Dolnego Śląska, w tym też dla wrocławskiego. Wysokość prognozowanych opadów wynosi od 40 mm do 60mm, a wiatr może osiągnąć nawet 65 km/h. Może wystąpić również grad.

Nad Wrocławiem od rana grzmi i intensywnie pada. Mamy pierwsze skutki porannej ulewy.

Na ulicy św. Jadwigi torowisko zostało zalane, a tramwaje lini 3, 5, 8, 11, 12, 13, 17, 23 zostały skierowane w obu kierunkach przez ul. Sienkiewicza, Most Pokoju, Plac Społeczny i Plac Dominikański.

Podobnie wygląda sytuacja na ulicy Reymonta - tam również torowisko znalazło się pod wodą, a tramwaje 1, 7, 14, 15, 16 zostały skrócone do Dworca Nadodrze.

Z kolei na ulicy Pułaskiego zalało drogę pod wiaduktem kolejowym. Tramwaje linii 8, 9, 15, 18, 16, 21, 22 zostały skrócone do Dworca Głównego, a następnie zawracają na skrzyżowaniu ulic Pułaskiego i Małachowskiego.

MPK przekazało również, że "tramwaje które utknęły po południowej części miasta kursują wahadłowo w relacji Tarnogaj - Park Południowy - Tarnogaj".

W każdym z tych miejsc występują również spore utrudnienia dla kierowców, chociaż kierujący starają się pokonać wodę. Autobusy w tych miejscach kursują w miarę możliwości.

CZYTAJ WIĘCEJ: Co za pogoda! Gwałtowny deszcz sparaliżował centrum Wrocławia. Utrudnienia dla kierowców i pasażerów MPK


Komentarze (6)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Oleśnica 57 min. temu z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Dobrze że u nas tych parę kropli spadło. Bo wczoraj Wrocław zalało a u nas susza . Jaki powód ? Nie wiem.A to tylko 27 km.
~Ewa 2026-07-15 09:36:56 z adresu IP: (2a00:f41:7058:151c:7758:x:x:x)
Wroclaw to najgorsze miasto pod każdym względem. Komunikacyjnym i społecznym. Chaos i bałagan.
~~~Strum 2026-07-15 09:10:03 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Problem z odprowadzeniem wody po deszczach nawalnych i problem z doprowadzeniem wody do strumyków, zbiorników - jeziorek w parkach Wrocławia. Tylu naukowców od urbanistyki, nawadniania, odwadniania - bez efektów
~~~Odwod 2026-07-15 09:06:47 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Powojenny Wrocław zmaga się z podtopieniami podczas nawalnych deszczy przez przejęcie poaustriacko-niemieckiej kanalizacji ogólnospławnej, która w naturalnych dolinach czterech rzek nie radzi sobie z gwałtownymi zmianami klimatu i rozrastającą się zabudową uszczelniającą grunt. Brak celowych inwestycji, problemem jest przekroczenie chłonności systemu w krótkim czasie. Wrocław jest położony w dolinie Odry i jej dopływów (Oława, Ślęza, Bystrzyca, Widawa), co naturalnie predysponuje ten obszar do zbierania wód opadowych z całego regionu. Wrocław odziedziczył w dużej mierze systemy kanalizacyjne projektowane i rozwijane jeszcze pod koniec XIX i na początku XX wieku. Zaprojektowano je jako sieć ogólnospławną, co oznacza, że w tych samych rurach płyną ścieki bytowe oraz deszczówka. Choć są one wydajne w czasie standardowych opadów, nie były projektowane na tak ekstremalne i nawalne ulewy z jakimi mierzy się miasto w ostatnich latach. Po 1945 roku, powstawanie nowych osiedli i dróg doprowadziło do uszczelnienia terenu. Woda zamiast naturalnie wsiąkać w grunt, w ułamku sekundy spływa do kanalizacji, powodując jej szybkie przeciążenie i lokalne zalania ulic. Rzeki wpadające do Wrocławia zasilane są wodami opadowymi z całego Dolnego Śląska. Choć Wrocławski Węzeł Wodny jest jednym z największych systemów hydrotechnicznych w Polsce i zapewnia ochronę przed falami powodziowymi na głównym nurcie Odry, to systemy melioracyjne i małe zbiorniki retencyjne na mniejszych ciekach dopływających (np. Ślęza, Widawa) wciąż wymagają rozbudowy, aby pomieścić nagłe i gigantyczne masy wody z burz.
~~~Powódź 2026-07-15 08:54:49 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Przedwojenny Wrocław (ówczesny Breslau) nie był wolny od wszystkich podtopień, ale przed wielkimi opadami chronił go genialnie zaprojektowany, wielostopniowy system hydrotechniczny. Kluczem była ochrona przed spływem wód z gór, system polderów, rozbudowana sieć kanałów i wielka przepustowość miejskich rzek. Główne filary, na których opierał się ten sukces to: Wrocławski Węzeł Wodny: Przebudowany gruntownie po katastrofalnej powodzi w 1903 roku. Inżynierowie stworzyli sieć kanałów (m.in. Kanał Miejski, Kanał Różanka, Kanał Odpływowy), które dzieliły masy wody i omijały ścisłe centrum miasta. System polderów: Przed miastem powstały rozległe naturalne i sztuczne tereny zalewowe (poldery, np. w okolicach Oławy). Przy gwałtownych opadach woda mogła się tam rozlać, nie zagrażając zabudowaniom. Kanalizacja ogólnospławna: W samym mieście zbudowano nowoczesny i niezwykle drożny system podziemny (wzorowany częściowo na rozwiązaniach londyńskich). Obejmował on wielkie kolektory, które sprawnie odprowadzały zarówno ścieki, jak i deszczówkę do historycznej oczyszczalni na polach irygacyjnych (pola te znajdowały się m.in. na Osobowicach). Wydajne odbiorniki wody: Wszystkie kanały, śluzy i koryta rzeczne były ze sobą połączone, co umożliwiało bieżące sterowanie poziomem wody w mieście. Warto pamiętać, że po II wojnie światowej wiele z tych elementów (jak poldery zalewowe czy małe cieki) zostało zaniedbanych lub zabudowanych. Spowodowało to utratę naturalnej retencji, co dobitnie unaoczniła m.in. późniejsza powódź tysiąclecia.
~~Ulewa 2026-07-15 08:49:42 z adresu IP: (185.5.xxx.xxx)
Zalewanie ulic miast to bezpośredni skutek nadmiernego uszczelniania nawierzchni (betonozy) w połączeniu z przestarzałymi systemami kanalizacji deszczowej i brakiem rozwiązań opartych na małej retencji (np. rowów, ogrodów deszczowych). Gwałtowne opady nawalne paraliżują ruch i mogą prowadzić do lokalnych podtopień infrastruktury miejskiej.Główne przyczyny problemuZabetonowanie przestrzeni: Brak powierzchni biologicznie czynnej uniemożliwia naturalne wsiąkanie (retencję) wody w grunt. Cały jej strumień trafia bezpośrednio na ulice.Niewydolna kanalizacja: Tradycyjne systemy podziemne projektowano z myślą o mniejszych opadach. Przy ulewach rury osiągają maksymalną przepustowość w kilka minut.Brak otwartych systemów odwadniających: Likwidowanie przydrożnych rowów, które mogłyby przyjąć nadmiar wody, oraz brak ich właściwej konserwacji prowadzą do tworzenia się "tam" na drodze spływu wód.Skutki i koszty dla miastaWieloetapowe paraliże komunikacyjne, zalane torowiska i wiadukty (np. podtopienia ulic św. Jadwigi, Pułaskiego i Reymonta we Wrocławiu).Wzrost kosztów napraw uszkodzonych nawierzchni (wypłukiwanie podbudowy drogi, tworzenie kolein i dziur).Rozwiązania i kierunki zmian (Zielono-Niebieska Infrastruktura)Miasta aktywnie walczą z tym zjawiskiem poprzez:Odbetonowywanie (rozszczelnianie): Zastępowanie asfaltu i kostki betonowej nawierzchniami przepuszczalnymi.Zieleń chłonąca wodę: Budowa ogrodów deszczowych, parków kieszonkowych oraz rowów bioretencyjnych zamiast tradycyjnych betonowych koryt.