Rocznica krwawej niedzieli na Wołyniu. Na Marszu Pamięci we Wrocławiu padały antyukraińskie hasła
Krwawa niedziela była kulminacją mordów polskiej ludności cywilnej na Kresach. Według szacunków w latach 1943-1945 w efekcie ludobójstwa zginęło blisko 139 tysięcy Polaków, w tym dzieci i kobiety, mówi Janusz Dzielendziak ze Stowarzyszenia Wrocław Pamięta, organizatora obchodów 82. rocznicy tego ludobójstwa:
- Chcemy kontynuować tą pamięć. Jako, że Wrocław jest miastem przesiedleńców, tych z Kresów, to nam się wydaje, że jest to bardzo ważne kultywować pamięć, przypominać, upamiętniać nawet modlitwą czy pod pomnikiem wspominać.
W ramach obchodów wrocławianie wzięli udział w konferencji popularnonaukowej o przyczynach ukraińskiego ludobójstwa na Kresach.
Przeczytaj też: Zamkną torowisko na moście Grunwaldzkim na co najmniej miesiąc. Znamy szczegóły utrudnień dla kierowców i pasażerów MPK
Rozlegały się hasła antyukraińskie i skrajnie prawicowe
O godzinie 19.00 wyruszył z kolei Marsz Pamięci organizowany przez środowiska prawicowe. Uczestnicy wyruszyli z placu Staszica, spod Pomnika Zesłańcom Sybiru, by przejść pod Pomnik Pomordowanych na Kresach przy ulicy Andrzeja Frycza-Modrzewskiego. W marszu wzięli udział – pierwszy raz we Wrocławiu – motocykliści ze Stowarzyszenia Kocham Polskę i Międzynarodowy Rajd Katyński. Łączy nas ten sam cel, ta sama sprawa, mówi Grzegorz Lutkowski:
- Jesteśmy tutaj po to, żeby zaznaczyć tę smutną sytuację ofiar rzezi wołyńskiej. Chcemy upamiętnić właśnie te ofiary. I tylko tak. Nie, nie chodzi o to, żeby zrobić jakieś wielkie show i hałas. Spokojnie, wiadomo, o co chodzi.
Podczas marszu rozlegały się hasła przeciwko UPA, antyukraińskie i skrajnie prawicowe. Część rozmówców podkreślała, że przyszli na marsz dla upamiętnienia pomordowanych, a nie po to, aby poprzeć jakiekolwiek stronnictwo polityczne:
- Czujemy się duchem, że powinnyśmy tutaj być.
- Mam rodzinę z Kresów. Mało wiedziałem, ale dowiedziałem się trochę takich rzeczy i dlatego uważam, że to mój obowiązek.
- Dotykają mnie też osobiście, ponieważ miałam rodzinę na wschodzie, która cudem uniknęła śmierci, nie wszyscy. I uczestniczę w obchodach tych, które są organizowane. Nieważne przez kogo.
W Marszu Pamięci wzięło udział około 200 osób.
Sprawdź: Stadion lekkoatletyczny na Paderewskiego od lat niszczeje. Festiwal ZORZA jeszcze pogorszył sytuację [ZDJĘCIA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

