Horror w Gaikach. Ruszył proces mężczyzny oskarżonego o wieloletnie więzienie i gwałty

Mężczyzna nie przyznaje się do winy, twierdzi, że wszystko działo się za zgodą pokrzywdzonej, mówi prokurator Artur Socha:
- Twierdzi że to co się zdarzyło to w zasadzie za zgodą pani pokrzywdzonej, my oczywiście się z tym nie zgadzamy. Pokrzywdzona była przetrzymywana w takiej komórce, w pomieszczeniu gospodarczym bez okna, bez światła dziennego, bez żadnych mediów, pomieszczenie było zamykane od zewnątrz na kłódkę, a klucz miał tylko oskarżony.
Prokurator poinformował, że z opinii biegłych wynika, że mężczyzna był poczytalny:
- Nie ma tu żadnych wątpliwości co do tego, że działał z pełną poczytalnością. Mamy też opinię z zakresu seksuologii że jest to osobowość no już o znamionach osobowości psychopatycznych. Pan będzie normalnie odpowiadał i grozi mu dość surowa kara za ten czyn, oczywiście w przypadku jeśli sąd mu ten czyn przypisze w takiej postaci jak jest zredagowany w akcie oskarżenia.
Mężczyźnie grozi dożywocie. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że wszystko działo się za zgodą pokrzywdzonej. Sędzia wyłączył jawność rozprawy. Uznał, że opis zdarzeń, a także odtwarzanie zeznań pokrzywdzonej będą zawierać elementy i pytania, które mogą naruszać dobre obyczaje i ważny interes prywatny pokrzywdzonej.
Przeczytaj także: "Mają drgawki i są bardzo osłabione". Ktoś nakarmił cztery kocięta trutką. Lekarze walczą o ich życie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

