Mnóstwo jerzyków wypada z gniazd. Dlaczego tak się dzieje i jak im pomóc?
Jerzyki to ptaki, które całe życie spędzają w locie, pisklę uczące się latać nie wystartuje z ziemi - mówią eksperci. Codziennie do ośrodka w Raczkowej pod Legnicą trafia od kilku do nawet kilkunastu jerzyków. Jak wyjaśnia Krzysztof Strynkowski, u jerzyków nie występuje faza tzw. podlotów, czyli ptaków, które jeszcze się do końca nie usamodzielniły, ale nie potrzebują naszej pomocy:
- Podlotów nie ruszamy. Jeżeli już, to tylko po to, żeby podnieść go i gdzieś w bezpiecznym miejscu na krzaku, na drzewie powiesić. Natomiast przy pisklakach, każdy, który leży na ziemi i nie umie latać, nie jest podlotem - jest pisklakiem, który wymaga pomocy.
Sprawdź: Deszczowy weekend na Dolnym Śląsku. Są ostrzeżenia meteorologiczne i hydrologiczne na niedzielę
"Prawie" robi różnicę
Przyrodnik nie wyklucza, że na to masowe wypadanie pisklaków z gniazd mogą mieć wpływ zmieniające się warunki atmosferyczne - zarówno upały, jak i ulewne deszcze. Apeluje też, by nie próbować ich samemu dokarmiać, przestrzega też przed podawaniem wody pipetą. Znalezionego pisklaka najlepiej od razu przywieźć do specjalistycznego środka lub do znajomego przyrodnika czy ornitologa. Jak przyznał Jacek Kramarz, nadleśniczy Nadleśnictwa Złotoryja, kilka dni temu tak właśnie trafiło do nich całe gniazdo jerzyków:
- Wiedzą ludzie, że jak się coś zdarzy w przyrodzie, to zawsze pomożemy. Te jerzyki dość gromadnie wypadają właśnie w takim okresie, kiedy już są opierzone, już mają prawie zdolność lotu, ale to "prawie" robi różnicę. Cały lęg wypadł między blokami, ktoś to zauważył i w tym momencie ta pomoc człowieka jest właściwa.
Jerzyki są bardzo pożyteczne, zwłaszcza w miastach - eliminują komary znacznie skuteczniej i bezpieczniej niż wykorzystywane jeszcze do niedawna opryski.
We Wrocławiu: Powstańców Śląskich i Jastrzębia do remontu. MPK rusza z inwestycją za 3 miliony
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


