Gdy zasłabną, często nie są w stanie wezwać pomocy. Jak pomóc seniorom, którzy mieszkają samotnie?

Mieszkają samotnie, zwykle z dala od swoich rodzin. Są w jesieni życia. Kiedy opadają z sił, nie są w stanie sami zadzwonić po pomoc. Mają szczęście, gdy zza zamkniętych drzwi uda im się wzbudzić uwagę sąsiadów. Tylko w 2025 roku w takich sytuacjach dolnośląscy strażacy umożliwiali policjantom i ratownikom medycznym wejście do mieszkań ponad pół tysiąca razy.
Ważne: "Zostaliśmy zmuszeni do zawieszenia pracy". Co z zamkniętym oddziałem urologicznym przy ul. Kamieńskiego?
Pomóc mogą dokumentacja, system alarmowy czy montaż kamer
- To bardzo trudne akcje, bo liczy się czas, a mamy problem z ustaleniem podstawowych informacji o pacjencie - tłumaczy Marek Gorczyński, lekarz-ratownik i zastępca dyrektora legnickiego pogotowia ratunkowego:
- Nawet, gdyby była na przykład adnotacja, że w pierwszej szufladzie w tej szafce jest dokumentacja medyczna, to nam też bardzo by ułatwiło. Także uczulenia, leki, jakie pacjent bierze i przewlekłe schorzenia. Niestety, najczęściej jest tak, że my z policją szukamy po mieszkaniu wszelkiej dokumentacji. Nawet, żeby PESEL się dowiedzieć czy ile ktoś ma lat.
Jak zabezpieczyć seniorów, którzy mieszkają sami, na wypadek na przykład utraty przytomności? Policjanci sugerują montaż kamer, systemów alarmowych rejestrujących bezruch czy choćby współpracę z czujnymi sąsiadami. - Za każdym razem takie akcje zmuszają do refleksji - przyznaje kpt. Mateusz Guzenda z wydziału operacyjnego legnickiej straży pożarnej:
- Jest mi czasami przykro, że takie osoby muszą mieszkać same, że są pozostawione bez opieki... Przykry widok. Natomiast pomagamy zawsze, niezależnie od tego, jak ta sytuacja wygląda. Priorytetem jest ratowanie życia i zdrowia ludzkiego - my musimy być twardzi.
Ratownicy podkreślają, że - nawet jeśli nie mamy pewności, a jedynie uzasadnione przypuszczenia co do zagrożenia życia jakiejkolwiek osoby - bezwzględnie należy zadzwonić pod 112 lub 999.
Sprawdź: Lekarka z legnickiego szpitala miała dwa promile alkoholu. Prokuratura: "Nie naraziła nikogo na utratę życia"
"Sąsiedzka czujność jest nieoceniona"
Statystycznie na Dolnym Śląsku służby ratunkowe niosą pomoc seniorom zamkniętym w swoich domach prawie 3 razy dziennie. - Sąsiedzka czujność w takich przypadkach jest nieoceniona - uważa kom. Jagoda Ekiert z legnickiej policji:
- To nawet nie chodzi o starsze osoby, bo ja podam swój przykład. Mam zaufanych sąsiadów. Mają oni klucze do mojego domu i w przypadku, gdyby coś się działo albo oni by zauważyli, że nas nie widzą od jakiegoś czasu, to zawsze mogą wejść do naszego domu. Mamy do nich pełne zaufanie.
Niestety w statystykach kryminalnych rośnie również liczba przypadków, gdy po sforsowaniu drzwi ekipy ratunkowe odkrywają, że pomoc nadeszła zbyt za późno - czasem nawet o kilka dni.
Posłuchaj materiału Andrzeja Andrzejewskiego, reportera Radia Wrocław:
Przeczytaj też: Duże zmiany dla zatrudnionych w szpitalu na Borowskiej? Firma zewnętrzna budzi obawy pracowników
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

